Pączków nie potrafię usmażyć, za to co roku w tak zwanym sezonie karnawałowym staram się choc raz usmażyć faworki zwane w niektórych regionach chrustem. Lubię smażyć faworki i nawet jak mialam do dyspozycji taki uwierający w biodra kuchenny aneks , bez okna też co roku się w to bawiłam. Dziś wieczorem wzięlo mnie na smażenie. 30 dag mąki , 5 żóltek , jogurt bo nie miałam śmietany i oto efekt;