Dodaj do ulubionych

Czy mozna sie "pomylic"?

16.07.18, 21:51
zapytalam sie pewnej tarocistki o dalszy rozwoj relacji kolezanki z pewnym panem (podalam jego imie). tarocistka odpowiedziala jednak tak jakby to tyczylo sie "relacji" z innym panem (obu poznala w tych samych okolicznosciach, ale kiedy indziej), z ktorym aktualnie miala pewien "problem" i bardzo to przezywala. no wiec czy podajac imie, tarocistka moze "zczytac" kogos innego?bo to o czym powiedziala wypisz wymaluj pasowala do pana, o ktorego sie nie pytala. stawiala uklad partnerski.
Obserwuj wątek
    • jolanciak Re: Czy mozna sie "pomylic"? 17.07.18, 09:07
      Dlatego nie powinno się pytać wróżek osoby trzecie, nawet jeśli masz zgodę tej osoby na ingerencję wróżki w jej sprawy. Jak pytać, to tylko we własnych sprawach. Koleżanka sama powinna udać się do wróżki i zapytać o tych panów, aby wróżba była wiarygodna. Większość wróżek ma taki kodeks, że nie odpowiada na pytania dotyczące innych osób, niż osoba której się wróży. Jeśli w trakcie seansu myślałaś o obu tych panach, to wróżka mogła wyczuć energię niewłaściwej osoby, dodatkowo jeśli pyta się o osoby trzecie lub te które słabo znamy, to przepływ energetyczny może być niewyraźny lub zakłamany, a wróżka zamiast energii osób, której dotyczy pytanie może wyczuć Twoją własną lub Twój osobisty pogląd na temat danej sytuacji.
      • yorka83 Re: Czy mozna sie "pomylic"? 17.07.18, 09:33
        Pytanie bylo za zgoda kolezanki. Wie, ze interesuje sie tymi sprawami i powiedziala zebym zadala wrozce pytanie.podalam imie i date urodz.kolezanki.
        Nie zgodze sie jednak z tym, ze wyszlo zaklamane bo: kolezanka w trakcie seansu myslala o kims innym.bo przeciez same stawiacie tarota nie mowiac:a teraz skup sie na tej osobie...
        • jolanciak Re: Czy mozna sie "pomylic"? 17.07.18, 10:04
          Jednak skoro opis wróżki pasował do sytuacji z kimś innym, to jakieś zakłócenia w przekazie musiały być, no chyba że wróżka ta słabo czyta karty... wink Skoro pytanie dotyczyło konkretnego faceta, to nie jestem pewna, czy karty mogłyby pokazać odpowiedź o innej osobie (ja osobiście z czymś takim nigdy nie spotkałam się). Jeśli dobrze rozumiem, to Ty na tym seansie zadawałaś pytania tej wróżce, które przekazała Ci Twoja koleżanka? Jeśli tak, to dalej będę się upierać, że karty mogły wyczuć Twój własny pogląd na temat tej sytuacji lub to co Ty wiesz na ten temat, a może akurat w głowie miałaś bardziej tego faceta, tego z którym jej się nie układa?
          Ja osobiście nigdy nie postawiłabym kart "pośrednikowi" dla innej osoby - wg mnie istotne jest aby osoba samodzielnie zadała pytanie i najlepiej też samodzielnie też wyjęła karty, wtedy przekaz jest najbardziej wiarygodny. Oczywiście wiele wróżek same losują karty za Klienta i stawiają kartom pytania przekazane przez niego np. przez internet lub na wizji, ale ja i tak jestem zwolennikiem osobistego zadawania pytań i przełożenia kart, wtedy karty mogą wyraźniej poczuć energię osoby pytanej. W innych przypadkach bywa, że pojawia się zafałszowany obraz sytuacji (pisze na podstawie własnego doświadczenia). Owszem, i ja kiedyś też wróżyłam sobie i znajomym na odległość, ale wówczas taka sprawdzalność była kiepska, dlatego już tego nie robię i kładę karty tylko na spotkaniu osobistym i tylko bezpośrednio osobie, której pytania dotyczą i to się znacznie lepiej u mnie sprawdza.
          • yorka83 Re: Czy mozna sie "pomylic"? 18.07.18, 12:00
            Ja czesto korzystam z internetowych tarocistek i wrozby jako tako sie sprawdzaja.bylam u 2 na zywo i co do jednej mam mieszane uczucia zas 2powiedziala daleka przyszlosc..wiec zobaczymy.z internetowych korzystam np.w spr horoskopu na miesiac lub spraw biezacych.
    • asia.33 Re: Czy mozna sie "pomylic"? 17.07.18, 13:20
      Bardzo często tak miałam, w pytaniach o siebie samą, Miałam kiedyś wybitna wróżkę ponad 15 lat temu. Poszłam wtedy bo byłam w trakcie rozwodu i o to pytała a karty o rozwód nie mówily tylko o moim obecnym mężu , którego poznałam wiele lat po tej wróżbie. To co słyszałam nie jak się miało się do mojego ówczesnego życia. Ale sprawdziło się po ok 10latach. Karty mogą opowiadać o czymś ważniejszym niż to o co pytamy.
      • yorka83 Re: Czy mozna sie "pomylic"? 17.07.18, 13:40
        Nawet pytajac o konkretnego czlowieka robiac uklad partnerski. Bez sensu....uncertain bo jeszcze zrozumialabym np.pyt w stylu:czy w lipcu spotkam mezczyzne do zwiazku i np.pokazuja sie karty dot.pracy.ale pytajac o scisle okreslona osobe i stosujac nie jakis tam ogolny uklad, tylko partneraki i pokazuje sie ktos inny? No nie rozumiemuncertain
        • asia.33 Re: Czy mozna sie "pomylic"? 17.07.18, 16:29
          Partnerski nie , powie o danej relacji. Ale gdy np zapytasz o miłości ogólnie a obecnie masz jakiś problem to trzeba się przygotować że może pokazać związki ,które dopiero będą ,pomijając nawet to co jest teraz. Pominie jeśli to już nie ma znaczenia a ma wydarzyć się coś ważniejszego lub bardziej wartosciowego
          • asia.33 Re: Czy mozna sie "pomylic"? 18.07.18, 06:44
            Dopisze jeszcze,że partnerski pokazuje najbliższe wydarzenia jakie nastąpią między ludźmi i dotyczą konkretnych osób o jakie pytamy. Nie jest to dobry rozkład docelowy . Jeśli więc pytasz o to czy ów facet będzie np Twoim mężem to z partnerskiego nie dowiesz się. On pokaże najbliższą sytuację , myśli, uczucia, słowa jakie padną, czyny,zamiary krótko na końcu jaka będzie najbliższą przyszłość. Jak już to co było we wróżbie spełni się to gdybyś losowalas karty do kolejnego partnerskiego odpowiedzi kart mogą być zupełnie inne. Bo np dzisiaj wyszło że pan jest obrażony i ma foch ( 4puch) i nie odzywa się ( 4mieczy) to ten foch i obrazę minie i za chwilkę może być cudownie , np 2 puch - zgoda , Wyżna paź puch czy 6 puch tesknota itd. Partnerski pokaże krótki etap , wycinek ale nie pokaże finału czy tego co z tej znajomości będzie.
            • yorka83 Re: Czy mozna sie "pomylic"? 18.07.18, 11:53
              Aaaa ok.to juz mi rozjasnilo trochewink
    • chalcedonn Re: Czy mozna sie "pomylic"? 17.07.18, 17:38
      Ja to mam zupelnie inny dylemat ale tez zwiazany z kartami. Wpadlam dzis na chwile do kolezanki bo mnie na ciasto zaprosila a dawno sie nie widzialysmy. bylo mi po drodze wiec okazja sama sie nadarzyla. Miala do mnie maly interes wiec jej zalezalo. ale do rzeczy. wyciagnela tarota i zaczela robic rozklady na nasza wspolna znajoma. Znajoma nic o tym nie wie. rozklady byly na jej sprawy prywatne na malzenstwo i roznych znajomych ale ze karty wyszly takie sobie zaczela wyciagac z tali najgorsze ukladac je na stole i smiac sie szyderczo z tamtej. Miwila o niej okrpne rzeczy i bardzo ja to smieszylo. Nie wiem teraz co zrobic i czy powiedziec tej znajomej co tamta robi czy nie. Jak powiem to bedzie jej przykro i moze nawet bedzie klotnia a wtedy wyjdzie na jaw ze to ja powiedzialam i obie moga sie obrazic. jednak nic nie powiedziec to tez nie bardzo.
      • asia.33 Re: Czy mozna sie "pomylic"? 17.07.18, 21:10
        Lepiej byłoby gdybyś wtedy zareagowała- okazała swoje niezadowolenie podczas gdy koleżanką wróżka szydziła. Wszystko wyszło na podobnej zasadzie jak przyjaciółki ,które obgadują inną . Dzieje się tak często ale czy jest sens mówienia o tym tej 3? Lepiej nie brać w tym udziału i zastopować gdy ktoś zaczyna. Ta kolezanka-wróżka myślała, że taki żart Tobie odpowiada bo nie zareagowalaś .
        • chalcedonn Re: Czy mozna sie "pomylic"? 17.07.18, 21:34
          Zorientowalm sie dopiero jak zaczela wyciagac karty i je tak ustawiac zeby jej pasowalo i sie nasmiewac. zareagowalam a ona powiedziala zebym nie bronila tej suki i jak chce to na mnie tez zrobi rozklady. dlatego boje sie ze jak powiem tej znajomej to ona zemsci sie na mnie i zrobi mi to samo. a obrazala ja strasznie.
          • chalcedonn Re: Czy mozna sie "pomylic"? 17.07.18, 21:47
            Mam mniej do stracenia niz tamta wiec chyba jej powiem ale dla niej to bedzie wstrzas jak sie dowie a to mnie hamuje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka