krolowa.mieczy
03.09.09, 18:49
Mialam dzisiejszej nocy sen. Był tak wyrazisty, że... Sama nie wiem.
Czasem miewam "prorocze" sny (kilka razy wydarzyło się dokładnie to,
co się mi przyśniło - wydarzenie, sytuacja itp).
Ten sen mnie wyprowadził z równowagi, bo dotyczył mężczyzny. Znamy
się z pracy - jakieś 5 lat już. On jest moim niespełnionym kochankiem
a ja jego. Mijamy się i chyba nie skrzyżują się juz nasze drogi.
Zresztą jest to dłuuuga historia dlaczego tak jest...
Śniło mi się, że on sam przyszedł do mnie mówiąc, że chce wrócic (nie
wiem czemu akurat "wrócic"! nigdy nie byliśmy parą). I to zrobił. Tak
zwyczajnie, bez moich grymasów i protestów.
Czy któraś z was podjęłaby się postawienia kart czy sen się ziści?
Nie ukrywam, że z jednej strony bym chciała (cały czas postrzegałam
mnie i jego jako kochanków i nic więcej; i on też - znam go na tyle)
a z drugiej górę bierze rozum QMieczy.
Czy to w ogóle nie ma sensu i zapomniec o śnie?