Dziewczyny i Chłopcy
mam problem jak zwykle z tej samej branzy "facetowej". otóz zepsuł
mi sie tel - siadł głosnik , moj facet zadzwonil ale mnie nie
slyszał, zadzwonił 2 raz i nie odebrałam bo juz wiedziałam, ze sie
wkurzy i pmysli ze specjalne. Napisałam jemu wiad ze mam zepsuty tel
i mnie nie bedzie słyszał i ze albo naprawie albo musze kupic nowy.
Wkurzył sie max...nagrał mi sie na poczte , ze pewnie go kłamie , ze
na pewno go zdradzam i dlatego nie odebrałam telefonu bo ktos inny
jest przy mnie i nie mogłam. Po kilku dniach kupiłam nowy tel,
zadzwoniam ale tym razem on nie odebrał. Wysłaąłm jejmu dowód ze
kupiłam nowy .. a on sie zawziął ..wiecie co mam tak okrutnie dosyc
tych jego fochów , tym bardziej ze on nie rozumie ze nie azdego stac
aby w 1 chwili isc do sklepu i ot tak kupic nowy tel - bo jesli
kupowac to juz cos co ma mi słuzyc na dłuzej czyli ten lepszy tel.
Moge prosic o jakies "małe karty " na ten jego foch? Odwdziecze sie
tym samym - kartami nie fochem

Pozdrawiam
asia