Przyznaje, ze mentalnie jestem juz jedna noga na wakacjach. Dzis odwalilam w
pracy wielki kawal roboty w zwiazku z koncowka kwartalu i choc padam na nos ze
zmeczenia, to jeszcze mam dosyc sily aby pomarzyc o naszej pierwszej,
dziewiczej wyprawie do Irlandii

Zakupilam ksiazke o historii tego kraju i przewodnik. Potrzebuje jeszcze
polecen insiderow, co tradycyjnego np warto zamowic w restauracji albo co
zabrac ze soba do domu. Zrobie liste i chyba zaczne sie pakowac choc to
jeszcze prawie 4 tyg.