Wybaczcie mi ciekawskosc, ale postrzegam Was jako spolecznosc, dosyc
otwarta na nowych ludzi (chyba?) i jako spolecznosc chcialabym
troszke wiecej "Was"zrozumiec.
Ciekawi mnie bardzo bardzo w jaki sposob trafiliscie do tarota?
Czy przed tarotem mieliscie inny kontakt z ezoteryka.
W jakich okolicznosciach zyciowych siegneliscie po karty/zaczeliscie
sie uczyc tarota? Czy byl to jakis znamienny moment w zyciu jak teraz
to postrzegacie z perspektywy czasu? Czy moze zupelnie zwyczajnie
miedzy "zupa a kotletem" pewnego dnia postanowiliscie zabrac sie do
tarota?
A moze tradycje tarociarskie macie w rodzinie i naturalna koleja
rzeczy po babci,mamie sami siegneliscie do kart?
(pisze w fomie meskoosobowej, bo mimo, ze wiekszosc kobitek tutaj
jest to pamietam o Oktawiuszu i nie chcialabym go zniewiescic)
Czy tarot wplynal na Wasza osobowosc czy tylko po prostu ja
uzupelnil/dopelnil?
Bardzo ciekawia mnie takie ludzkie historie niby zwykle a z lekka
nutka magii i "nieprzypadkow"...
Pozdrawiam