asia.33
02.06.09, 20:47
dziewczyny ratujcie ;] ...no nie nic takiego wielkiego..odezwała sie
do mnie znajoma, z która jakis czas nie miałam kontaktu...niby
wszystko ok ale ...no nie mam do niej zaufania...odezwała sie w dosc
dziwnym momencie i usilnie pyta co u mnie i jakie mam plany. Problem
jest tego typu, ze jest to zona byłego wspolnika, z którym moj facet
miał biznes i niedawno sie rozstali ...wiec jakos tak niekoniecznie
chce jej o wszystkim pisac. Poniewaz relacje miedzy nami kobietami
były całkiem przyzwoite to ja osobiscie mogłabym cos napisac ale to
mi wyglada na celowe podpytywanie..nie chce za duo mówic ..ale
kontaktu stracic tez nie chce. Jak tu sie zachowac ..jestem miedzy
młotem a kowadłem.
Co odpisać A. ? wyszło
KrólowaPucharów...3 pucharów....sprawiedliwość
napisac ze wszystko dobrze, ciepło milo i przytulnie,
radosnie ...ale ta sprawiedliwosc mnie troszke ostrzegła ...cos jest
na rzeczy..nie pasuje mi tu
jakie zamiary ma wobec mnie A?
rycerz kiji...moc...ksiezyc
i tu tez nie za dobrze moim zdaniem...odezwał sie bo chciałby miec
kontrole nad sytuacja ..jakis niejasnosci ...musze byc ostrozna i
chyba słusznie nie do konca jej wierze ..mimo ze lubiłysmy sie
Dziewczyny głupio mi okrutnie ...ale no nie wierze jej do
konca ..moze nie słusznie...moze jestem uprzedzona ..raz mi zrobiła
numer..prosiłam by przekazała mojemu facetowi kiedy lece
samolotem..tak pokreciła wszystko, ze o mały włos bysmy sie
rozstali..na szczescie cos mnie tknęło i sama zadzwoniłam i wtedy
sie wydało..doradzcie prosze
Asia