Dodaj do ulubionych

istne jaja... wypowiem się na temat uroków...

29.01.09, 18:18
Moi Mili, jestem człowiekiem starej daty, bo już po 40tce :)
Jestem wrożem, ale nie działam w internecie. Mam internet, lubie "posurfować", ale nie reklamuje się tu. Mam swoich stałych klientów tam gdzie mieszkam i nie potrzebuje ich wielu gdyż dodatkowo pracuje w innej branży niż ezoteryka.
Dostałem linka na to forum od znajomej. Czytam i jestem w szoku!
Dlaczego dziewczynka, taka młoda, potrafi mieć w sobie tyle jadu? :(
Dlaczego nakłania innych do czarów? To zło i należy się go wystrzegać. To, że tłumaczy się iż jest jedynie narzędziem nie tłumaczy jej. Doskonale wie co robi zdesperowanym ludziom. Dlaczego jesteś zła, Lilith? Poza tym obrażanie cudzych rodzin świadczy tylko o Tobie... Poza tym nie wierze w Twoje studia prawnicze. Brak Ci ogłady, brak Ci stylu prawniczego... Znam wielu prawników, więc widocznie jesteś "wyjątkowa"... Nie znasz się nawet na prawach, inaczej nie robiłabyś tego co robisz. Rozumiem, że Urząd Skarbowy wie o Twoim interesie? Pozdrawiam Cię mimo wszystko i życze C abyś wydoroślała.
Obserwuj wątek
    • annashayer odrazu powiem... 29.01.09, 18:29
      Tak!Znam Samuela i podałam mu link :D I nie ukrywam tego, że oboje mamy niezły ubaw :D
      • tatiiianka Re: odrazu powiem... 29.01.09, 18:39
        jeny ile można wątków tego samego typu zakładać? Niedługo same wątki będą o
        lillith ! Na tym forum nie można o niczym innym już pogadać tylko o lillith?
      • sadosia75 Anno odbierz maila. 29.01.09, 18:53

    • Gość: z marsa Re: istne jaja... wypowiem się na temat uroków... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.09, 18:49
      do samuela-wroza

      Mój Drogi,

      nie dolewaj benzyny do ognia tym watkiem, nie majac sam osobistych
      doswiadczen z osobą, nie sluchaj innych ,nawet jesli to Twoi
      przyjaciele, znajomi, lub naawet jesli tylko czytales to forum i
      myslisz ze znasz prawde. Nie opowiadaj o sobie-nie usprawiedliwiaj
      sie na samym poczatku, ze nie szukasz klientow, nie wchodz tu i nie
      oczerniaj z góry innych, bo to swiadczy o Tobie..

      Gdzie Twoja równowaga wróżu?

      ja zycze Tobie, zebys wydoroslal...

      Peace

      Idz w pokoju

      Moi Mili, jestem człowiekiem starej daty, bo już po 40tce :)
      Jestem wrożem, ale nie działam w internecie. Mam internet,
      lubie "posurfować", ale nie reklamuje się tu. Mam swoich stałych
      klientów tam gdzie mieszkam i nie potrzebuje ich wielu gdyż
      dodatkowo pracuje w innej branży niż ezoteryka.
      Dostałem linka na to forum od znajomej. Czytam i jestem w szoku!
      Dlaczego dziewczynka, taka młoda, potrafi mieć w sobie tyle jadu? :(
      Dlaczego nakłania innych do czarów? To zło i należy się go
      wystrzegać. To, że tłumaczy się iż jest jedynie narzędziem nie
      tłumaczy jej. Doskonale wie co robi zdesperowanym ludziom. Dlaczego
      jesteś zła, Lilith? Poza tym obrażanie cudzych rodzin świadczy tylko
      o Tobie... Poza tym nie wierze w Twoje studia prawnicze. Brak Ci
      ogłady, brak Ci stylu prawniczego... Znam wielu prawników, więc
      widocznie jesteś "wyjątkowa"... Nie znasz się nawet na prawach,
      inaczej nie robiłabyś tego co robisz. Rozumiem, że Urząd Skarbowy
      wie o Twoim interesie? Pozdrawiam Cię mimo wszystko i życze C abyś
      wydoroślała.
    • anahella Re: istne jaja... wypowiem się na temat uroków... 29.01.09, 19:01
      Samuelu,
      Jak w kazdym biznesie, tak i w ezoteryce kazdy ma swoje obszary dzialania. A na
      kazdym obszarze pojawiaja sie klienci roznego gatunku.

      To forum kiedys bylo naprawde przyjemnym miejscem. Osoby znajace sie na
      ezoteryce pisaly tu merytorycznie o wrozbach, astrologii itp. Ale to sie
      skonczylo. Osoby szukajace klienteli za wszelka cene, zniszczyly to forum i mamy
      to co mamy, czyli zlew najgorszych emocji.

      Opluwanie i targowisko, na ktorym podstawowym towarem jest wiadro pomyj to teraz
      jest podstawowa zasada dzialania tego forum. Az wstyd tu pisac.

      W kazdym miejscu, gdzie mozna spotkac wrozbitow, znajdzie sie ktos, kto bedzie
      handlowal czarna magia. I znajdzie chetnych na swoje uslugi. Tak samo jak w
      kazdym miescie znajdzie sie ktos, kto handluje kradzionym towarem i on tez nie
      narzeka na brak klienteli.

      Pomysl, ze te osoby po prostu nie rozumieja, ze cos jest nie tak, bo ida przez
      zycie rozpychajac sie lokciami. Czy Twoj apel cos zdziala? Nic. Spotkasz sie
      tylko z niezrozumieniem i zlorzeczeniem.

      Lepiej zagladac na to forum rzadko i odpowiadac tylko na posty, ktore maja
      jakikolwiek sens. Ja tak robie.

      pozdrawiam
      Anahella
      • Gość: Zgadnij kim jestem Do anahelli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.09, 19:34
        anahello,
        czy nie rozumiesz dlaczego tak jest?
        Tak właśnie ma być. To proces, to jest potrzebne. I należy podziękować tym,
        którzy mają odwagę pisać. Dzięki tym ludziom dokonują się przemiany.
        Wznieście się czasem wyżej, bo stamtąd widać inaczej.

        > Lepiej zagladac na to forum rzadko
        > i odpowiadac tylko na posty,
        > ktore maja jakikolwiek sens.


        I tu nie zgadzam się z Tobą.
        Każdy post czemuś służy...

      • wrozbitamaciej81 Re: istne jaja... wypowiem się na temat uroków... 29.01.09, 19:35
        Bardzo mądre słowa anahella !
    • ewajonline Samuelu, błagam Cię 29.01.09, 19:44
      z tym powyzej 40 tki - ja mam za parę dni urodziny ;)

      a tak już serio - jeszcze parę dni temu lilith miała szansę odwrócić się od tej
      ciemnej strony, chociaż jej natura prędzej wybiera zło i zemstę.
      Nie odzywałam się - ale ashaayer wiedziała już, bo czuwała tu.
      Niestety, wyrok zapadł - duchowe serce lilith już nie ma ochrony. Światło odeszło.

      Wiem, że ona się nie odwróci od tego, co robi, zresztą wciaż straszy.
      Ale wkrótce, gdy ilość ciemnosci będzie odpowiednia, wszystko do lilith zacznie
      wracać.

      Wtedy, Samuelu, stanie sie pokarmem dla istot, które chciała nasyłać innym.
      To chyba uczciwy układ losowy?
      pozdrawiam Cię, ewa
      • wrozbitamaciej81 Ewa ;) 29.01.09, 19:47
        cześć Ewo :)
        • ewajonline Re: Cześć, Macieju! 29.01.09, 19:55
          W podpisie Ewa, prawie dobita przez Samuela ;)
          • wrozbitamaciej81 Ewo !!!!!!!! 29.01.09, 20:12
            Napisz do mnie na maila ;) jest na mej stronie :)
      • vickydt Re: Samuelu, błagam Cię 30.01.09, 23:50
        ton dewoty koscielnej. Zajmij sie mocherze swoim morale
    • sadosia75 Tylko CZY warto? 29.01.09, 19:51
      tak sie zastanawiam czy naprawde warto mowic, tlumaczyc, tolkowac, wyjasniac to
      wszystko? Czy nie jest to takie bledne kolo? ktos stara sie wyjasnic biednym
      ludziom, ze czarna magia nie jest niczym dobrym. a oni w swojej biedzie ida jak
      slepe owce za slepym pasterzem. czy warto w to sie mieszac? czy nie lepiej
      pozostawic to swojemu losowi? mam wrazenie, ze to walka z wiatrakami.
      • Gość: Zgadnij kim jestem Re: Tylko CZY warto? Warto! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.09, 19:55
        Sadosiu już wielu zrozumiało.
        To ma sens i jest potrzebne
        • Gość: gość Re: Tylko CZY warto? Warto! IP: 79.191.45.* 29.01.09, 19:59
          A co grozi za użycie czarnej magii? Jakie sa konsekwencje, nie chce
          słyszeć o fatum,prawdziwe historie, o co chodzi w karmie?
          • Gość: z marsa Re: Tylko CZY warto? Warto! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.09, 20:35
            "A co grozi za użycie czarnej magii? Jakie sa konsekwencje, nie chce
            słyszeć o fatum,prawdziwe historie, o co chodzi w karmie?"

            Poczytaj ...


            Karma to podstawowwe prawo kosmosu, prawo przyczyny i skutku, w
            doslownym znaczeniu oznaczajace dzialanie.

            „Nie było nigdy takiej chwili, w której nie istniałbym Ja, ty, czy
            wszyscy ci królowie; ani też w przyszłości żaden z nas nie
            przestanie istnieć.” (Śri Śrimad A.C. Bhaktivedanta Swami
            Prabhupada: BHAGAVAD GITA taka jaka jest. Warszawa 1990, s.76)
            Poprzez karme wypracowuje sie powtorne wcielenia, aż do osiągnięcia
            wyzwolenia, gdy następuje uświadomienie, że cierpienie jest czymś
            zewnętrznym dla ducha, nirwana, oznacza semantycznie „gdzie wiatr
            karmy nie dmucha".


            Filozofia judaizmu – droga przez Kabałę nie istnieje na skróty,
            wymaga zaangażowania duchowego i oddania jej wiele swojego czasu –
            studiując Kabałę człowiek pozostaje sam na sam z Bogiem, co oznacza,
            że nie pozostaje już nigdy sam – jest zawsze sam na sam z Bogiem.
            W końcu XIII wieku rozpowszechnione zostało nieznane dzieło napisane
            w formie komentarza do Pięcioksięgu w języku aramejskim - Zohar.
            Według rozprowadzającego Zohar Moszego Di Leon autorem tej księgi
            miał być Tanaita Szymon ben Jochaj, który napisał ją w czasie 12
            letniego pustelniczego życia w jednej z jaskiń w Judei. Zawarte w
            niej zostały następujące słowa: „Dusze muszą ponownie przyłączyć się
            do absolutnego ciała, z którego się pojawiły. Lecz aby tego dokonać,
            muszą rozwinąć wszystkie doskonałości, których zarodek został w nich
            zasiany, a jeśli nie spełnią tego warunku w ciągu jednego życia,
            muszą rozpocząć drugie, trzecie, i tak dalej, aż spełnią warunek,
            który pozwoli im połączyć się z Bogiem”.


            O zasadach reinkarnacji mówi Ewangelia Św. Mateusza – „Eliasz
            istotnie przyjdzie i naprawi wszystko. Lecz powiadam wam: Eliasz już
            przyszedł, a nie poznali go… Wtedy uczniowie zrozumieli, że mówił im
            o Janie Chrzcicielu”, gdyż to on był Mesjaszem – „Ten kto ma uszy,
            niech słucha.”

            Pięćset lat po Chrystusie na pustyni arabskiej, w miejscu, gdzie
            nikt się tego nie spodziewał, miały miejsce wydarzenia, które
            zmieniły historię świata – po judaizmie i chrześcijaństwie, pojawiła
            się trzecia monoteistyczna religia, islam. Jako prorok nowej religii
            wystąpił Muhammad – urodzony około 570 roku po Chrystusie w Mekce
            założył religię, zakazującą picia alkoholu, nieumiarkowania w
            jedzeniu, a równocześnie nakazującą pięciokrotną modlitwę w ciągu
            dnia, jednomiesięczny post od świtu do zmroku, pielgrzymkę do Mekki
            i spełnianie uczynków miłosierdzia względem bliźnich.

            „Jakże możecie nie wierzyć w Boga?
            Byliście umarłymi, a On dał wam życie;
            potem sprowadzi na was śmierć
            i znowu da wam życie;
            wtedy do Niego zostaniecie sprowadzeni.” (KORAN Sura II – Krowa:28.
            Warszawa 1986, s.9)


            W BHAGAVAD GITA, esencji mądrości wedyjskiej, czytamy: ”Osoba Boga
            rzekł: wiele narodzin mamy za sobą tak ty, jak i Ja, Arjuno. Ja
            pamiętam wszystkie z nich, ale ty nie możesz ich pamiętać (…)
            Rozdział Karma – Yoga przedstawia, że każdy musi podjąć jakiś rodzaj
            działania w świecie materialnym. Ale nasze działanie może nas albo
            związać z tym światem, albo wyzwolić z niego. Poprzez bezinteresowne
            działanie dla przyjemności Najwyższego, można wyzwolić się z prawa
            karmy (akcji i reakcji) i osiągnąć transcendentalną wiedzę o jaźni i
            Najwyższym.


            Zwieńczeniem literatury wedyjskiej – tekstów świętej tradycji śruti,
            czyli tego co zostało usłyszane, są teksty medytacyjne Upaniszady.
            Zaś wspólną cechą wszystkich wywodzących się z Indii filozofii i
            prądów duchowych jest wskazanie, jak osiągnąć wyzwolenie, które
            pojmowane jest jako ostateczne przerwanie łańcucha narodzin i
            śmierci.
            „Dusza nie rodzi się, nie umiera, nie została też przez nikogo
            stworzona … Nienarodzona, wieczna, nie zostaje zabita, choć zabijane
            jest ciało.” – Katha Upanisad.


            Los to karty, które dostaliśmy podczas naszego przyjścia na świat,
            sposób ich rozegrania to wolna wola, dzięki której kształtujemy
            nasze życie..
          • annashayer do gosc 30.01.09, 15:18
            Gość portalu: gość napisał(a):

            > A co grozi za użycie czarnej magii? Jakie sa konsekwencje, nie chce
            > słyszeć o fatum,prawdziwe historie, o co chodzi w karmie?

            I co z tego, że Ci powiemy co? I tak nie uwierzysz póki Cię to nie dotknie... :(
        • sadosia75 Re: Tylko CZY warto? Warto! 29.01.09, 19:59
          Utrudniona mam odpowiedz bo nie wiem kim jestes :) wiec zwrocic sie jakos
          konretnie nie moge.
          Moze i zrozumialo, moze i wiele osob zrezygnowalo, albo postanowilo szukac
          wlasnej drogi. Ale reszta? tyle jadu, nienawisci, atakow. Czy to wplyw rytualu(
          ryt (!) w ogole nie pojmuje tego skrotu jakby nie mozna bylo napisac rytualu )
          na ludzi czy po prostu pozorne szczescie i chec chorego odwdzieczenia sie?
        • Gość: tekla-0 Re: Tylko CZY warto? Warto! IP: *.ed.shawcable.net 29.01.09, 20:14
          Potrzebne naprawde. Nie wypowiadam sie na ten temat bo nie znam sie
          na ezoteryce, ale duzo sie juz dowiedzialam, czytam codziennie bo
          mnie to interesuje.
          I podziwiam odwage tych ktorzy o tym PISZA, jakie moga byc skutki
          czarnej magi jakielkowiek magi bo czytalam ze nie istnieje czarna
          ani biala magia. Magia jest jedna.

          • sadosia75 Re: Tylko CZY warto? Warto! 29.01.09, 20:20
            Teklo jak milo Cie "widziec" :)
            Taki mam dylemat : warto nawet uswiadomic jedna osobe z tysiaca. Ale z drugiej
            strony uswiadamiac i jednoczesnie obrywac? obrazanie rodziny, chamstwo,
            prostactwo. Czy gra jest warta swieczki?
            • Gość: Zgadnij kim jestem Re: Tylko CZY warto? Warto! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.09, 20:45
              Nie każdy we wszystkim musi uczestniczyć. Każdy ma swoją rolę do wypełnienia
              /często nieświadomie/. Jesteśmy cudownie połączeni. Wszystko wpływa na wszystko.
              Wszystko jest potrzebne.

              Kim jestem?
              Przede wszystkim człowiekiem.
              Kim jestem?
              Pisałam tu wcześniej zmieniając nicki. Wiele razy mylono mnie z kimś innym. Nie
              znam Ewy, nie znam annashayer - nie jestem z nikim zaprzyjaźniona na tym forum,
              choć duchowo z niektórymi na chwilę się połączyłam. Wpadłam tu jakiś czas temu
              /niedawno/ i postawiłam sobie cel. Swój cel osiągnęłam.
              Swoją rolę wypełniłam i teraz właściwie mogę sobie już odejść z tego forum.

              Pozdrawiam Was wszystkich

              • sadosia75 Re: Tylko CZY warto? Warto! 29.01.09, 20:52
                I szczerze wierze w to, ze kazdy z kazdym jakos po kawalku jest polaczony i
                kazdy dla kazdego cos robi nawet jesli o tym nie wie.

                Odejsc z forum? Szkoda, straci wiele zyczliwych slow.
                Pozdrawiam i milej nocy zycze
                malgorzata
            • tekla-0 Re: Tylko CZY warto? Warto! 29.01.09, 21:09
              sadosia75 napisała:

              > Teklo jak milo Cie "widziec" :)
              > Taki mam dylemat : warto nawet uswiadomic jedna osobe z tysiaca.
              Ale z drugiej
              > strony uswiadamiac i jednoczesnie obrywac? obrazanie rodziny,
              chamstwo,
              > prostactwo. Czy gra jest warta swieczki?
              Sadosiu Ciebie tez milo widziec:) choc dawno Ciebie nie bylo na tym
              forum i sobie pomyslalam o Tobie a gdzie jest nasza Sadosia?
              I sie pokazala. Oj mowie Ci ze warto uswiadomic choc jedna osobe z
              tysiaca masz racje moze zrozumie, a wierze w to ze tak. A ile sie
              oberwje??? to juz swoja droga..
              Pozdrawiam Ciebie cieplo i serdecznie
              • sadosia75 Re: Tylko CZY warto? Warto! 29.01.09, 21:18
                Kochana bywalam i tu i tam :) Mialam swoje przeboje zyciowe. los mi rzucil klode
                ale jakos sobie poradzilam :) Szczeniaka kupilismy :) Wiec szczeniak tez mi
                troche czasu zajmuje:) A forum czytalam, dziwilam sie i wolalam stac z boku i
                patrzec jak wzajemnie sie gryza. Ale od kilku dni juz nie moglam sie powstrzymac
                od komentarza!
                • Gość: tekla-0 Re: Tylko CZY warto? Warto! IP: *.ed.shawcable.net 29.01.09, 21:40
                  A wiesz ze ja mialam szczeniaczka malutkiego przez dlugie lata w
                  domu i wiem jaki to jest obowiazek ja Ciebie rozumie. A jezeli
                  chodzi ze mialas przeboje zyciowe - to powiem Ci ze ja to samo i
                  sobie poradzilam i jeszcze mam tego..ale sobie poradze wierze w to
                  bardzo juz sie poprawia na lepsze z dnia na dzien.
                  Ja tez czytam codziennie to forum ale tez nieraz stalam z boku..a
                  lubie sobie podyskutowac:) moze nieraz nie na temat napisze ale cos
                  dodam:) Jest tyle sympatycznych dobrych osob tak milo sie rozmawia..
                  Dobrej nocki Sadosiu - Malgosiu
                  Ale wiesz jak przeczytalam to na dole co masz napisane ..ze jestes
                  na diecie i mozesz byc agresywna..to tak sie z tego smialam..to
                  takie fajne:) ale nie jestes i nie bylas, masz tyle ciepla w sobie
                  zawsze lubie sobie poczytac Twoje komentarze.
                  • sadosia75 Re: Tylko CZY warto? Warto! 29.01.09, 21:44
                    Szczeniak to obowiazek ale gigantyczna radosc w domu, przyjemnosc, szczescie :)
                    Obowiazki te mniej przyjemne schodza na daleki plan kiedy patrze w te jej
                    przepiekne brazowe oczka :)
                    Sily w sobie masz tak duzo, ze poradzisz sobie szybko z kazdym problemem :) ja
                    to doskonale wiem, ze dasz sobie rade. Sila i energia Twoja ta pozytywna ciepla
                    udziela sie kazdemu :) A mnie to udzielila sie dzisiaj w dosc ciezkim momencie i
                    odrazu usmiech mam na twarzy :) A botoks drogi i na zmarszczki mnie nie stac :D
                    Kolorowych snow i do nastepnego klikniecia :)
                    Odezwij sie czasem na mailu
                    Goska
                    • tekla-0 Re: Tylko CZY warto? Warto! 29.01.09, 22:37
                      sadosia75 napisała:

                      > Szczeniak to obowiazek ale gigantyczna radosc w domu, przyjemnosc,
                      szczescie :)
                      > Obowiazki te mniej przyjemne schodza na daleki plan kiedy patrze w
                      te jej
                      > przepiekne brazowe oczka :)
                      > Sily w sobie masz tak duzo, ze poradzisz sobie szybko z kazdym
                      problemem :) ja
                      > to doskonale wiem, ze dasz sobie rade. Sila i energia Twoja ta
                      pozytywna ciepla
                      > udziela sie kazdemu :) A mnie to udzielila sie dzisiaj w dosc
                      ciezkim momencie
                      > i
                      > odrazu usmiech mam na twarzy :) A botoks drogi i na zmarszczki
                      mnie nie stac :D
                      > Kolorowych snow i do nastepnego klikniecia :)
                      > Odezwij sie czasem na mailu
                      > Goska

                      Dobrze odezwe sie napewno na mailu:) A ja mowie zajrze jeszcze na
                      forum bo zaraz wychodze i mowie musze zyczyc dla Sadosi kolorowych
                      snow, i tego Tobie zycze.
                      A mialam jamniczka malutkiego - miniaturke nie byl taki malutki ale
                      z tych malych. Buziaki Gosia i trzymaj sie.
      • annashayer Re: Tylko CZY warto? -pewnie ze nie Sadosiu 30.01.09, 15:17
        sadosia75 napisała:

        > tak sie zastanawiam czy naprawde warto mowic, tlumaczyc, tolkowac, wyjasniac to
        > wszystko? Czy nie jest to takie bledne kolo? ktos stara sie wyjasnic biednym
        > ludziom, ze czarna magia nie jest niczym dobrym. a oni w swojej biedzie ida jak
        > slepe owce za slepym pasterzem. czy warto w to sie mieszac? czy nie lepiej
        > pozostawic to swojemu losowi? mam wrazenie, ze to walka z wiatrakami.

        Jedni chcą się ratować drudzy nie. Ja juz się poddałam.
        Wczoraj wysłano w moją strone dużo jadu... Objawiło się to bólem głowy i tyle z tego miałam! :)
        Postanowiłam, że zajme się tylko ludzmi którzy coś sobą reprezentują i chcą się sami sobą zająć jak prawdziwi bohaterzy... Jak Nasza "Z" :)
        • tekla-0 Re: Tylko CZY warto? -pewnie ze nie Sadosiu 30.01.09, 16:09
          Pani Aniu ja sie nie dziwie ze Pani chce sie poddac i poddala, nawet
          myslalam o Pani wczoraj tak cieplo naprawde, moze troszke pomoglo ze
          bol glowy troszke minal. Tak myslalam ze wygrac bedzie ciezko.
          Miala racje Sadosia.
          Pozdrawiam Pani Aniu
          • sadosia75 Re: Tylko CZY warto? -pewnie ze nie Sadosiu 30.01.09, 16:20
            Dziewczyny!
            Wczoraj myslalam, ze nie warto. Myslalam, ze czasem lepiej sie poddac. Ale Anna
            zrobila cos co mi uswiadomilo, ze walczy sie do ostatniego momentu, ze poddac
            sie moze najslabszy a czy My jestesmy slabe?
            Najwazniejsze to walczyc uczciwie. ten kto walczy sercem a nie sila i zlem
            wygrywa zawsze. a to co wysylamy wraca do nas dwa razy mocniej i dwa razy wiecej.
            Kochane wysylam do Was mnostwo pozytywnej, cieplej energii. Takiej ladujacej na
            nowe wyzwania.
            A jadowitym zycze wyjatkowo milego popoludnia i ukaszenia sie w jezyk :)
            • Gość: bella Re: Tylko CZY warto? -pewnie ze nie Sadosiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.09, 16:29
              Ale w imię czego czy kogo wy walczycie? ktoś was prosił o jakąś walkę- w sumie
              dobre słowo w waszym wypadku- jakim prawem chcecie nawrócić innych na swoją
              modłę ,czemu tylko wy macie rację, skąd wiecie kim są ci z którymi walczycie i
              skad znacie ich wartość, na jakiej podstawie uważacie że jesteście wyznacznikami
              prawdy? mnóstwo pytań tego typu ciśnie mi się na usta
              • sadosia75 Re: Tylko CZY warto? -pewnie ze nie Sadosiu 30.01.09, 16:33
                Moge odpowiedziec tylko za siebie.
                W imie czego? w imie lepszego jutra, wzajemnego szacunku, spokoju, pozytywnej
                energii.
                Nikogo nie chce nawracac, moge wyrazic swoja opinie na dany temat. I to czy ktos
                ja wezmie pod uwage to juz inna sprawa. Nie bede wmuszac w nikogo swoich mysli i
                przekonan. Nie o to tu chodzi. Nie jestem wyznacznikiem prawdy jestem soba,
                widze swiat moimi oczami widze co sie dzieje i mam odwage, zeby mowic o tym
                glosno. skad wiem kim sa osoby, ktorym chce cos przekazac? widze,slysze,czytam
                wyciagam wnioski. byc moze mylne byc moze nie. a wartosc ma kazdy czlowiek.
                jakas wartosc. a jaka to juz nie nam oceniac. my mozemy jedynie wyrazic swoja
                opinie.
                I o dziwo nie ponizam, nie wysmiewam, nie obrazam rodziny, bliskich tak jak
                robia to niektorzy na tym forum.
              • annashayer do pięknej 30.01.09, 16:49
                Gość portalu: bella napisał(a):

                > Ale w imię czego czy kogo wy walczycie? ktoś was prosił o jakąś walkę- w sumie
                > dobre słowo w waszym wypadku- jakim prawem chcecie nawrócić innych na swoją
                > modłę ,czemu tylko wy macie rację, skąd wiecie kim są ci z którymi walczycie i
                > skad znacie ich wartość, na jakiej podstawie uważacie że jesteście wyznacznikam
                > i
                > prawdy? mnóstwo pytań tego typu ciśnie mi się na usta

                a jakim prawem ktoś mnie na samym wstępie osądził i przezywał? ;)
                • Gość: wilkołak Re: do pięknej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.09, 16:53
                  "a jakim prawem ktoś mnie na samym wstępie osądził i przezywał? ;)"

                  Czyli jak? Oko za oko, ząb za ząb, toż to iście szatańskie
                  sztuczki :-D
                  • annashayer Re: do pięknej 30.01.09, 18:07
                    Gość portalu: wilkołak napisał(a):

                    > "a jakim prawem ktoś mnie na samym wstępie osądził i przezywał? ;)"
                    >
                    > Czyli jak? Oko za oko, ząb za ząb, toż to iście szatańskie
                    > sztuczki :-D

                    Nie, bo ja nikogo tak nie obrażałam :)
          • annashayer Re: Tylko CZY warto? -pewnie ze nie Sadosiu 30.01.09, 16:48
            tekla-0 napisała:

            > Pani Aniu ja sie nie dziwie ze Pani chce sie poddac i poddala, nawet
            > myslalam o Pani wczoraj tak cieplo naprawde, moze troszke pomoglo ze
            > bol glowy troszke minal. Tak myslalam ze wygrac bedzie ciezko.
            > Miala racje Sadosia.
            > Pozdrawiam Pani Aniu

            Jeśli nadal bede próbowała na siłe "ich" ratować sama się wykończe a oni nigdy nie dostaną KOPA ;)
            • Gość: tekla-0 Re: Tylko CZY warto? -pewnie ze nie Sadosiu IP: *.ed.shawcable.net 30.01.09, 17:08
              To prawda samemu sie mozna wykonczyc. Mialam to samo z bolem glowy
              codziennie wstawalam codziennie tabletki na bol glowy slaba nie
              mialam sily.
              Przesylam duuuzo dobrej energii dla Pani, tej sily. Zrobila Pani
              bardzo duuuzo, ale czy ktos sobie weznie te slowa do serca??? Tego
              juz nie jestem taka pewna. Moze choc jedna osoba - jedna na sto -
              oby.
              Sadosiu buzka dla Ciebie:) napisze pozniej:)
              • Gość: Magdalena Re: Tylko CZY warto? -pewnie ze nie Sadosiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.09, 17:32
                Największą krzywdę Lilith666 robią ci, którzy jej bronią.
                1. W emocjach mówią pewne rzeczy, które wykorzystywane są później przez innych
                przeciwko niej.
                2. Broniąc jej, podsycają atmosferę /szcególnie tymi obelgami i poniżaniem
                innych/ a w ten sposób to oni właśnie lilith "produkują" wrogów, bo każdy
                obrażony na ich słowa - reaguje.
                3. To ci, którzy jej bronią są jej największymi wrogami, ponieważ w pewien
                sposób zmuszają ją do tego a tym samym wpływają na to, co później w sferze
                uczuciowej i emocjonalnej u lilith będzie się dziać. Jak wielka jest ich
                krótkowzroczność.
                4. To ci, którzy jej bronią robią jej krzywdę i powodują, że lilith taką energię
                wysyła. Jak sama mówi - broniąc się.

                Widzicie ten absurd?

                Widzicie to napędzające się koło, którego nikt nie umie zatrzymać?
                • Gość: Magdalena Sadosiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.09, 17:53
                  Wczoraj napisałam, że mogę już sobie odejść z tego forum, bo już swoją rolę
                  wypełniłam, ale coś dziś kazało mi tu znów wejść...
                  • sadosia75 Re: Sadosiu 30.01.09, 17:55
                    I ciesze sie z Twojego powrotu :) To chyba ja Cie tak przyciagnelam :)
                • annashayer Re: Tylko CZY warto? -pewnie ze nie Sadosiu 30.01.09, 18:08
                  Gość portalu: Magdalena napisał(a):

                  > Największą krzywdę Lilith666 robią ci, którzy jej bronią.
                  > 1. W emocjach mówią pewne rzeczy, które wykorzystywane są później przez innych
                  > przeciwko niej.
                  > 2. Broniąc jej, podsycają atmosferę /szcególnie tymi obelgami i poniżaniem
                  > innych/ a w ten sposób to oni właśnie lilith "produkują" wrogów, bo każdy
                  > obrażony na ich słowa - reaguje.
                  > 3. To ci, którzy jej bronią są jej największymi wrogami, ponieważ w pewien
                  > sposób zmuszają ją do tego a tym samym wpływają na to, co później w sferze
                  > uczuciowej i emocjonalnej u lilith będzie się dziać. Jak wielka jest ich
                  > krótkowzroczność.
                  > 4. To ci, którzy jej bronią robią jej krzywdę i powodują, że lilith taką energi
                  > ę
                  > wysyła. Jak sama mówi - broniąc się.
                  >
                  > Widzicie ten absurd?
                  >
                  > Widzicie to napędzające się koło, którego nikt nie umie zatrzymać?

                  Jakoś Lilith sama pisze najgorsze obelgi więc nie sądze aby ona uważała, że jej "legion" robi jej krzywde ;)
        • Gość: Magdalena Do: annashayer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.09, 16:53

          Anno nie przejmuj się. Nie jesteś pierwsza i nie ostatnia, której lilith666
          wysyła negatywną energię. Już kiedyś o tym wspominała Ewa

          Re: Jak można znieść urok?
          Autor: ewajonline 23.01.09, 13:49
          tak samo, jak silną klątwę czy opętanie.
          Naucz się, to się dowiesz. Tak samo również, jak można zatrzymać to, co wysłałaś
          paru osobom.


          Inni to również widzieli/odczuwali, że lilith666 to robi. Ale na to by wysłać
          taką energię nie trzeba wcale wielkich zdolności. Wiele osób to potrafi nie
          mających nawet z magią nic wspólnego a więc lilith nie ma się czym chwalić.
          Był tu na forum omawiany przypadek osoby urodzonej 30.07.1956 która nie mając z
          magią nic wspólnego potrafiła wysyłać taką samą energię.

          Proszę się tym nie przejmować, ponieważ ta energia, ten jad, ta zawiść, którą
          Lilith wysyła do innych do niej samej powróci. A później dziwić się będzie,
          dlaczego jej się życie uczuciowe nie układa... i żadna magia wtedy nie pomoże.
          To jej życie, niech robi jak chce, ale kiedyś może bardzo żałować tych
          młodzieńczych wybryków.
          Dziewczyna młodziutka jest i jeszcze nie zdaje sobie sprawy z tego jak bardzo
          sama sobie szkodzi.
          • Gość: Magdalena Re: Do: annashayer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.09, 17:00
            Tu jest ten wątek o którym wspominałam


            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=468&w=89568977&a=89599060
            • Gość: bella Re: Do: annashayer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.09, 18:15
              Anno twa krótkowzroczność mnie przeraża- nie jesteś tą na którą się kreujesz,
              próbowałam jeszcze coś wykrzesać ale usłyszałam "a jakim prawem mnie tu na
              początku oceniono i osądzono", Anno ty nie założyłaś wątku który pokazałby cię
              jako człowieka- ezoteryka, ty stworzyłas wiele tematów kręcących się wokół
              jednego i tego samego - osoby Lilith, jej działań i magii- powiedz po to tu
              przyszłaś - prowadzić krucjatę? ja rozumiem że jako lojalna przyjaciólka Ewy J
              chciałaś ją wspierać w jej wendetcie tylko pytam się po raz drugi w imię czego
              lub kogo kolejny raz zadaję ci pytanie kto cię do tego upoważnił, wybacz nie
              walczysz o człowieka ty walczysz o siebie i to dyskryminuje cię na początku
              drogi, może kiedyś Anno może kiedyś ale jeszcze nie w tym wcieleniu
              • annashayer Re: Do: annashayer 30.01.09, 21:04
                Gość portalu: bella napisał(a):

                > Anno twa krótkowzroczność mnie przeraża- nie jesteś tą na którą się kreujesz,
                > próbowałam jeszcze coś wykrzesać ale usłyszałam "a jakim prawem mnie tu na
                > początku oceniono i osądzono", Anno ty nie założyłaś wątku który pokazałby cię
                > jako człowieka- ezoteryka, ty stworzyłas wiele tematów kręcących się wokół
                > jednego i tego samego - osoby Lilith, jej działań i magii- powiedz po to tu
                > przyszłaś - prowadzić krucjatę? ja rozumiem że jako lojalna przyjaciólka Ewy J
                > chciałaś ją wspierać w jej wendetcie tylko pytam się po raz drugi w imię czego
                > lub kogo kolejny raz zadaję ci pytanie kto cię do tego upoważnił, wybacz nie
                > walczysz o człowieka ty walczysz o siebie i to dyskryminuje cię na początku
                > drogi, może kiedyś Anno może kiedyś ale jeszcze nie w tym wcieleniu

                Ja mam krótkowzroczność czy Ty wybujałą fantazje? Widocznie nie wiesz jak to się wszystko zaczeło a temat założyłam skarbie jeden. Wybacz, ale skoro nie wiesz to czemu tak "szczekasz" ?
                Nie masz racji ani troche... Szkoda, że masz się za mędrca nie wiedząc nic, rzucając fałszywymi argumentami ;)
                • Gość: bella Re: Do: annashayer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.09, 22:02
                  "szczekasz" brak słów - ja mam się za mędrca? Boże widzisz i nie grzmisz za
                  późno jest dla ciebie wybaczam ci bo nie wiesz co robisz i dopóki fakty będą
                  fałszem a ty farbowanym lisem dopóty będziesz się kręciła jak szczeniak za ogonem
                  • annashayer Re: Do: annashayer 30.01.09, 23:54
                    Gość portalu: bella napisał(a):

                    > "szczekasz" brak słów - ja mam się za mędrca? Boże widzisz i nie grzmisz za
                    > późno jest dla ciebie wybaczam ci bo nie wiesz co robisz i dopóki fakty będą
                    > fałszem a ty farbowanym lisem dopóty będziesz się kręciła jak szczeniak za ogon
                    > em

                    :))))))))) super :D
          • annashayer Re: Do: annashayer 30.01.09, 18:11
            Gość portalu: Magdalena napisał(a):

            >
            >
            >
            > Proszę się tym nie przejmować, ponieważ ta energia, ten jad, ta zawiść, którą
            > Lilith wysyła do innych do niej samej powróci. A później dziwić się będzie,
            > dlaczego jej się życie uczuciowe nie układa... i żadna magia wtedy nie pomoże.
            > To jej życie, niech robi jak chce, ale kiedyś może bardzo żałować tych
            > młodzieńczych wybryków.
            > Dziewczyna młodziutka jest i jeszcze nie zdaje sobie sprawy z tego jak bardzo
            > sama sobie szkodzi.

            Dokładnie. Przyznam, że od dawna nie czułam takiej złej energii. Wczoraj czułam się jakby ktoś wbijał mi szpilki w głowe, ale co tam... Dziś nic mi nie jest a na ból jestem odporna ;)
          • sadosia75 Magdaleno 30.01.09, 18:15
            prawda jest taka, ze dziewczyna mloda ( mozna by powiedziec smarkata ) jak tylko
            widzi negatywna opinie to sie zaczyna. Najpierw legion pozniej ona sama.
            Smiesza mnie jej zadania odpowiedzi na zadane pytania. a sama co? nie odpowiada.
            mnie zastanawia jakim cudem na viversum pracuje. przeciez ma raz 23 lata raz 24
            raz 19 lat. sama chyba naprawde nie wie w jakim jest wieku.
            smiech na sali. ale zycze dziewczynie jak najlepiej. moze podrosnie? moze
            zrozumie? moze zmadrzeje? a moze los i kopniak od zycia ja czegos nauczy? tak
            czy siak nauczke bedzie miala. to jest pewne.
            • Gość: z marsa Re: Magdaleno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.09, 18:49
              Wy same teraz obmawiacie za plecami, żalicie sie, jak Was ohydnie
              potraktowano, urażona duma? i mówicie cały czas o nauczce, jaką
              inni zapłacą...

              Kobiety, czy Wy naprawde nie widzicie, że użalacie się nad sobą, i
              takim gadaniem Wy również tworzycie negatywne energie...
              • Gość: Tadeusz Re: Magdaleno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.09, 19:18
                Pierwszy raz jak zobaczyłem nick ZGADNIJ KIM JESTEM, zacząłem się zastanawiać
                kim Ty jesteś Magdaleno, bo nie masz na imię Magdalena.
                Poszperałem w wątkach i już wiem kim jesteś.
                Pojawiłaś się w grudniu. Pisałaś pod wieloma nickami /także jako mężczyzna/. Już
                wcześniej zwróciłem uwagę na Ciebie, bo ten styl pisania na tym forum po
                pierwsze był inny a po drugie jakoś mi znany...
                Znamy się. Wiem kim jesteś. Twoje imię zaczyna się od M.
                Masz około 50 lat prawda?
                I chyba wiem jaki postawiłaś sobie cel przybywając na to forum.
                Twój styl pisania, forma i treść są mi znane a teraz Ty M - zgadnij kim jestem?

              • annashayer do marsa 30.01.09, 21:06
                Gość portalu: z marsa napisał(a):

                > Wy same teraz obmawiacie za plecami, żalicie sie, jak Was ohydnie
                > potraktowano, urażona duma? i mówicie cały czas o nauczce, jaką
                > inni zapłacą...
                >
                > Kobiety, czy Wy naprawde nie widzicie, że użalacie się nad sobą, i
                > takim gadaniem Wy również tworzycie negatywne energie...

                Nie użalam się nad sobą. W sumie już pisze od jakiegoś czasu, że "olałam" tych co chcą sobie zrobić krzywde. A niech robią! ;)
            • annashayer Re: Magdaleno 30.01.09, 21:05
              sadosia75 napisała:

              > prawda jest taka, ze dziewczyna mloda ( mozna by powiedziec smarkata ) jak tylk
              > o
              > widzi negatywna opinie to sie zaczyna. Najpierw legion pozniej ona sama.
              > Smiesza mnie jej zadania odpowiedzi na zadane pytania. a sama co? nie odpowiada
              > .
              > mnie zastanawia jakim cudem na viversum pracuje. przeciez ma raz 23 lata raz 24
              > raz 19 lat. sama chyba naprawde nie wie w jakim jest wieku.
              > smiech na sali. ale zycze dziewczynie jak najlepiej. moze podrosnie? moze
              > zrozumie? moze zmadrzeje? a moze los i kopniak od zycia ja czegos nauczy? tak
              > czy siak nauczke bedzie miala. to jest pewne.

              A mnie najbardziej śmieszy fakt, że ten legion rzuca wyzwiskami a potem jest wielce oburzony, że ktoś zwraca im uwage... Litości. A od nas wymagają byśmy chyba gadały jak zakonnice, bo niby ezoteryk to taka osoba... :D
              • ewajonline Re: annoshayer 30.01.09, 21:20
                pamiętasz to: "imię moje jest legion". pasuje jak ulał. poza tym lilith pisze
                często pod wymyślonymi nikami i ci jej pomagierzy, więc jescze bardziej idealnie
                "gra" :)
                • annashayer Re: annoshayer 30.01.09, 21:22
                  ewajonline napisała:

                  > pamiętasz to: "imię moje jest legion". pasuje jak ulał. poza tym lilith pisze
                  > często pod wymyślonymi nikami i ci jej pomagierzy, więc jescze bardziej idealni
                  > e
                  > "gra" :)

                  Tak! Dokładnie o to chodzi ;) w sumie to jest nawet zabawne :D
                  Moja 13-letnia siostrzenica myśli na podobnej zasadzie jak to towarzystwo z tym, że ma nieco delikatniejsze zainteresowania :D
                  • ewajonline Re: annoshayer 30.01.09, 21:44
                    młoda krew, nowe prawa. bezwzgldność i brak praw moralnych w tej branży mszczą
                    się - nie tylkko w tej branży zresztą.
                    • annashayer Re: annoshayer 30.01.09, 22:02
                      ewajonline napisała:

                      > młoda krew, nowe prawa. bezwzgldność i brak praw moralnych w tej branży mszczą
                      > się - nie tylkko w tej branży zresztą.

                      Właśnie. Jak sami uznali - niczego zabronic im nie możemy, również tego by dostali pare porządnych kopów...
                      • Gość: wiatr Re: annoshayer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.09, 00:23
                        >Właśnie. Jak sami uznali - niczego zabronic im nie możemy, również
                        tego by dost
                        > ali pare porządnych kopów...


                        buahahahaha... ahahaha...
    • vickydt Samuel?? A nie Baltazar-Gąbka? 31.01.09, 00:35
      Bo to tanie zadęcie bardziej pasuje postaci z kreskówki.

      Na pana/pani miejscu nie chwaliłabym się wiekiem. Ten sugerowałby teoretycznie
      wyjście już spod wpływu smoczka a i dalekim zdałby się bujaniu się w fotelu i
      byciu karmionym tartym jabłuszkiem z cukrem.

      Styl starej kuchty kościelnej a naiwność, że ktoś to łyknie - oseska.
      • annashayer Re: Samuel?? A nie Baltazar-Gąbka? 31.01.09, 01:18
        vickydt napisała:

        > Bo to tanie zadęcie bardziej pasuje postaci z kreskówki.
        >
        > Na pana/pani miejscu nie chwaliłabym się wiekiem. Ten sugerowałby teoretycznie
        > wyjście już spod wpływu smoczka a i dalekim zdałby się bujaniu się w fotelu i
        > byciu karmionym tartym jabłuszkiem z cukrem.
        >
        > Styl starej kuchty kościelnej a naiwność, że ktoś to łyknie - oseska.

        A lepiej chwalić się statusem społecznym i perfumami tak jak Wy? :)
        • vickydt Re: Samuel?? A nie Baltazar-Gąbka? 31.01.09, 01:32
          > A lepiej chwalić się statusem społecznym i perfumami tak jak Wy? :)

          aliści o czym raczysz bełkotać?
          • annashayer Re: Samuel?? A nie Baltazar-Gąbka? 31.01.09, 01:35
            vickydt napisała:

            > > A lepiej chwalić się statusem społecznym i perfumami tak jak Wy? :)
            >
            > aliści o czym raczysz bełkotać?
            >
            aliści?
            Dziecko prosze Cię, nic nie wiesz o życiu i neidługo pęknie Ci chyba żyłka :D Tak coś czuje :D
          • samuel-wroz Do Vicky 31.01.09, 01:43
            Dziewczyno dlaczego każdemu ubliżasz w taki perfidny sposób? Zachowujesz się jak dziecko i wymagasz Bóg wie czego od innych. Starałem się delikatnie wam wytłumaczyć złe skutki "czarowania"... Niestety nie chwaliłem się wiekiem, nie bądź taka opryskliwa, bo pępkiem Świata nie jesteś a poza tym może tak publicznie, najlepiej w telewizji powiesz, że jeśli ktoś zabroni Ci czarować to bredzi? Nie wiem naprawde co Ty próbujesz dziewczyno udowodnić, ale nie "cwaniacz" tak, bo sama z siebie robisz taką jak widzisz innych. Naprawde życze nieco pokory, poza tym na żywo napewno być tak nie pyskowała... Bunczuśna to Ty jesteś. Dobranoc.
            • annashayer Re: Do Vicky 31.01.09, 01:45
              samuel-wroz napisał:

              > Dziewczyno dlaczego każdemu ubliżasz w taki perfidny sposób? Zachowujesz się ja
              > k dziecko i wymagasz Bóg wie czego od innych. Starałem się delikatnie wam wytłu
              > maczyć złe skutki "czarowania"... Niestety nie chwaliłem się wiekiem, nie bądź
              > taka opryskliwa, bo pępkiem Świata nie jesteś a poza tym może tak publicznie, n
              > ajlepiej w telewizji powiesz, że jeśli ktoś zabroni Ci czarować to bredzi? Nie
              > wiem naprawde co Ty próbujesz dziewczyno udowodnić, ale nie "cwaniacz" tak, bo
              > sama z siebie robisz taką jak widzisz innych. Naprawde życze nieco pokory, poza
              > tym na żywo napewno być tak nie pyskowała... Bunczuśna to Ty jesteś. Dobranoc.
              >

              Najbardziej pokazała klase nazywając Cię "BALTAZEREM GĄBKĄ" :D
            • vickydt świat pisany wielką literą 31.01.09, 01:50
              hmm, dziwne, ze jednoczesnie i ty i koscielna kuchta nasza "napisaliście" (l.mn.
              w cudzysłowiu celowo) rzeczownik "świat" wielką literą.

              Ja tam w przypadki nie wierze...

              Na żywo? Na żywo kretynom przegryzam gardło i w kąciku wypluwam skórki w krzaki.
              Chodź, spróbuj ;)
              • annashayer Re: świat pisany wielką literą 31.01.09, 01:56
                vickydt napisała:

                > hmm, dziwne, ze jednoczesnie i ty i koscielna kuchta nasza "napisaliście" (l.mn
                > .
                > w cudzysłowiu celowo) rzeczownik "świat" wielką literą.
                >
                > Ja tam w przypadki nie wierze...
                >
                > Na żywo? Na żywo kretynom przegryzam gardło i w kąciku wypluwam skórki w krzaki
                > .
                > Chodź, spróbuj ;)

                Ach, jesteś taka błyskotliwa. :) Dowód tysiąclecia...
                • Gość: bella Re: do trójcy, a może kwartetu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.09, 15:01
                  to co tu zaprezentowaliście w czwórkę przechodzi moje wszelkie wyobrażenie o
                  pojęciu głupoty zarówno w pospolitym jak i szerszym znaczeniu, ludzie cofnijcie
                  się wstecz do szkoły na naukę pisania i czytania ze zrozumieniem ZROZUMIENIEM
                  banda kołtunów to komplement, i taka banda przychodzi tu nawracać WYNOCHA
                  MOTŁOCHU WYNOCHA ostatni raz czytam te bełkoty bo jest to ubliżające
                  • Gość: hehe droga bello- lilith IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.01.09, 22:02
                    to ty przeczytaj ze "swym" zrozumieniem Lilith!!!!! NIE PODSZYWAJ SIE POD INNYCH
                    !!!!!! POKAŻ SWOJĄ TWARZ !!!!!! NAPISZ TO NA ZALOGOWANYM NICKU !!!!!
                    • annashayer do hehe :) 31.01.09, 22:10
                      Gość portalu: hehe napisał(a):

                      > to ty przeczytaj ze "swym" zrozumieniem Lilith!!!!! NIE PODSZYWAJ SIE POD INNYC
                      > H
                      > !!!!!! POKAŻ SWOJĄ TWARZ !!!!!! NAPISZ TO NA ZALOGOWANYM NICKU !!!!!

                      Powiem Ci lepsze... Jeszcze troche a zadzwonie do rodziców Lilith, bo gdybym była jej matką chciałabym wiedzieć, że moja 19-letnia córka wyczynia takie rzeczy... Szkoda, że te dzieci ( czy tam dziecko - max 2 osoby :D ) nie wiedzą, że informatycy umieją sprawdzić wszystko :( Oj biedactwa... Dalej myślą, że brylują pisząc sami ze sobą ciągle sami siebie chwaląc nawzajem cyt " Ale jej pojechałaś, jesteś świetna" :D A to "jechanie" na wygląd człowieka którego się nigdy nie wiziało jest już ostatnim stadium desperacji spowodowanym brakiem argumentów :)
    • Gość: T Re: istne jaja... wypowiem się na temat uroków... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.09, 00:45
      Vicky jesteś świetna:D kościelna kuchta wymiata:D
      • annashayer świetna? no cóż... 31.01.09, 01:19
        Gość portalu: T napisał(a):

        > Vicky jesteś świetna:D kościelna kuchta wymiata:D

        Vicky nie rozumie chyba kiedy człowiek się chwali a kiedy radzi innym sam będąc bardziej doświadczonym... Ale co tam... Niech dalej myśli, że jest świetna :) Bystra itd...
        • vickydt Re: świetna? no cóż... 31.01.09, 01:35
          > Vicky nie rozumie chyba ...

          błąd założen: albo się komuś udowadnia niezrozumienie czegoś, albo się gdyba, że
          ktoś nie rozumie. Niestety z lotnością umyslu kury na grzędzie, ktorą
          prezentujesz, powyzszego ani nie skumasz do konca tego wcielenia, ani udowodnic
          nie potrafisz.
          • annashayer Re: świetna? no cóż... 31.01.09, 01:37
            vickydt napisała:

            > > Vicky nie rozumie chyba ...
            >
            > błąd założen: albo się komuś udowadnia niezrozumienie czegoś, albo się gdyba, ż
            > e
            > ktoś nie rozumie. Niestety z lotnością umyslu kury na grzędzie, ktorą
            > prezentujesz, powyzszego ani nie skumasz do konca tego wcielenia, ani udowodnic
            > nie potrafisz.
            >

            Ogólnie wychodzi na to, że 90% ludzi na Świecie ma mylne wyobrażenie o wszystkim :) Tylko ŚWIETNA VICKY i legion wiedzą co jest dobre :)
            Nie no super... Prosze idź obrażaj kogoś innego, bo nie chce mi się z Tobą dyskutować. Jesteś zupełnie inna niż ja i pisałam już 3 tysiące razy, że nie chce mi się z Wami kłócić :)
            • vickydt Re: świetna? no cóż... 31.01.09, 01:44
              czegoś sie laska nażarła, ze o legionach bełkoczesz? Zioło zmień.

              BTW - weź jakis słownik do łapska zamiast brewiarza.
              • annashayer Re: świetna? no cóż... 31.01.09, 01:46
                vickydt napisała:

                > czegoś sie laska nażarła, ze o legionach bełkoczesz? Zioło zmień.
                >
                > BTW - weź jakis słownik do łapska zamiast brewiarza.

                Widzisz- ja moge sobie skorzystać ze słownika... Ale kultury i szacunku to gdzie Ty się nauczysz?
                • vickydt Re: świetna? no cóż... 31.01.09, 01:53
                  na szacunek trzeba zasluzyc. A glupota rozmowcy go wyklucza.
                  • annashayer Re: świetna? no cóż... 31.01.09, 01:55
                    vickydt napisała:

                    > na szacunek trzeba zasluzyc. A glupota rozmowcy go wyklucza.

                    Więc nie szanujesz także samej siebie. To już w ogóle bomba :)
        • Gość: Roko Re: świetna? no cóż... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.09, 01:35
          > Vicky jesteś świetna:D kościelna kuchta wymiata:D

          Vicky nie rozumie chyba kiedy człowiek się chwali a kiedy radzi
          innym sam będąc bardziej doświadczonym... Ale co tam... Niech dalej
          myśli, że jest świetna :) Bystra itd...
          • annashayer Re: świetna? no cóż... 31.01.09, 01:39
            Gość portalu: Roko napisał(a):

            > > Vicky jesteś świetna:D kościelna kuchta wymiata:D
            >
            > Vicky nie rozumie chyba kiedy człowiek się chwali a kiedy radzi
            > innym sam będąc bardziej doświadczonym... Ale co tam... Niech dalej
            > myśli, że jest świetna :) Bystra itd...

            No najwyraźniej nie wiem, bo gdy ktoś mi coś radził nie robiłam takiej "histerii" jak Wy :) Poza tym niestety... Ale magia i robienie z drugiego człowieka niewolnika nie ejst dobre i nie dykutujemy tutaj o guście muzycznym czy stylu zycia... No, ale dalej gadajcie sobie... :) Pozdrawiam.
    • agrentowy4321 Re: istne jaja... wypowiem się na temat uroków... 05.03.23, 16:18
      To ciekawe pytanie
    • irona.sonata Re: istne jaja... wypowiem się na temat uroków... 26.04.23, 03:45
      Bardzo bardzo
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka