wymyslilam sobie, ze jutro zrobimy piknik

jestem umowiona na obiad, prosto po pracy, wiec nie przygotuje kosza
piknikowego itp., ale - licze na pogode i przyklasniecie kolegi -
wezmiemy cos na wynos i pojdziemy do parku. zeby bylo inaczej niz
zazwyczaj.
za granica czesto obserwuje, jak ludzie zajadaja te swoje lunchy na
trawie, na lawkach i podoba mi sie to.