"gotowce"

07.04.08, 13:38
Czytam i podziwiam Wasze talenta i tak po cichu się zastanawiam, czy
ułatwiacie sobie czasem życie "gotowcami" w stylu sosów w torebkach
i słoiczkach, takich zup, zestawów przypraw lub innych?

Sama przyznaję się do "Chili con carne" chyba Kamisa i "Przyprawy
chińskiej 5 smaków". Sama nie umiem złapać tej specyfiki sad

A! i jeszcze ostatnio w Kuchniach Śwaita odkryłam przyprawę "Nasi
goreng". Kupiłam, bo to wspomnienie najwspanialszych wakacji smile

A Wy jak?
    • aniaiewa Re: "gotowce" 07.04.08, 13:55
      Kiedys wiecej, po urodzeniu sie Ewy, jako ze bylam, a moze i jestem dalejwink,
      przewrazliwiona matka, odstawilam wszelkie tego typu sosy, zupy, dania gotowe itd
      Teraz praktycznie posilkuje sie jedynie Vegeta, i to tez nie zawsze, ale w domu
      mam kilka sosow Maggi, na specjalne okazje, czyli - mam 5 min na przygotowanie
      obiadu I puszeczke sosu do pieczeni GEFRO A, i 2 torebki zurku Knorra z PL, ale
      to jeszcze sprzed swiat Wielkanocnych 2007 (czyli juz pewnie do wyrzucenia,
      skoro wyszedl mi pyszny zakwas wlasnej robotywink )
      Zdaza mi sie kupic gotowe mrozone tortellini w sosie smietanowym i.. to w
      zasadzie koniec
      Gotowych mrozonek, w sensie bukiet warzyw, szpinak itd nie uznaje za gotowcawink
      Podobnie jak przypraw - np. ziola prowansalskie, czy przyprawa do gyrosa Bo nie
      jestem w stanie sama ich stworzyc, odtworzyc itd Wiec Adus, nie doluj siewink)))
      Ania
      p.s. no ok, chleb pieke tez najczesciej z gotowych mieszanekwink
      A.
      • pietnacha40 Re: "gotowce" 07.04.08, 14:18
        Mam sosy.Najczęściej dodaję troszkę do mojego sosu.Mam też sosy do sałatek,jak
        chcę szybko i jestem leniwa.Vegeta jest jako pomoc dorażna,kilka gotowych zapraw
        do mięs.I kostki .Do pomidorowej ,do grzybowej,rosołowe - jako bulion do
        podlewania mięsa.
        • diegosia Re: "gotowce" 07.04.08, 14:30
          Wlasnie sprawdzilam w szafkach: na stanie sa kostki rosolowe, ktorych
          uzywam do doprawiania i gotowa pasta do czerwonego curry. A i jeszcze
          paczka knedli ziemniaczanych, a w zamrazalniku 3 buchty (?) z
          powidlami na czarna godzine smile
          I tak naprawde chyba wiecej rzeczy nie uzywam.
          • aniaiewa Aaaaaaa 07.04.08, 14:39
            Diegosia mi przypomniala, ze mam tez knedle ziemniaczane, ale to wg moich norm
            nie gotowiec, tak jak makaron czy ryz Bo sama nie potrafie wyprodukowacwink
            Ania
        • pasqoodnikowo Re: "gotowce" 07.04.08, 15:22
          Kostki to przyprawa - tak sobie tłumaczę wrzucając je do zupy lub
          sosu wink
      • pasqoodnikowo Re: "gotowce" 07.04.08, 15:20
        Vegety nie umiem stosować to nie mam. Żurek lub barszcz biały
        faktycznie miałam przy okazji Wielkanocy. Poza tym nie lubię, więc
        nie robię wink
        Mrożonek w sensie warzyw i owoców nie uznaję za gotowce wink
        Gotowych pierogów etc. nie kupuje bo jakoś boję się zawartości.
        I chlebek też najczęściej produkuję z mieszanek smile

        Wczoraj też odkryłam - zapomniałam o tym wcześniej - że na młynku z
        curry też jest napisane, ze to zestaw a nie samo curry wink A dziwiłam
        się dlaczego smakuje inaczej niż oryginalne curry przywiezione z
        Bali. Grunt to spostrzegawczość wink

        Nie dołuję, tylko pytam w sensie podpowiedzi, hihihi!
    • szpulkaa Re: "gotowce" 07.04.08, 16:50
      Robię barszcz czerwony z torebki Knorra i tylesmile
      Wielką niechęcią darzę wszystkie produkty proszkowe i gotowe ze względu na
      zawarta w ich chemię a przede wszystkim glutaminian potasu - stąd kostki
      rosołowe, wegety i inne odpadają... Jeśli w przepisie jest, że trzeba dodać
      bulion to dodaje wodę, przyprawiam i dobrze jestwink
      Tolerancyjna jestem za to dla różnych mrożonekwink - warzywa i mieszkanki a czasem
      gotowe dania na patelnie mam stale w lodówcesmile
      • mysiulek08 o glutaminianie, zdanie fachowca z branzy spozywki 07.04.08, 20:06
        przemyslowej,ktory pare ladnych lat spedzil w Chinach:

        "A diabel nie taki straszny.
        Jak wiadomo spora czesc swiata spozywa codziennie (wieksza czesc
        Azji) swiadomie zupelnie tzn jako osobny dodatek/przyprawa a nie
        gdzies tam podobno "ukryty". I to juz od bardzo bardzo dawna i
        problemow nie ma.

        Ogolnie to jest dokladnie ten sam zwiazek chemiczny, ktory
        naturalnie wystepuje w miesniach ssakow (czyli i w naszych ludzkich
        tez).

        Zdarzaja sie ludzie na ow glutaminian uczuleni ale to bardzo rzadka
        sprawa, zdecydowana wiekszosc "uczulonych" jest o tym
        tylko "swiecie przekonana" na podstwie rozmaitych wiadomosci i
        opowiesci.

        Jako skladnik/przyprawa w przemysle spozywczym zalicza sie do grupy
        drogich skladnikow i dlatego uzywany jest w jak najmniejszej
        mozliwej ilosci. Jest to zdecydowanie najdrozszy skladnik w
        kostkach rosolowych czy tez vegecie tak wiec przekonanie, ze
        producenci dodaja owego by na czyms zaoszczedzic jest mylne."
    • fettinia Re: "gotowce" 07.04.08, 18:57
      Jasne,ze mi sie zdarza-tez nie jestem swietatongue_outP
      Np bulion bio-Knorra jest ok
      media.das-ist-drin.de/dynamic/4935_big.jpg
      Albo jak mam slaby dzien to kupuje frytki do piekarnikasmileNie lubie zup w proszku
      ani w puszce.Ale takie bio-ravioli to sie zdarzasmile
      www.oeko-lieferdienst.de/data/product/template_3/big/3585_image.jpg
      Staram sie zywic rodzine zdrowo i bez chemii,ale jak kazdemu zdarzy mi sie jakis
      gotowiecsmile
    • mysiulek08 Re: "gotowce" 07.04.08, 20:04
      Ze mnie tez wielki kuchenny ortodoks nie jest smile Uzywam, podsylane przez mamuske, zupy z torebek (barszcz bialy, barszcz czerwony-glownie w czasie wyjazdow), sosy (glownie do poprawienia wlasnych, czyli torebka starcza na dwa-trzy razy), gotowe mieszanki przypraw no i kostki rosolowe. Te ostatnie najczesciej, bo trudno jest gotowac zupe codziennie w wielkosci porcji jednej (jada tylko Starszy, ja i MD tylko okazjonalnie) na specjalnie gotowanym wywarze.
      Vegety nie uzywam, ale mam kolekcje "kucharkow".
      Mrozonych warzyw to ja tutaj nie mam w wielkim wyborze, wiec ida zawsze swieze, inne gotowce typu pierogi, kluchy, nalesniki sa po prostu nieznane a to co jest to hmmm raczej dla nas nie zjadliwe. Zupy czy inne potrawy z puszek tez tylko wakacyjnie podobnie jak proszkowe. Chleb czy bulki pieke nie z mieszanek, bo takowe sa tylko niemieckie i jeden Bog wie jaka droge przebyly smile Aha, kapusta kiszona z puszki a ogorki konserwowe ze sloika, import, ale to chyba nie gotowce smile
    • czekolada72 Re: "gotowce" 09.04.08, 09:59
      Vegetę, Kucharka, kostki rosołowe, Maggi, suszone jarzynki - tak
      naprawde wprowadził do naszej k,uchni M, jak mu tak pasi - niech ma
      Z torebek - zupy i sosy mam i zabieram na wyjazd, w domu raczej nie
      uzywam, w przeciwienstwie do budyni, kisieli, galaretek, bitej
      smietany, mas i polew - to uzywam naprawde w duzych ilosciach
      Uzywamy tez butelkowych barszczy(biały i czerwony)
      Mrozonki - staram sie raczej swieze jarzynki, ale jak akurat nie ma
      innego wyjscia tylko mrozone, no to coz, niech bedzie
      Kupujemy tez mrozone frytki i kuleczki ziemniaczane, pizze lub same
      podklady, sporadycznie - pierogi, kluski, pyzy
      Odkryciem M (i to bardzo smacznym!) sa słoiki od "Szubryta" z
      kiełbasa, golonka, gulaszem itp
      Jezeli za gotowce uwazamy konserwy - to wszelkiego typuw sumie
      uzywamy
      Moim ostatnim odkryciem jest "leczo pieczarkowe" w sloiku "Abry"
      No i nabywam rozne sosy i mazidła do kanapek, salatek itp
      • ciociapolcia Re: "gotowce" 11.04.08, 09:54
        Mieszanki przypraw (pasty curry, 5 smaków, gyros, do mięs Kamisa,
        do masła Kotanyi, sosy do sałatek Kotanyi).
        Zup, sosów, "pomysłów na" nie używam. Kiedyś zdarzało mi się
        kupować - chiński, słodko-kwaśny i napoli/bologniese Knorra, ale
        wtedy nie było jeszcze takiego wyboru przypraw w sklepach, albo
        odkryłam, że zrobione samodzielnie smakuje lepiej. smile A! Jeszcze
        Knorra sos w słoiku musztardowo-śmietanowy kiedyś próbowałam, nawet
        mi smakował.
        Lubię zupki chińskie. Czasem jak mnie najdzie... wink No i Vegeta,
        bez Vegety nie ma mowy. wink
        • wiolunia79 Re: "gotowce" 11.04.08, 20:02
          Kostki rosołowe,sosy w torebkach jako dodatek do własnego,ziarenka
          smaku,mrożonka chińszczyzna, meksykańska, karpatka w kartonie,sosy do sałatek
          knora,ciasto francuskie
          • ciociapolcia Re: "gotowce" 12.04.08, 09:33
            Ooo, ciasto farncuskie! smile Wyrabianie chyba by mnie zabiło. ;P
      • czekolada72 "4 sery" 20.06.08, 12:22
        fix Knorra do spagetti"4 sery"
        ja sie zachwycilam, jedyny minus, ze jak na moje potrzeby, to porcja
        jest dla gora 2 osob, i to z dodatkiem jarzynek , dużo jarzynek!,
        mimo, ze na przepisie jest podane, ze dla 3 czy 4 osob...
    • fioretti Re: "gotowce" 12.04.08, 16:01
      A ja tak sobie mysle,ze gotowac bez "wspomagaczy" dzisiaj to trudno.No bo wez tu
      ugotuj taki idealny,pyszny i naturalny rosol z kury,zeby pachnial,oka
      plywaly,kolor mial.Nie da siesada tu prosze wujek Knorr spieszy z pomoca.Wrzucasz
      kosteczke i bulion jak w babcinej kuchni.To naprawde ulatwia zycie.Albo
      warzywa.Juz wole dobre mrozone mieszanki,niz bezsmakowe i drogie z
      supermarketu.I wybor mrozonek wiekszy.Ale co mamy miec wyrzuty sumienia z tego
      powodu? W koncu nie jadamy codziennie w MC Donaldzie.
      • ciociapolcia Re: "gotowce" 18.06.08, 15:19
        Zakupiłam wczoraj "awaryjne" kluski na parze z Biedronki. Ciężko mi porównać z
        domowymi, bo ostatnio takowe jadłam ze 20 lat temu, ale dobre były. smile Z bita
        śmietaną i sosem truskawkowym (zmiksowane truskawki i cukier) - miła odmiana
        obiadu. smile
        • fettinia Re: "gotowce" 19.06.08, 08:47
          Mam porownanie z domowymi bo robiesmileKiedys byly bardzo dobre gotowe z
          "Henglein"-niestety u nas juz nie do kupienia.Zmienil sie producent i kluchy sa
          niejadalnesad Dlatego robie samasmile
          Chcesz przepis?Naprawde latwysmile
          • pasqoodnikowo Re: "gotowce" 19.06.08, 10:31
            Ja poproszę smile
    • ilekobietamalat Re: "gotowce" 18.06.08, 22:11
      hihi,swieta jestembig_grin ale to dlatego ze mam duzo czasu i kuchennej
      energiismile gotowcom mowie zdecydowane nie!big_grin sosy z proszku, do
      ktorych moj luby ma dziki sentyment,zwlaszcza na wakacjach, sa od
      razu wyszarpywane z jego radosnych dloni na polkesmile nie ma
      opcji,chocby na plazy pod namiotem,czy bog jeden raczy wiedziec
      gdzie, nie nie i jeszcze raz nie!smile nie jestem w stanie tego
      przelknac, niestety.aczkolwiek czasami bym chcialawink


      ale jesli wszystkie puchy z fasola, cieciezyca i pomidorami uznamy
      za gotowce(bo wkoncu ulatwiaja zycie) to ja bez niz zyc nie mogebig_grin
      cieciorke jestem w stanie namoczyc gora raz do rokususpicious mam za duzo
      energii tworczej zeby czekac pol dnia az to to sie namoczy;D

      kiedys, uzywalam dla ulatwienia kostek rosolowych,teraz tez jakos
      nie moge tego przetrawic,o! ale vegete jak najbardziej
      uzywam(aczkolwiek nieczesto),powtarzajac sobie za kazdym razem, ze
      zrobie sobie wlasnorecznie ususzone warzywa;P
      • czekolada72 Re: "gotowce" 20.06.08, 12:20
        Ja zalewam ciecierzyce wrzatkiem i stawiam na palnik. Przygotowuje
        wszystko inne, i gdy juz jest ostatnia chwila, gdy nic innego nie
        mam do zrobienia - wrzucam wszystkie skladniki. Wychodzi wsio extra!
        Zadne pol dnia czy noc na namaczanie!
    • czarna9610 Re: "gotowce" 20.06.08, 16:26
      ale jesteście wszystkie siły kulinarne ... ja z tych natur prostych
      i leniwych, więc bazuję na gotowcach. Na przykład pierogi czy pyzy
      drożdżowe kupuję. SDosów w torebkach nie używam bo jednak jest to
      dosyć sztuczne, ale jakieś rosołki w kostkach jak najbardziej
      • kaszatkow Re: "gotowce" 21.06.08, 23:17
        Pierogów na sześć osób nie mam siły kleić, więc kupuję w zaprzyjaźnionej garmażerce. Vegeta, kostki rosołowe to raczej dla mnie przyprawa niż gotowiec. W szafce mam zawsze awaryjne sosy, fixy, więc gdy zdarza mi się brak weny kulinarnej to coś do jedzenia zawsze się znajdzie. no i zawsze zamrażam nadmiar np. zup, więc mam gotowce własnej produkcji!
        • almohada Re: "gotowce" 24.06.08, 10:11
          Gotowce czasem się przydają. Używam kostek rosołowych, czasem
          fixsów do sosów do spaghetti knorra, mrożonych warzyw, spodów
          biszkoptowych do truskawek z galaretką i to chyba wszystko.
          Vegety ani warzywka nie używam, bo mi nie smakuje.
Pełna wersja