Dodaj do ulubionych

bardzo prosze o pomoc....

06.10.07, 19:14
Jestem na skraju wytrzymałości nerwowej,prosze pomóżcie.Trzy lata
temu zostawił mnie męzczyzna mojego zycia ( odszedł do ine\bej)Po
dwóch latach chciał do mnie wrócić, starał sie o mnie wiele
miesięcy. Od pół roku jesteśmy znowu razem, ale przestaliśmy sie od
tego momentu dogadywać. Mam bardzo trudną sytuacje rodzinną, co
powoduje ze chodzę przygnębiona i smutna -ostatnio moj pratner
powiedział mi ze zastanawia sie nad tym czy chce ze mną być.Łamie mi
juz drugi raz serce, a ja naprawde go kocham. Przepraszem ze pisze
tak chaotycznie ale jest mi potwornie zle i juz dosłownie nie mam
gdzie sie z tym problemem zwrócić. Prosze powiedzcie czy ten związek
da sie jeszcze uratować???
on-09.01.1980, ja 26.09.1979
prosze o pomoc...
Obserwuj wątek
    • kija4 Re: bardzo prosze o pomoc.... 08.10.07, 14:02
      Już postawiłam karty - chcę jeszcze tylko to uporządkowaćsmile
      P.S. jeśli któraś stawia albo chce postawić karty Oli nie ma
      sprawysmile Co 2głowy to nie jednasmile
      • romanticca Re: bardzo prosze o pomoc.... 08.10.07, 15:03
        Kija4 poczekaj ze swoją interpretacją aż dostaniesz "zapłatę" za swoją wróżbę.
        • kija4 Re: bardzo prosze o pomoc.... 08.10.07, 16:15
          Ok, to się nawet dobrze składa bo mi chwilowo komputer
          szwankuje...ale interpretacja już czeka.
          Pozdrawiam
          • olenkaaa7 Re: bardzo prosze o pomoc.... 09.10.07, 09:40
            juz wysłałam drobiażdzek smile
    • kija4 Rozkład: „niejasne relacje w związku miłości” 09.10.07, 18:20
      (pozycje proste AW, Waite; rozkłady podała kiedyś mysza;2gi 3karty
      na związek)
      Najpierw rozkład ogólny na wasze relacje w związku - chciałam
      zobaczyć co do siebie czujecie. Sama zadecydujesz i ocenisz...

      1.On w waszym związku ---> wieża
      Chwilowo on nic nie wnosi. Przezywa teraz bardzo trudny okres.
      Budował bezpieczny związek ale jego wyobrażenia na ten temat runęły.
      Nie jest tak jak sobie początkowo wyobrażał, stało się coś
      nieprzewidywalnego. Stracił poczucie kierunku. To on się łamie...

      2.Ty w tym związku -
    • ines113 Re: bardzo prosze o pomoc.... 09.10.07, 19:05
      Mysle, ze kija zrobila swietny rozklad dla Ciebie i bardzo wymowny.
      Przepraszam, ze tu sie wklejam, ale chcialam jedynie dodac , ze moim
      zdaniem z tego rozkladu Kiji jasno wynika, ze to co miedzy Wami stoi
      jako glowny problem to ta kobieta z jego przeszlosci (arcykaplanka),
      ze tak naprawde nie wybaczylas mu do konca, wciaz mu to pamietsz, ze
      raz juz zdradzil i probujesz go troche karac za to, mimo ze go
      przyjelas. On czuje sie wyobcowany, odsuwany od Ciebie (pustelnik),
      chcialby wiecej ciepla, bliskosci. Stara sie podejsc ze zrozumieniem
      w tej calej sytuacji, wie, ze Ci trudno, stara sie odbudowac
      zaufanie (slonce). Jednak Twoja nieufnosc go boli i dlatego mysli o
      rozstaniu (wieza), nie wie, czy jest sens byc dalej razem, bo sam
      widzi, ze Wasze relacje sie zmienily. Co powinnas robic- sila. Tym
      lwem jest tu moze Twoj strach, Twoja nieufnosc, Twoje skrywane rany
      z przeszlosci (ksiezyc), to jest cos nad czym musisz zapanowac,
      abyscie mogli byc dalej razem. Jesli zdecydowalas sie go przyjac z
      powrotem, wybacz mu przeszlosc. Nie zapomnisz tego, ale mozesz dac
      Wam nowa szanse. Postaraj sie znow zaufac, bo karty mowia, ze warto.
      Opanuj swoj lek i przestan sie zadreczac przeszloscia. Wszystko moze
      sie dobrze ulozyc. Z kart nie wynika, aby on chcial znow odejsc od
      Ciebie. Raczej Twoj chlod sklania go do mysli o rozstaniu. On nie
      czuje juz Twojej milosci. Bedzie dobrze.
      Kija, gratuluje rozkladu, od razu widac, ze karty dokladnie
      odpowiadaja na zadane pytania.
      • ines113 Re: bardzo prosze o pomoc....- do Kiji 09.10.07, 19:07
        Fakt, ze ja troszke inna interpretacje zastosowalam, ale nie zmienia
        to faktu, ze tarot Cie slucha. Pozdrawiam.
      • kija4 Re: bardzo prosze o pomoc.... 09.10.07, 19:09
        Ines dziękujęsmile Jeszcze popracuje nad interpretacjąsmile
        Pozdrawiam
        • ines113 Re: bardzo prosze o pomoc.... 09.10.07, 19:29
          Kija, mysle, ze swietnie zinterpretowalas, ja jeszcze zawsze biore
          pod uwage, co wiemy konkretnego na temat sprawy i patrze, czy nie
          widac tego w kartach. Przepraszam raz jeszcze, ze sie wkleilam.
          Pomyslam sobie po prostu, ze osoba, ktora zadala to pytanie powinna
          ocieplic stosunki z partnerem, jesli chce, zeby bylo dobrze i tak to
          napisalam z mysla o niej.
          • kija4 Ines, Ines, Ines:) 09.10.07, 19:36
            Mnie to nie przeszkadza! Jest to bardzo pomocnekiss
            Każdy się może dopisać do moich rozkładówsmile Jeśli chcesmile)

            (ja skupiam się do WA więc innych/zawiłych wątków nie komentuje
            przez mieś. A w szkółce mi się bardzo podoba więc zostajęsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka