Witam może mój problem wyda się Wam błahy ale ja z tego powodu okrutnie cierpię. Od jakiegoś czasu spotykam się z pewnym mężczyzną, który nagle 2 lata temu pojawił się w moim życiu niewiadomo skąd ... Praktycznie nic o nim nie wiem, niewiele o sobie mówi odpowiada wymijająco na pytania, wydaje się być bardzo skryty. Nie mamy wspólnych znajomych abym mogła kogoś o niego podpytać o jego przeszłość. Miałam nadzieję na stały związek i małżeństwo, jednak Pan oszukał prawdopodobnie oszukał mnie na wieku, tj, odjął sobie 10 lat i praktycznie jest teraz w okolicy 50, ja mam niespełna 30 ... Cały czas utrzymywał mnie w przekonaniu, że ma 38 lat i na tyle też tylko wygląda. Jednak poszukałam w internecie informacji i okazuje się, że ma 11 lat więcej, jeśli informacje z netu nie są przekłamane ... Jestem w ciężkim szoku zastanawiam się teraz czy to przypadkiem nie jakiś oszust matrymonialny lub Pan z przeszłością i co jeszcze mógł przede mną zataić ...Zamierzam o tym z nim porozmawiać ale naprawdę nie wiem jak się do tego zabrać, nie chce go urazić. Plany małżeńskie tym samym runęły w gruzach, nie ufam już mu i zdałam sobie sprawę, że praktycznie go nie znam bo nic nie mówi o sobie. Jednak znając go jeżeli zdam pytania o jego wiek i przeszłość, to się zamknie w sobie lub nagle zmieni temat. Kocham go, jestem przywiązana do niego i nie chciałabym się rozstawać ale nie chce też żyć z człowiekiem, którego nie znam.
Czy znacie może jakiś rozkład, który wyjawi mi tajemnicę, czy Pan rzeczywiście oszukał mnie na wieku i czy skrywa jakieś tajemnice z przeszłości, o których wiedzieć powinnam? Bardzo proszę o pomoc, ponieważ jestem zdruzgotana