Dodaj do ulubionych

Refleksja na dobry dzień

12.11.10, 13:49
Stoję dziś w kolejce do kasy w osiedlowym sklepie samoobsługowym, przede mną pani w wieku średnim, po pięćdziesiątce na pewno. Wśród towarów które wykłada na taśmę pulpety w słoiku, mrożone pierogi i chyba pięć kolorowych gazetek typu "Życie na szczycie", "Gwiazdy i gwiazdeczki" i inne "Plotki z wyższych sfer".

Może jakby tyle plotkarskich pisemek nie czytała to znalazła by chwilę na ulepienie pierogów albo kotleta? big_grin
Obserwuj wątek
    • fettinia Re: Refleksja na dobry dzień 12.11.10, 15:37
      Jeszcze powinna miec dwie butelki piwa do tegosmileJa raczej zakladam,ze samotna byla i nie chcialo jej sie gotowac tylko dla siebiesmile
    • misia72 Re: Refleksja na dobry dzień 12.11.10, 16:28
      moze tez byc tak, ze ten weekend wyjatkowo spedza sama. Wyslala meza z reszat rodziny w swiat, a sama teraz nareszcie bedzie miala czas tylko dla siebie. Odgrzeje na szybko te pulpety, siadzie przy stole , zatopi sie w odmozdzajacej lekturze plotkarskich gazetek i przez moment bedzie tak bardzo glupio szczesliwa. Uwaga ! pisze z wlasnego doswiadczenia wink)))
      • fettinia Re: Refleksja na dobry dzień 12.11.10, 16:31
        Hehe to zazdroszczesmileMnie to nie grozi-nikogo nie ubywa a wrecz przybywabig_grin
        Tez bym sobie taki dzien dziecka zrobilabig_grin
        • edyta95 Re: Refleksja na dobry dzień 12.11.10, 16:35
          pierogów zjem na raz tak ze 6. Nie chce mi się lepić dla siebie tylko. Co innego jak cała rodzina będzie jeść.
          • fettinia Re: Refleksja na dobry dzień 12.11.10, 16:41
            Edyta-no chyba to nie Ty stalas przed Rafalem?big_grin
            ps-ja nie wiem ile pierogow moge-zawsze jak gotuje to sprawdzam jednego z kolejnej partii a pozniej tez po jednym nakladam-chyba zaczne liczycbig_grin
            • tamaryszek44 Re: Refleksja na dobry dzień 12.11.10, 16:48
              Ja gotuje bardzo dużo. Znaczy obiady, na dwa trzy dni. Moje chłopaki na brak apetytu nie narzekają. Gdybym nie miała komu gotować to chyba ogłosiłabym się w gazecie= gotowanie na zawołanie. Lubię i chcę gotować i przyznam, że samej sobie też, ale nie zawsze.
              Cóż można powiedzieć o takiej paniusi o której mowa. Widać jak jej się nudzi to woli czytać nie lepić.
              • fettinia Re: Refleksja na dobry dzień 12.11.10, 16:57
                Ja tez lubie gotowacsmileAle codziennie sa przynajmniej dwa obiady-w porywach i wiecejbig_grin I czasem mialoby sie ochote na taki dzien wolny od gotowaniasmile
            • edyta95 Re: Refleksja na dobry dzień 12.11.10, 21:17
              tym razem nie ja, ale jak Rafał spotka taką po 40, co kupuje pierogi i zupki w proszku to jest szansa, że trafi na mnie. Tyle, że prasę kupuję zdecydowanie innąsmile
              • julsza Re: Refleksja na dobry dzień 13.11.10, 15:08
                edyta95 napisała:

                > Tyle, że prasę kupuję zdecydowanie in
                > nąsmile

                kazdy tak mowi ;P
                a pani moze nie lubi dotykac maki - ludzie maja rozne dysfunkcje
    • pamtaa Re: Refleksja na dobry dzień 12.11.10, 17:13
      Takie gotowce są dobre jak nie ma dla kogo gotować i jak się nie chce gotować.
      Najgorsze jest to, że te gotowce też trzeba podgrzać żeby zjeść. Makabra.
      • daxter Re: Refleksja na dobry dzień 12.11.10, 17:36
        Czasem dobrze zrobic sobie taki dzien wolny od garów ale ja wtedy wolałabym sobie ugotować cos nieskomplikowanego albo zwykłą wodzionkę niz te gotowce,ale różni są ludzie różne mają gusty nawet te dotyczące prasy, ze mnie się kiedys sąsiadka smiała ,że kupuję Wróżkę .
        Myslała ,że ja bez horoskopów życ nie mogę smile) jak sie zdziwiła ile tam można znależć porad zdrowotnych , diet, pielęgnacji urody i to rady za grosik .
        W kolorowych pismach dla kobiet to tylko drogie nie zawsze skuteczne kosmetyki reklamują.
        Ja w tej prasie co kupowała w/w pani nie gustuje ale może jej to akurat odpowiada.
        Jak w przysłowiu jednemu sie podoba córka drugiemu tesciowa.smile))
      • czarna9610 Re: Refleksja na dobry dzień 12.11.10, 20:45
        Wracam przeważnie z pracy koło 18, 30, coś zjem i idę na półgodzinny spacer z psem. Nie zawsze mam czas i siłę na zakupy i gotowanie. Więc co jakiś czas paczka pierogów ratuje mnie. Zwłaszcza że odkąd jest Lester to rano też niewiele zrobię , bo ten spacer też spada na mnie.
    • alinka_li Re: Refleksja na dobry dzień 13.11.10, 12:29
      "Może jakby tyle plotkarskich pisemek nie czytała to znalazła by chwilę na ulepienie pierogów albo kotleta? "

      Rozumiem, że na czytanie Kanta nie żal Ci czyjegoś czasu? I usprawiedliwi pierogi z mrożonki?
      Hmm, może to taka druga Curie- Skłodowska tam stała, chciała trochą odpocząć od tych odkryć b. ważnych choć na chwilę?

      A może nie, może to zwykła pani Jadzia, która od dziecka nienawidzi gotować, albo lubiła nawet, ale po 50- ce już nie lubi, bo teraz woli taniec z gwizdami i życie na gorąco? Może? Może!

      Kurcze, często sama z miną "tej co wie", uświadomionej w kwestii żywienia znaczy się, patrzę na zakupy innych na taśmie z taką lekką wyższością, ale zaraz potem mi wstyd. Bo co ja mogę wiedzieć? Ano nic.

      A ta Twoja refleksja Rafale, to zabrzmiała mniej więcej tak: do garów kobieto, a nie trwonisz czas na czytaniu pierdół! Taka stara i wstydu nie ma!

      Może trochę się uniosłam, ale tą refleksją uniosłeś wieczko puszki ze stereotypami i trochę wyciekło, a to czasem potrafi mnie "zagotować".

      Oczywiście pozdrawiam serdecznie i nie gniewaj sięsmile

      Ps. Przypuszczam, że widok 50- letniego faceta z paczką pierogów nikogo nie oburzy, może tylko wzruszy: wdowiec pewnie, choćby i słomiany, bidulek.
      • fettinia Alinko:) 13.11.10, 14:03
        na koncu bylo "big_grin" smileRafal raczej z przymrozeniem oka to napisal-przynajmniej ja to tak odebralam a nie za zasadzie-kobieto do garowsmile
        ps-tez czasem kupuje pizze mrozona i czytam odmozdzajace pisemkabig_grin
      • 363636r Re: Refleksja na dobry dzień 13.11.10, 14:46
        Alinko, bardzo mi przykro, że tak to odczytałaś. Ani mi w głowie wywyższanie się, krytykowanie ani ocenianie innych. Najbardziej w życiu nie cierpię oceniania innych, nie ja jestem od sądzenia czy kto źle czy dobrze postępuje, czy kto mądry czy głupi, zostawiam to głupcom wink. Zestawienie takich akurat artykułów mnie trochę rozbawiło i sprowokowało do powyższej refleksji, nawet nie pół żartem, tylko całkiem żartem.
        A co do "kobieto do garów", to mogę być chyba zupełną antytezą tego hasła smile. Jedyna kobieta mojego życia do garów zagląda bardzo rzadko, nawet w celu ich pozmywania smile, a jeśli musi ugotować obiad to najczęściej kupuje czerwony barszcz w kartonie i mrożone pierogi. A jednak jest najlepszą kobietą na świecie.
        Nie bierz tego co się na pogaduchach wypisuje tak bardzo serio. To taki zakątek, gdzie życie traktuje się z duuużym przymrużeniem oka wink.
        Gorąco pozdrawiam!
        • fettinia Re: Refleksja na dobry dzień 13.11.10, 17:30
          uffsmilenapisalam podobnie,czyli troche cie Rafale juz znamtongue_out
        • alinka_li Re: Refleksja na dobry dzień 13.11.10, 21:36
          No i teraz mi głupio, bo przewinęłam do góry i faktycznie, emotikon jestsmile
          Ale jakoś mnie to ruszyło i przez to zapomniałam, że to forum to raczej z tych życzliwszych ludziom przecież, a Rafał raczej nie słynie tu ze złośliwości prawionych ludziom, no tak....
          Przepraszam w takim razie, a na usprawiedliwienie podam tylko fakt, że akurat byłam już wkurzona po przeglądnięciu hipermarketowych ulotek z zabawkami, gdzie jest zdecydowany podział zabawek (podpisane!!!) na te różowe, czyli dla dziewczynek, i te fajne, czyli dla chłopców. Ale to tak na marginesie
          Sztama?
          • 363636r Re: Refleksja na dobry dzień 14.11.10, 16:20
            Pewnie, że sztama big_grin.
    • nikanik Re: Refleksja na dobry dzień 13.11.10, 21:53
      pewnego lata byłam na rejsie 4tygodniowym
      jak wychodziły "Gwiazdy mówią" to jadna z rejsowiczek (panienka na poważnych studiach podyplomowych a nie jakaś blondyneczka) otóż ona wpadała w megahisterię i trzba było zawijać do portuwink
      a wiaodomo jak w czasach studenckich się przlicza złocisze na opłaty portowe vel kufle piwawink

      no niestety gwizdy mówią były górąwink
      teraz pani piastuje bardzo szacowne stanowiskowink
      ale śmiem twierdzić, że zaczyna dzień od horoskopów netowychwink
      • daxter Re: Refleksja na dobry dzień 14.11.10, 17:19
        Ja sporadycznie czytam wrózkę smile nie dla horoskopów i tez sie ze mnie śmieją,
        ale ja blondynka smile)
        Ale jak pózniej kogos coś boli np kolana i mu zaserwuje okłady z czarnej gorczycy smile
        to ja sie smieje ostatnia smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka