Dodaj do ulubionych

raport z "pola walki"

22.12.10, 18:35
Jak co roku obiecuje sobie,ze juz wogole i wcale nie bede szalec-tja..no wcalebig_grin
Kapucha z grzybami w zamrazalniku,pierogow okolo mnostwo gotowych,pierniczki i kruche tyz,mieszkanie ugladzone/wlacznie z komorkabig_grin/,nalewka kumquatowa czeka na jutrzejsze rozlanie do buteleczek,sledzie prawie gotowe,prezenty jutro rano beda pakowane jak dzieciarnia jeszcze w szkole.
Jutro barszcz,grzybowa,kompot z suszu,sernik,domowy baylejs.W piatek makowki,druga grzybowa,ryby,paaszteciki.
Tja..najstarsze dzieci juz nie czekaja na prezenty,ale na mamusiowe jedzenie swiatecznebig_grin
A jak u Was?smile
Obserwuj wątek
    • bartosowa Re: raport z "pola walki" 22.12.10, 18:49
      U mnie choinka ubrana, mieszkanie doprowadzone do jakiego takiego ładu. Pierniczki upieczone i polukrowane, pierogi zamrożone, śledzie zrobione. Wieczorem pakowanie prezentów i jak nie padnę wczesniej na tak zwany pysk, to farbowanie włosów. Jutro sernik, choinka wstążeczkowa obiecana siostrze, a reszta to dzieła mamy i mamusi, hehe, bo my świętujemy wyjazdowo.
      • edyta95 Re: raport z "pola walki" 22.12.10, 18:52
        nawet nie pytaj, właśnie ogarnął mnie paraliż, kupa roboty przede mną, a ja zamarłam i nie wiem za co najpierw się zabrać. Zatem siadłam sobie przy komputerze z całkowitą świadomością braku czasu
        • fettinia Re: raport z "pola walki" 22.12.10, 18:56
          czasem trzeba-tez mam wlasnie taki momet-pozniej za to sie ze zdwojona sila "walczy"smile
      • fettinia Re: raport z "pola walki" 22.12.10, 18:53
        taa-wyjazdowo to ja ostani i jedyny raz mialam 18 lat temubig_grin
    • mysiulek08 Re: raport z "pola walki" 22.12.10, 19:06
      Kiepsko. Od tygodnia walcze w okropna infekcja (zatoki, gardlo, oskrzela). W lodowce same polprodukty smile gotowego nie ma jeszcze nic. Przed chwila zapakowalam do sloikow powidla czeresniowe bo na konfiture nie mialam cierpliwosci. W chalupie jak po przemarszu wojska. Czesc zakupow od wczoraj czeka na rozpakowanie. Choinka lezy w szafie.

      A ja? Ja walcze o glosy dla 'moich' kocich bied smile
    • pamtaa Re: raport z "pola walki" 22.12.10, 19:54
      A ja mam wszystko zrobione i się mrozi z zamrażarce. Jutro zupa rybna i ryba po grecku a że się nudzę to może dzisiaj zrobię rybę po grecku, jeszcze się zastanowię.
      W wigilię tylko ryby smażyć będę i podgrzewać to co zamrożony było. Ziemniaki obierze i ugotuje mąż niech się cieszy, że może pomóc.
    • zwiatrem Re: raport z "pola walki" 22.12.10, 20:34
      Wlasciwie, to znowu bez szalenstw, ale za to pracowniczo.
      Sledzie mysiulkowe (w musztardzie) zrobione, farsze kapusciane tez (zaraz ide zawijac je w ciasto), makowce tez zaraz ide robic, warzywa na salatke ugotowane, zastanawiam sie nad tym, co zrobic na obiad jutro, zeby jednak cos cieplego bylo.
      Jutro pieke sernik z tym rzucaniem, zeby nie opadl i szarlotke, taka prawdziwa.
      A z prezentami prawdzwiwa katastrofa.
      Cztery przesylki ida juz tak dlugo, ze nadawcy wniesli reklamacje. Siodemka sie nie poisala, szybciej doszyl paczki zwykla PP, listy tez, a kurierzy(tej siodemki) niestety od 4 grudnia nie doslali paczek nawet do mojego miasta.
      Jestem w takich nerwach... jakby nie patrzec, to nie ma opcji jechac i kupowac zastepczych podarunkow. Te byly wypatrzone, wcale nie tanie, oplacone i wogole. Klapa co nie?
      O.
      Taki raport mwsialam napisac.
      • shachar Re: raport z "pola walki" 22.12.10, 21:23
        wcale nie klapa, tylko misfortune smile dojdą w swoim czasie, uszi do góry.
        • czarna9610 Re: raport z "pola walki" 22.12.10, 21:48
          Posprzątane, teraz piekę ciasto i na noc zamoczę mak. Jutro upiekę makowiec. Rybami zajmie sie mąż, on ma urlop a ja dziś do 19 pracuję , jutro też .
        • zwiatrem Re: raport z "pola walki" 22.12.10, 22:17
          shachar napisała: smile dojdą w swoim czasie, uszi do góry.

          dzieci troche za male, zeby to pojac
    • sylwia1607 Re: raport z "pola walki" 22.12.10, 21:54
      W tym roku jak i w poprzednich kazdy w naszej rodzinie ma cos do zrobienia, moim zadaniem byly pierogi z kapusta i grzybami, ktore leza opd tygodnia obgotowane w zamrazarce, jeszcze tylko ciasto zrobie na 1 Dzien Swiat i to wszystkosmile Prezenty juz od dawna sa zapakowane i leza schowanesmile Reasumujac: moge swietowacsmile
      • olusinska Re: raport z "pola walki" 22.12.10, 22:37
        Zawsze zazdrościłam rodzinom, w których robi się tak zwaną jedzeniową zrzutkę. U nas to jakoś nie funkcjonuje, więc zawsze z mamą robimy wszystko. Nie powiem trochę roboty jest...
        A w tym roku dodatkowo dopiero od jutra będę miała wolniejszą chwilę, żeby jej pomóc i mam wyrzuty sumienia, że biedulka już sama się nieźle napracowała.
        Mamy już pierogi, kapustę, upieczone mięska, karpia w galarecie.
        Jutro porządnie biorę się za robotę.
        A najgorsze w tym wszystkim to, że jakoś wcale nie mam ochoty na te Święta, jakoś nie dopadł mnie jeszcze nastrój świąteczny... sad
        • daxter Re: raport z "pola walki" 23.12.10, 00:07
          Ja juz lekko wymiękam smilepierniczki popieczone polukrowane bułka do makówek tyż , mak zmielony zalany , ryby opiekane w occie tyz sie przegryzają , chleb rosnie na jutrzejsze pieczenie , mieszkanie ogarniete, choinka ubrana , mieszkanie przystojone , zakupy zrobione jeszcze tylko napoje.Jedynie kuchnia wymaga grutownego ogarniecia .
          Jutro kapusta z grzybami paszteciki z pieczarkami i ryba po grecku no i sernik lub jakies ciasto , śledzie po tatarsku ,keks juz dawno upiekłam i go upijam od 2 tygodni smile
          Ogólnie zmeczona juz jestem i zaczynam marzyc o wigili w górach gdzie wszystko jest podane pod nos a człowiek tylko wypoczywa z rodziną smilepomarzyc można smilepozdrawiam światecznie smile
        • olusinska Re: raport z "pola walki" 23.12.10, 10:57
          Jak mówiłam tak zrobiłam.
          Za sobą mam już szarlotkę i piernik.
          Mama smaży rybę. A ja zaraz zajmę się warzywami do ryby "po grecku".
          Ale powiem Wam, że ogarnęła mnie melancholia, a w tle Phil Collins śpiewa : "it's just another day for you and me in paradise..."
    • roseanne Re: raport z "pola walki" 23.12.10, 00:29
      zakwas gotowy
      pierogi i uszka zamrozone

      wiekszosc prezentow popakowana

      gravlax sie skonczyl marynowac, jutro zostanie oplukany
      jutro tez piernik i ciasteczka, jarzyny na salatke jarzynowa i rozsalanie dorsza

      barszcz i ryba juz w sama wigilie

      kapusta z grzybami i bigos tez zamrozone
    • nimeska Re: raport z "pola walki" 23.12.10, 09:02
      oj ale szalejecie smile slika leci jak czytam jakie pysznosci bedziecie miec na stole smile

      u mnie w tym roku na prawde skromnie smile
      ,
      nie mam nawet wiekszosci zakupow zrobinych,
      swieta spedzamy w malym gronie wiec i menu male bedzie
      • jacek1f jak zwykle sila spokoju.. 23.12.10, 10:06
        zakwas zlany, wywar jest;
        grzybowa zrobiona - na balkonie, dzis grzana bedzie i usuniete grzyby;
        Czarna Kapusta po pierwszym dniu - dzis i jutro tylko pyrkanie;
        pierniczki - milion - upieczone;
        śledzie od dawna siedza i formuja ostateczne smaki - kilka ich;
        z lososia steki zamarynowane;
        pierozki z kapusta i grzybami zamrozone tydzien temu;
        panatone jest;
        susz jest;
        choinka owinieta swiatelkami, wiec teraz tylko ubrac ja delikatnie.....
        wino sie chlodzi od zawsze;

        Mama zapewni karpia i makowe cos - nie pamietam co wypada w tym roku czykluski z makiem czy kutia...

        Krolik zamarynowany na obiad siwateczny, na drugi kacze piesri - to pojutrze do marynaty.


        A ja moge jechac zegnac przyjaciela na msze i pogrzeb - "wesole" swieta..sad
        • fettinia Jacku.. 23.12.10, 10:17
          przykre... kiss
        • olusinska Jacek 23.12.10, 10:54
          Trzymaj się!
        • zwiatrem Re: jak zwykle sila spokoju.. 23.12.10, 14:55
          Oj, przykra powinnosc, szkoda przyjaciela.
        • nikanik Re: jak zwykle sila spokoju.. 25.12.10, 22:37
          jakiś okropny ten czassad
          my całe święta myślami z naszym przyjacielem
          jesteśmy w gotowści przjąć dzieci gdy tylko sobie zażyczą odrobiny ciszy w domu
          wszelakie wyjazdy odwołane
          czekamy czy bedziemy potrzebni
          modlimy sie.
    • misia72 Re: raport z "pola walki" 23.12.10, 10:20
      a ja juz dzis mam jakby Swieta : siedze w Utrechcie, za momencik przejde sie na miasto, wczesnym wieczorem mam nadzieje mila kolacja. \Wczoraj ugotowalam bigos i podgotowalam kapusty,namoczlam grzyby, wyprasowalam ostatnie pranie i zrobilam porzadek w czterech scianach. Jutro tylko dokoncze gotowanie a potem reszta wspolnymi silami z tesciowa. No i prezenty musze zapakowac. Mam nadzieje, ze te 2 ktore jeszcze nie doszly, dzisiaj przyjda.
    • ilekobietamalat Re: raport z "pola walki" 23.12.10, 12:59
      u mnie bida z nedza;D
      jak tak was czytam to wpadam w depresje. jedno dobrze ze pierniki na prezenty zrobilam, ale jeszcze prezentow innych dorobic trzeba,cos ugotowac, cos kupic, choinke kupic, sprzatnac, doprowadzic siebie do jako takiego porzadku (wygladam jak by cos po mnie przejechalo)
      a tu nie dosc ze zero energii to jeszcze z nosa cieknie, kicham,prycham i w ogolewink
      a no i oczywiscie samochod mi sie zbuntowalsuspicious>

      no to sie wyzalilam,moze teraz z lekkoscia wszystko samosie zrobi;P
    • julsza Re: raport z "pola walki" 23.12.10, 13:25
      wolny dzien
      zaliczylam poczte (najwieksza trauma), pasztet w piekarniku
      czeka mnie sprzatanie kuchni, lazienki, mycie podlog, ustrojenie domu (bo wszyscy na mnie wymuszaja, ze niby lepiej mi to zrobi na nastroj, a przyjaciolka przyjedzie wieczorem sprawdzic), pakowanie prezentow, glazura na piernik, baleys, wypisanie zyczen na blogu i forach, wysylanie maili i smsow.
      a jutro zapakowanie sie do auta i wyjazd do Rodzicow. lambrusco kupie po drodze wink
      • edyta95 Re: raport z "pola walki" 23.12.10, 15:18
        przysiąść muszę na chwilę i odpocząć, a gdzie jak nie w kuchni u Fetti. No to moi drodzy, chwila przerwy, herbatę zaparzyłam, korzeniaka do niej dolałam i na pierniki zapraszamsmile
    • roseanne niecodzienny komunikat dostalam 23.12.10, 16:42
      od meza " nie piecz za duzo, bo chyba tym razem ja przesadzilem"
      maja w firmie katering, pyszne papu i ciasta tam serwuja wiec domyslam sie ze cos pozamawial

      tak ze tylko corka zrobi ciasteczka dla brata- dziwo, jej jada, moich nie chce tongue_out
      i piernik, nie dam sie od piernika odgonic
      • edyta95 Re: niecodzienny komunikat dostalam 23.12.10, 19:19
        pole walki zostawiam w pospiechu, ząb szlag trafił, muszę do dentysty
        • ewa9717 Re: niecodzienny komunikat dostalam 23.12.10, 19:42
          O rety, pędź kurcgalopiem i wracaj z pełna szczeną!
        • julsza Re: niecodzienny komunikat dostalam 24.12.10, 00:12
          edyta95 napisała:

          > pole walki zostawiam w pospiechu, ząb szlag trafił, muszę do dentysty

          ze tak powiem - to tez tradycja...
    • czarna9610 Re: raport z "pola walki" 24.12.10, 00:18
      Teraz czekam aż się upiecze makowiec. Uff, ciężki wieczór. Wróciłam po 19, ostatnie zakupy spacer z małym. Potem krem do snikersa i makowiec. Ale najtrudniejsze już za mną
    • achulaw Re: raport z "pola walki" 24.12.10, 13:29
      Wieczerza tym razem u moich Rodziców. Podział ról sprawiedliwy. Moje to bezwzględnie: moczka, kapusta z grzybami i barszczyk. Wszystko sprawiedliwie juz podzielone ( bo przecież w Swięta coś trzeba jeśćsmile ) poza tym jutro do Teścia więc musze zaimponowaćsmile wink Sernik z " malami" upieczony, śledziki w śmietanie i śledziki w buraczkach zrobione. Domek po " śląsku" chyba tongue_out??? lśni .Wojtuś smarzy rybkę ( pstrąg łososiowy) a ja zaraz ide do " domowego SPA)
    • roseanne Re: raport z "pola walki" 24.12.10, 20:06
      do wieczora jeszcze kilkla godzin
      zostalo podgrzanie pierogow, uszek, barszczu, kapusty
      upieczenie i smazenie rybki

      i podlozenie prezentow pod choinke smile
      • czarna9610 Re: Sernik z malami 24.12.10, 20:59
        jaki to sernik ?
        • achulaw Re: Sernik z malami 25.12.10, 20:32
          "...male" to po naszymu tako kratka ukladana z wałeczków ciasta krucho-drożdzowego lub kruchego na .... najzwyklejszym swiątecznym serniku. Całą atrakcją jest ta kratka ( romby) - robota niezwykle precyzyjna i pracochłonnasmile .
    • nikanik Re: raport z "pola walki" 25.12.10, 11:34
      powiem Wam, że dla mnie to pierwsze Święta, które mi się podobająwink
      jest ponaszemusmile
      dzieci zadowolone, koty tyz)
      choinka ubranaw domu i w ogordziewink
      jedzonko sie udałowink

      spokojnych Świąt Wam życzęwink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka