Dodaj do ulubionych

Pytanie od mamy przedszkolaka

28.03.08, 19:43
Mój synek ma 4,5 roku. Jest wesołym chłopcem, bardzo żywym, w
przedszkolu sobie dobrze radzi, ma swoje zdanie.
Wczoraj po powrocie z przedszkola powiedział, że było mu bardzo
przykro, bo pani powiedziała mu, że nieładnie narysował. Tak to
przeżył, że potem mnie pytał czy jak ja chodziłam do przedszkola to
ktoś mi mówił, że ja nieładnie rysuję.
Nie chciał dziś iść do przedszkola, potem nie chciał wejść do sali.
Rano rozmawiałam z wychowawczynią. Powiedziała mi, że Kacper spytał
ją wczoraj czy ładnie narysował a ona mu odpowiedziała, że nieładnie
i zapytała dzieci: Jak Kacper narysował ładnie czy nieładnie? A
dzieci krzyczały-nieładnie. Wyobrażam sobie jakie upokożenie musiał
przeżyć sad
Pani generalnie uważa, że nic się nie stało i ona nie będzie
zabraniać dzieciom się wypowiadać. Ale ja ją zapytałam po co wogóle
je pytała? Czy niewystarczające byłoby, gdyby powiedziała mu co źle
zrobił i nie oceniała wciągając do tego dzieci?

Co sądzicie o takim zachowaniu wychowawcy? Niepokoi mnie czy taka
osoba nie zrobi dziecku krzywdy (psychicznej rzecz jasna). Czy poza
dzisiejszą rozmową jeszcze coś zrobić? Np. porozmawiać z panią
dyrektor albo z przedszkolnym psychologiem?


Obserwuj wątek
    • rutka29 Re: Pytanie od mamy przedszkolaka 28.03.08, 20:03
      przeczytałam Twój post i uważam, że zachowanie Pani było skandaliczne.
      Zastanawiam się kto dał jej uprawnienia do wykonywania zawodu. To co pani
      zrobiła nazywa się po prostu przemocą emocjonalną. Ona najnormalniej w świecie
      poniżyła Twoje dziecko i w jakiś sposób znęcała się psychicznie nad nim.
      Powinnaś porozmawiać o zaistniałej sytuacji z Dyrektorką. Ja na Twoim miejscu
      zażądałabym, żeby ta pani przeprosiła publicznie: przy wszystkich dzieciach, w
      obecności Twojej i Dyrektorki Twoje dziecko. A jeśli ani Dyrekcja ani ta pani
      tego nie zrobią to skierowałabym sprawę do kuratorium.

      Tu masz fragment materiałów z kampanii Dzieciństwo bez przemocy:

      1.1 Krzywdzenie dzieci - definicje [ wróć do spisu ]

      Krzywdzenie dzieci (child abuse) to każde działanie lub bezczynność jednostki,
      instytucji lub społeczeństwa jako całości i każdy rezultat takiego działania lub
      bezczynności, który deprywuje równe prawa i swobody dzieci i/lub zakłóca ich
      optymalny rozwój.
      Gill D.G.

      Przemoc emocjonalna
      Rozmyślne, nie zawierające aktów przemocy fizycznej, zachowania dorosłych wobec
      dzieci, które powodują znaczące obniżenie możliwości prawidłowego rozwoju
      dziecka, w tym zaburzenia osobowości, niskie poczucie własnej wartości, stany
      nerwicowe i lękowe. Do kategorii tego typu zachowań zaliczyć można m.in.
      wyzwiska, groźby, szantaż, straszenie, jak też emocjonalne odrzucenie, nadmierne
      wymagania, nieadekwatne do wieku i możliwości psychofizycznych dziecka.

      Więcej informacji znajdziesz na stronie:
      www.przemoc.com.pl/
      w odnośniku materiały do kampanii.

      Pozdrawiam i życzę powodzenia w wyjaśnieniu sprawy.

      • przedszkolanka_anka Re: Pytanie od mamy przedszkolaka 28.03.08, 20:34
        rutka29 napisała:

        > przeczytałam Twój post i uważam, że zachowanie Pani było
        skandaliczne.

        Mocne slowo ale niech Ci bedzie ...

        > Zastanawiam się kto dał jej uprawnienia do wykonywania zawodu.

        Zapewne te same instytucje Rzeczypospolitej Polskiej ktore daly
        uprawnienia nam wszystkim.


        To co pani
        > zrobiła nazywa się po prostu przemocą emocjonalną.


        ocne,psychologiczne slowa i okreslenie a moze po prostu pani nie ma
        zbytniego doswiadczenia albo podejscia do dzieci,uczy sie itp>Nie
        usprawiedliwia to jej bledu ale o niebiosa,po co od razu
        wielkkkkaaaaa analiza psychologiczna.

        > Powinnaś porozmawiać o zaistniałej sytuacji z Dyrektorką. Ja na
        Twoim miejscu
        > zażądałabym, żeby ta pani przeprosiła publicznie: przy wszystkich
        dzieciach, w
        >

        Pani na galery i na stryczek!!Do boju!!!Przeprosiny przy calym
        miescie!!!!
        Tak ,tak,domagaj sie a bedziesz skreslona w oczach pani
        wychowawczyni,pani dyrektor a moze i wszystkich dyrektorek w miescie
        i Twe dziecko i Ty dostaniecie odpowiednią "etykietke".Przepraszam
        za sarkazm ale jesli autorka postu radzi sie na forum internetowym
        to mniemam , iz jest poszukującą i myślącą osobą.Strasznie radykalne
        rozwiązania sa dobre--
        • rutka29 do przedszkolanka_anka 29.03.08, 09:59
          masz rację,może zbyt drastyczne rozwiązania, ale przyznasz mi chyba, że wśród
          nauczycieli jest wiele bardzo nieprofesjonalnych osób, które psują opinię
          pozostałym - po prostu świetnym pedagogom. Takie zachowania nie powinny mieć
          miejsca i sama to przyznasz.Dlatego uważam, że ta pani powinna przeprosić
          dziecko, to ona jest osobą dorosłą i ona jest po to, żeby umacniać w nim
          poczucie własnej wartości a nie obniżać je. To co pokazała jest pierwszym
          krokiem działającym destrukcyjnie na emocje dziecka. I ja wcale nie namawiam do
          awantur, tylko do szybkiego rozwiązania problemu, a awanturowanie się i
          kuratorium to po prostu ostateczność.
          • rutka29 Re: do przedszkolanka_anka 29.03.08, 10:05
            przepraszam, jeśli Cię uraziłam swoją wypowiedzią. Chcę tylko powiedzieć, że
            moja córka chodzi do przedszkola i jestem z niego super zadowolona. Pracujące
            tam Panie są po prostu cudowne. Nigdy też w tym przedszkolu nie zaistniała taka
            sytuacja. Nigdy też żadna Pani nie krzyczała na dziecko i to jest wspaniałe.
            Dlatego każdemu życzyłabym, żeby na swojej drodze spotkał takich pedagogów jak
            ma moje dziecko i wierzę, że większość właśnie takich jest. I uważam, że Ci,
            którzy się do tego zawodu nie nadają powinni zrezygnować, żeby nie krzywdzić
            dzieci. Pozdrawiamsmile
            • anow0885 Re: do przedszkolanka_anka 05.06.13, 08:15
              moje dzieci tez chodzą do wspaniałego przedszkola- to bardzo ważne, żeby opieka była profesjonalna i kompetentna. Na szczęście u nas nie wydarzyła się nigdy żadna przykra sytuacja. Także wierzę w to, że jednak większość pedagogów to wspaniali ludzie. na szczęście my w karierze edukacyjnej naszych dzieci trafiamy tylko na takich (i tylko takich zatrudnia nasze przedszkole-Promyk).
              • eevvaa Re: do przedszkolanka_anka 05.06.13, 14:40
                Prace nie powinny być oceniane na forum, żeby dzieci nieuzależniały sie od czyjejś oceny, a bardzo często od czyjegoś "widzimisię". Nauczyciel rozmawia o pracy z dzieckiem indywidualnie, i bierze pod uwagę przede wszystkim wkład pracy dziecka , a nie uzdolnienia w tym kierunku. Prace powinny być jednakowo traktowane, użyte do dekoracji sali wszystkie. Tak jest w moim przedszkolu.
    • beataaw3 Re: Pytanie od mamy przedszkolaka 28.03.08, 20:31
      Jestem zaskoczona zachowaniem nauczycielki.Nie będę pisać tego co ciśnie mi się
      na język, bo to raczej niecenzuralne.Sama pracuję w przedszkolu i nie wyobrażam
      sobie takiej sytuacji.Zawsze chwalę dzieci za ich prace plastyczne, bo wiem ile
      dla mnie samej znaczyła pochwała, kiedy byłam dzieckiem- a niestety, Pan Bóg
      poskąpił mi talentu plastycznego.Zdarzają się sytuacje,że dzieci skarżą,że
      któreś inne brzydko narysowało- wtedy odpowiadam,że wszystkie rysunki są
      piękne.Mam nadzieję,że nauczycielka więcej razy nie dopuści do takiej sytuacji i
      nie popełni tego błędu.I myślę,że powinnaś porozmawiać z dyrektorem przedszkola,
      tylko na spokojnie, chociaż wiem,że jest to strasznie trudne.
      • misz098 Re: Pytanie od mamy przedszkolaka 02.04.08, 17:14
        Tego, że się komuś coś podoba lub nie podoba nie jesteśmy w stanie
        jako nauczyciele zapobiec. Wydaje mi się, że tak wrażliwą i małą
        istotkę, która być może pierwszy raz spotkała się z takim
        określeniem (ale na pewno na swojej drodze nie ostatni - takie
        życie) należy do tego przygotować i uodparniać.
        U mnie w grupie dzieci mówią otwarcie, że coś im się podoba lub nie,
        a nauczyciel w takiej sytuacji powinien dzieciom wyjaśnić, że
        każdemu się podoba coś innego. U mnie w grupie dzięki takim
        wyjaśnieniom dzieci nie przejmują się tak bardzo podobną krytyką,
        która niestety jest nieunikniona.
        Może warto w ten sposób dziecku wyjaśnić sytuację i pani
        nauczycielce chyba też...
        • rutka29 Re: Pytanie od mamy przedszkolaka 03.04.08, 11:48
          chyba jednak inaczej jest jeśli krytykuje Cię rówieśnik a inaczej jeśli
          krytykuje sam nauczyciel i robi to tak jak opisała powyżej mama. Można przecież
          zawsze znaleźć w rysunku dziecka coś co rzeczywiście ładnie zrobiło a powiedzieć
          np.: żeby następnym razem przemyślało, jak poprawić jakiś element rysunku, bo
          teraz to niezbyt dobrze zrobiło. Skomplikowałam to trochę, ale fakt jest taki,
          że ta pani poniżyła malucha przed całą grupą i nie powiedziała, co jej się w
          rysunku nie podobało, tylko wyśmiała ten rysunek - przynajmniej tak wynika z
          opisu mamy. Dziecko nie potrafi bronić się w takich sytuacjach. Dla mnie jest to
          sytuacja niedopuszczalna, dziecko dopiero się uczy i nie musi robić wszystkiego
          idealnie. to nauczyciel jest od tego, żeby mu pokazać jak poprawnie wykonywać
          zadania (rodzic zresztą też) a nie wyśmiewać się z jego pracy.
          • ayelet Re: Pytanie od mamy przedszkolaka 05.04.08, 11:02
            Witajcie ponownie,
            byliśmy na rozmowie z psychologiem przedszkolnym. Pani psycholog już
            wiedziała o sytuacji, bo wychowawczyni jej powiedziała o tym. Pani
            psycholog powiedziała, iż karygodne jest iż wychowawczyni zostawiła
            tak sprawę, tzn. jak dzieci powiedziały, że brzydko ona powinna
            powiedzieć, że każdy rysuje jak umie lub coś w tym rodzaju.
            Poprosiliśmy panią psycholog, żeby porozmawiała z wychowawczynią o
            tym, żeby następnym razem dawała dziecku wskazówki co źle narysował
            i co powinien poprawić a nie oceniać czy krytykować.Pani psycholog
            obejrzała tamten rysunek i stwierdziła, że było w nim użytych za
            mało kolorów.
            Pani psycholog (dziecko jest pod jej indywidualną opieką) twierdzi,
            że grupy nie powinniśmy zmieniać, bo synek tu ma kumpli i w nowej
            grupie może się nie rozwijać tak jakbyśmy oczekiwali, bo będzie to
            dla niego stres.
            Pani psycholog twierdzi również, że powinnyśmy wykorzystać tę
            sytuację i nauczyć go współistnieć z osobami, z którymi ma trudny
            kontakt aby nie dawać sygnału, że jak są trudności to ratujemy go
            ucieczką.Pani psycholog uważa też, że powinnyśmy wmacniać w nim
            oparcie na samym sobie a nie na akcpetacji innych ludzi. Tzn. żeby
            jego samopoczucie nie zależało od tego czy pani go pochwali czy
            skrytykuje.
            No więc chodzi dalej. Żadnych sensacji od tej pory nie było ale mówi
            o innych paniach z którymi makontakt, że je bardzo lubi a o tej, że
            nie. Jak go pytam dlaczego jej nie lubi mówi, że nie jest miła sad
    • beataaw3 Re: Pytanie od mamy przedszkolaka 05.04.08, 11:24
      Aby rozwiać wszelkie wątpliwości polecam do przeczytania"Wychowanie plastyczne w
      przedszkolu"Anny Natorff i Krystyny Wasiluk, dokładnie rozdział "Ocena wytworów
      plastycznych dzieci".
    • arielka123 Re: Pytanie od mamy przedszkolaka 05.06.13, 14:42
      A nie chodziło przypadkiem o to, że narysował nieładnie bo się wygłupiał, kręcił, zabawiał towarzystwo i przeszkadzał innym zamiast rysować i w efekcie namazał coś na kartce? Bo jeżeli tak było to jestem w stanie Panią usprawiedliwić, ale jeżeli siedział grzecznie i się starał to rzeczywiście pani dała dużą plamę.
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka