graz.ka
26.02.13, 08:21
Napisała o tym RZ.
Moim zdaniem mniej istotne jest zastosowane nazewnictwo zawodu - poza tytułem używane jest określenie "nauczycielki przedszkola" co powinno usatysfakcjonować wrażliwe na swój honor koleżanki. Ważne, że wreszcie napisano o postępującym procesie deprecjonowania naszego zawodu przez władze oświatowe - zaczęło się już od poprzedniej minister, która wprowadziła obserwacje dzieci i nauczyła nas współpracy z rodzicami. Ostatni list z MEN to kuriozum.