cepelinowy glut

19.02.11, 11:34
robilam wg Rafala:fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,87292035,87299767,0,2.html?v=2
(ziemniaki odcisnelam mocno, zeby nie bylo) .
wszystko pieknie szlo dopoki noie wrzucilam na wrzatek.....
wrrrr. jestem co najmniej wsciekla...
teraz smaze na patelni te nedzne glutowate resztki...bo nie mam pomyslu, co z nimi mogelabym innego robic...
a na wszelki wypadek? co Wy byscie zrobili?
    • wadera3 Re: cepelinowy glut 19.02.11, 11:53
      Ale znaczy co się z nimi stało?
      Rozlecieli się, czy jak?
      • momas Re: cepelinowy glut 19.02.11, 13:45
        ziemniaki spełzly niemal calkowiecie... zrobil sie jeden wielki krochmal...
        przysmazenie uratowalo pyszne nadzienie...
        wlasciwie to powinnam je przerzucic do naczynia zaroodpornego, odcedzic nieco wiecej gluta i zapiec....

        szkoda, bo byly (na surowo) bardzo piekne...
        pewnie ziemniaki byly do kitu, choc specjalnie irge kupilam...
        ech....
        • wadera3 Re: cepelinowy glut 19.02.11, 14:12
          Hmmm, a dałaś jajko? ja do knedli(wiem, że to nie knedle) dodaję jajko, szczególnie jeśli nie wiem z jakiego źródła są ziemniaki.
        • wadera3 Re: cepelinowy glut 19.02.11, 14:35
          Czytam dokładnie przepis i wydaje mi się, że za może było dużo surowych a za mało gotowanych.
          • momas Re: cepelinowy glut 19.02.11, 14:38
            nie wiem... trzymalam sie wskazówek....
            ech.... za jakis czas dam cepelinom jeszcze jedna szanse... na razie sie zrazilam
            sad
            • fettinia Re: cepelinowy glut 19.02.11, 20:28
              nie zrazaj siesmile
              gotowane ziemniaki trzeba gorace dobrze odparowac i pogniesc jeszcze na goracym palniku-surowe bardzo dobrze odcisnac-nie ma zmiluj -musza wyjsc nastepnym razemsmile
              • wadera3 Re: cepelinowy glut 19.02.11, 22:02
                A ja do takich "wyrobów" używam chętnie ziemniaków ugotowanych w mundurkach - mają znacznie więcej "kleju".
    • 363636r Re: cepelinowy glut 20.02.11, 11:18
      Za mało krochmalu. Czy na pewno dołożyłaś do masy ziemniaczanej skrobię która pozostała po odstaniu kartoflanego soku? Jeśli tak, to pewnikiem dałaś za dużo gotowanych ziemniaków. W takich kluskach jedynym czynnikiem spajającym jest właśnie ta naturalna skrobia, a gotowanych ziemniaków dodaje się żeby kartacze były delikatniejsze. Niektórzy dodają jajko albo mąkę.
      Próbuj, próbuj smile.
      • momas Re: cepelinowy glut 20.02.11, 11:53
        te skrobie, dalam,dalam....
        moze , rzeczywiscie gotowanych bylo zbyt wiele?
        jak przezuje kleske, sprobuje znowu...

        na razie udalo mi sie wyprodukowac (po raz pierwszy w zyciu!!!!) przepieknego zakalca drozdzowego....no zakalec - pierwsza klasa!
        Jakby co, sluze przepisemtongue_out

        chyba mi cis nie za bardzo w kuchni idzie ostatnio....
        • daxter Re: cepelinowy glut 20.02.11, 20:45
          Najlepsza proporcja to pół na pół gotowanych i surowych tartych nie dodawać nic oprócz zebranego krochmalu i ziemniaki nie moga byc gorace, letnie maja być.
          No i próba -czy ziemniak na kluchy tarte lub jak kto woli czorne , wel pyzy czy cepeliny ,
          -ziemniak surowy przekroic na pół i te dwie połówki razem przylepić jak sie trzymaja to ziemniaki dobre jak dwie połówki odpadaja od siebie to klusek tartych nie zrobisz chocby nie wiem co smile
          • momas Re: cepelinowy glut 21.02.11, 07:05
            o dzieki! tej proby nie znalamsmile
Pełna wersja