Karmel

20.04.08, 21:56
to w ramach pogaduszkowej czesci forum - do mojej niemieckiej wsi w koncu
dotarl ten film.

I glownym pytaniem, ktore mi sie rzuca na mozg: czy tylko mi tak strasznie
przeszkadza obowiazkowy dubbing? Czy moze po 20 latach w Niemczech mozna sie
przyzwyczaic?

Bo poza tym film przeurokliwy, choc widac, ze robiony z pewna nutka
niepewnosci. Ale w sumie bardzo zgrabny - jest sporo momentow do smiechu i
troche do dyskretnego poplakania.
    • aniaiewa Re: Karmel 20.04.08, 22:43
      turzyca napisała:

      > to w ramach pogaduszkowej czesci forum - do mojej niemieckiej wsi w koncu
      > dotarl ten film.
      >

      A ja wlasnie sprawdzilam, i u mnie ani widu ani slychusad A recenzje
      przeczytalam, i zapowiada sie b. ciekawie No i bardzo chcialabym go zobaczyc Tym
      bardziej ze ja w sumie wole (prawie) kazde inne kino niz amerykanskie

      > I glownym pytaniem, ktore mi sie rzuca na mozg: czy tylko mi tak strasznie
      > przeszkadza obowiazkowy dubbing? Czy moze po 20 latach w Niemczech mozna sie
      > przyzwyczaic?
      >

      Jestesmy w De 5 lat, i na poczatku troche mnie to smieszylo, zwlaszcza
      dubbingowanie odglosow w tlewink, i bardzo przeszkadzalo A teraz jakos tego nie
      zauwazam Ale fakt, ze jak ogladam np. "Przyjaciol" po PL z napisami, gdzie
      slychac oryginalne glosy i do ktorych sie przyzwyczailam a potem po niemiecku,
      gdzie Rachel mowi donosnym basem, to troche mnie to wkurzasmile Ale duzo bardziej
      denerwuje mnie niekiedy "profesjonalny" dubbing polski wykonywany przez jedna
      osobe i jeszcze ze zle wyciszonym angielskim Wrrr
      Ania
      • fettinia Re: Karmel 21.04.08, 08:21
        W naszej wsi nie ma kinasmileMusze zajrzec do RGBsmile
        A co do dubbingu to mozna sie przyzwyczaicsmileI czasem jest to wygodne-szczegolnie
        jak nagle musze np pobiec do kuchni czy gdzie indziej i slysze a nie musze
        siedziec z nosem przy ekaraniesmile
Pełna wersja