A co "podjadacie"wieczorem?:D

29.02.08, 22:26
He?smilePrzyznac sietongue_out
Ja nie lubie czipsow ani tym podobnych,ale czasem jak siedze dluzej przy
komputerze to podjadam albo owoce albo jogurty albo moj ukochany serek
czekoladowysmile
Wiem wiem-po 18 nie powinno sie juz nic jadacsmileAle czasem to "zle"kusi i kusibig_grin
    • julsza Re: A co "podjadacie"wieczorem?:D 29.02.08, 22:33
      przed chwila ziarna slonecznika
      staram sie nie miec niczego do podjadania. staram sie pic herbaty.
      czasem jak mnie napada to kromka wasy albo jablko.
    • wedrowiec2 Re: A co "podjadacie"wieczorem?:D 29.02.08, 22:36
      Ja nie podjadam. Ja jem regularne, drugie kolacjewink Mogą być drugie
      śniadania, więc dlatego nie rozszerzyć tego na inne posiłki?
      Godzinę temu zjadłam kromkę (?) chrupiego chleba z twarożkiem
      granulowanym z rzodkiewką i szczypiorkiem. Czasami, gdy dużo
      pracuję, potrafię wstać w środku nocy by zrobić sobie kanapkę i
      zaparzyć herbatę. Potem (po niezbędnych ablucjach) wracam do łóżka.
      Gorzej, gdy mam w domu mleczną czekoladę z orzechami. O drugiej nad
      ranem mogę zjeść pół tabliczki popijając gorącą herbatąwink
      • fettinia Re: A co "podjadacie"wieczorem?:D 29.02.08, 22:42
        Hihi-do drugiej w nocy u nas zadna czekolada sie nie uchowasmileZa duzo mam
        pomocnikow do zjedzeniabig_grin Wszystkie "skrytki"maja opanowanesmile
        • wedrowiec2 Re: A co "podjadacie"wieczorem?:D 29.02.08, 22:52
          Rozumiemsmile
          Przy mojej bardzo niewielkiej rodzinie mogę mieć zapasy słodkości,
          szczególnie, że jem je bardzo sporadycznie. Wyłączając nocne
          podjadaniewink
          • an20 Re: A co "podjadacie"wieczorem?:D 29.02.08, 23:38
            tez nie lubie chipsow , ale przyznam sie ze podjadam pestki slonecznika,
            dyni,suszone jablka, ciastka typu musli (corny)
            Czasami czekolade z bakaliami, przepadam za jogurtem czekoladowym landliebe smile
            Latem wypijam morze wody mineralnej z jakims sokiem (wlasnej roboty)
            Az strach sie przyznac do tego wszystkiego smile
    • buka007 Re: A co "podjadacie"wieczorem?:D 01.03.08, 10:19
      ja jem czipsy, ale ze wstrętem i wbrew sobie smile
      wczoraj chinskie.. obrzydliwosc.. (wiesz, fetti, no nie?smile )
      • fettinia Re: A co "podjadacie"wieczorem?:D 01.03.08, 10:31
        No wiemsmileJedna mi na sile wcisneli smarkacibig_grin
    • irishcream Re: A co "podjadacie"wieczorem?:D 01.03.08, 10:38
      Wszystko smile Włacznie z resztkami z obiadu.
      Robię się pulpetowata od tego smile
    • aniaiewa Re: A co "podjadacie"wieczorem?:D 01.03.08, 11:24
      O Matko, Fetti
      Z lepszym watkiem nie moglas sie wstrzelicwink))
      Bo mnie nie ciagnie w zasadzie nic w ciagu dnia...
      Za to jak siade wieczorem przed TV, z ksiazka lub przed komputerem,
      chyba moj organizm odczytuje to jako " to w koncu tylko Twoj czas" i
      zaczyna sobie wymyslac...
      Wszystko wtedy bym jadla, mimo ze glodna nie jestem
      Pyszna herbatka to za malosad
      Najlepiej jogurcik albo jeszcze lepiej jakies slodkosci, drobne
      ciasteczka, orzeszki, paluszki Ale najchetnie CZEKOLADA! Chipsow w
      zasadzie nie lubie i nie jadam
      Staram sie zastapic to marchewka lub owocami, ale to niewiele dajesad
      Stad od czasu do czasu musze sobie przeprowadzic kuracje
      oczyszczajaco-odchudzajaca, ale cierpie przy tym straszliwie Wlasnie
      wieczorami
      Ania
      • legwan4 Re: A co "podjadacie"wieczorem?:D 01.03.08, 12:29
        O tak!Okresowo same owocki,albo same jogurty,surówki z obiadu,ciasteczka,chałwa,orzeszki.....
        • ciociapolcia Re: A co "podjadacie"wieczorem?:D 01.03.08, 14:27
          Ja mam napady, ale to wszystko związane z @. Zazwyczaj nie jem nic
          już po 19-20 (późno chodzę spać), ale jak mnie napadnie... wink
          Czipsiara jestem, więc jem czipsów dużo (chio extra wurzig
          najchetniej), poza tym jestem uzależniona od chałwy (najlepiej
          polskiej, żeby nie była zbyt miałka i TYLKO waniliowa). Dobrą
          czekoladą nie pogardzę, najlepiej śmietankową, ekstramleczną i
          ewentualnie z migdałami albo orzechami włoskimi...
          Oczywiście jem nie tylko zapychacze. Wczoraj opychałam się, aż
          miałam wyrzuty sumienia ;P, wiejską kiełbachą. Później popiłam
          piwem (no dobra, reddsem cytrusowym, bo chłop kupił i stoi... stoi
          i za kilka dni skończy sie przydatność do spożycia wink). Jak mam
          jakiś pleśnowy ser, to jem bez chleba, bo uwielbiam. Suszone
          pomidory, kombinacje sałat z różnościami i jak mam, to nawet chleb
          ze smalcem i pomidorem. smile
          Czasem jakieś owoce, ale to już jak faktycznie mi się chce jeść, a
          sumienie mówi "nie ładnie, nie wolno"... Najchętniej (zimą) kiwi i
          grejpfruty. Nie pogardzę ananasem, nawet takim z puszki.
          A latem... latem zazwyczaj jestem na ranczo i wtedy... wtedy, to
          jest masakra - grill, wspólne kolacje...
          Ale ograniczam, bo moje ciało już nie jest takie sprawne w
          dziedzinie przemiany materii jak to było przed laty. wink
    • turzyca jak juz herbatka nie wystarcza... 01.03.08, 15:41
      a pije w duzych ilosciach i o roznych smakach, to robie sobie mocna kawe zbozowa
      Karo z kostka cukru i spora iloscia mleka. Zazwyczaj juz nie kusi mnie nic
      wiecej. Bardzo sobie ten patent chwale.


      I przepraszam jaka 18? Od 18 do momentu kiedy ide spac mija 8 godzin. Nie
      wyglupiajmy sie, ostatni posilek powinien byc 4 godziny przed snem. W moim
      wypadku to zazwyczaj 22.
      • fettinia Re: jak juz herbatka nie wystarcza... 01.03.08, 15:59
        Ta 18 to umowna godzina dietetykowbig_grin
        • wiolunia79 Re: jak juz herbatka nie wystarcza... 01.03.08, 19:54
          to ja o 19:00 jem dopiero obiadokolację smile
          a przegryzki to najczęściej ziarna słonecznika prażone, chipsy czasem, czasem
          też paluszki smile
          więcej mi nie trzeba
        • turzyca Re: jak juz herbatka nie wystarcza... 02.03.08, 01:45
          fettinia napisała:

          > Ta 18 to umowna godzina dietetykowbig_grin

          Wiem. Ale ona wynika z zalozenia, ze ludzie ida spac o 22 i wstaja o 6 rano. Jak
          przesuniesz caly cykl o 4 godziny w dowolna strone, a ostatni posilek zostawisz
          o 18, to przestaje miec sens.
          • fettinia Re: jak juz herbatka nie wystarcza... 02.03.08, 12:33
            No wiem wiemsmileWczoraj poszlam spac o 3 wiec moglam sobie dluzej pozwolic na
            podjadanietongue_out
    • mala300 Re: A co "podjadacie"wieczorem?:D 02.03.08, 13:41
      prazona dynie, slonecznik, popcornwink
      • koniczynka777 Re: A co "podjadacie"wieczorem?:D 13.03.08, 14:37
        mieszanke studencka,orzeszki,jabluszko,herbatka czasem winko
    • nimeska Re: A co "podjadacie"wieczorem?:D 16.03.08, 20:55
      ja mam do reki przeważnie cos przyklejone wink
      przeważnie jest to filiżanka herbaty albo lampka wina .. rzadko podjadam , chyba
      ze rzecz ma miejsce w okresie gdzie nowalijki kusza wszędzie smile
      wtedy rzodkieweczki, marchewka itd smile
      • iza9919 Re: A co "podjadacie"wieczorem?:D 17.03.08, 11:06
        No cóż wieczorne siedzenie przy komoputerze jest bardzo zgubne-
        zawsze musi byc cos związanego z czekoladą- ciasteczka, batoniki lub
        czekolada- najlepiej ndziewana lub z orzechamibig_grin Inne rzeczy to juz
        dowolne- zalezy co zostalo, moga byc paluszki, orzeszki solone,
        jogurt itp.
        Przez ostatnie pól roku takiego podjadania utyłam 10 kgsad ale cóż
        trzeba zająć rączkibig_grin
        • almohada Re: A co "podjadacie"wieczorem?:D 17.03.08, 11:17
          Ale wątek. Kiedyś nie podjadałam nic - byłam smukła i miałam talię
          osy smile)) A teraz - mój mąż cierpi na natręctwo nocnego podjadania.
          Nie panuje nad tym kompletnie! I wciąga innych - okresowo opieram
          się temu, ale nie zawsze się udaje.
          Wciągamy - ogóki, paprykę konserwową, piwo, sałatę, wędliny na
          zimno, sery na ciepło, słone przekąski, tosty...
          A generalnie to, co znajdzie się w lodówce. Mój M. wieczór zaczyna
          od sakramentalnego: ”Coś bym przekąsił? Co mamy?” Przyznam, ze
          czasem mam ochotę łeb mu ukręcić!
          • fettinia Re: A co "podjadacie"wieczorem?:D 17.03.08, 11:22
            Hihi u nas jest podobniesmileAle moj to moze jesc i jesc i jesc i dalej chudysmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja