forum.gazeta.pl/forum/w,46867,120291630,,Prosba_o_pomoc_w_interpretacji.html?v=2
zainspirowana i zreszta tez z ciekawości odszukałam i wkejamo moje karty na 2011.
Z podsumowainu, juz nie odnoszac sie do kart.
To tak spektakularnych zmian w moim zyciu nie było, pracuje, jak pracowałąm, cos tam sie doszkalałam, gdziej tam jezdziłam, byłam na wakacjach. W zasadzie zmian istotnych nie było. Teraz mamy wszyscy mnie więcej to samo. Reformy i walkę z kryzysem.
W uczuciach, poznałam kilku panów, ale na poznaniu sie skonczyło, dłuzszej, trwalszej znajomści nie odnotowałam. Nie zmieniłam miejsca zamieszkamia, nie zmieniłam pracy.
Jakos z czasem chyba sie przyzwycziłam do swojej sytuacji, chyba przestaję na siłę z tym walczyc. Tutaj czuje się przegrana. Może to te 5 minet. uwazam ze przegrałam.
Pozdrawiam