pasqoodnikowo
Najpierw kilka słów komentarza
Piernik jest naprawde rewelacyjny. Zanim go zrobiłam pierwszy raz
zadowalalismy sie takim z paczki (he he). Przepis szeroko
propagowany i opisywany na rozmaitych forach (stamtąd go
przekopiowałam), ale pochodzi z ksiazki "W staropolskiej kuchni i na
polskim stole.
Ciasto wyrabiam reka - niespecjalnie sie do tego przykladam, ot,
byle wszystko sie polaczylo. Można z niego robić i piernik, i
pierniczki. Do wersji na pierniczki dodaje "na oko" nieco
wiecej maki i nie daje bakalii.
W lodowce lezy w plastikowej i szklanej misce, przykryte folia
aluminiowa, lekko ponakluwana, żeby powietrze dochodzilo. Piernik
powinien po przelozeniu powidlami polezakowac jakis tydzien wtedy
ladnie sie przegryzie.
Po upieczeniu polewam go polewa czekoladowa, ale to bardziej ze
wzgledow estetycznych niz smakowych.
Zaczynalam od jednej, a teraz robie 3 porcje ciasta i potem przez
caly grudzien wypiekam, pierniczki ozdabiam, pakuje po kilka np. w
male koszyczki czy pudeleczka i owijam celofanem albo jeden duzy
(np. choinke) zawijam w celofan i mam rewelacyjne upominki dla ludzi
z pracy, dla tych, z ktorymi wspolpracuje, dla znajomych itp.
Wysilek niewielki, a ile przyjemnosci i radosci
Piernik staropolski
Ciasto przygotować na ok. 5-6 tyg. przed świętami, piec tydzień
wcześniej (piernik, pierniczki moga być zrobione wczesniej).
Surowe ciasto musi dojrzewać w chłodnym miejscu (np. na "parterze"
lodówki).
1/2 kg. miodu, 2 szkl. cukru oraz 25 dkg. masła podgrzewać
stopniowo, niemal do wrzenia a następnie ostudzić.
Do chłodnej masy dodać: 1 kg. mąki pszennej, 3 jajka, 3 płaskie
łyżeczki sody oczyszczonej, rozpuszczonej w 1/2 szkl. mleka, 1/2
łyżeczki soli oraz 2-3 torebki przypraw korzennych do piernika.
Ciasto starannie wyrabiamy, przekładamy do kamionkowego lub
emaliowanego garnka, przykrywamy ściereczką i odstawiamy w chłodne
miejsce.
Ciasto ma dość "wolną" konsystencję, jak "posiedzi" w zimnie -
tężeje i da się rozwałkować (trzeba podsypywać mąką), jeśli jednak
ktoś doda przy wyrabianiu trochę więcej mąki - też nie będzie
tragerii.
Pieczenie:
Ciasto dzielimy na 2-3 części, rozwałkowujemy i pieczemy na
posmarowanej tłuszczem blasze w temp. takiej jak biszkopt (160-180,
zależy od kuchenki) przez ok. 15-20 min. (zależy od grubości
placka).
Ochłodzone placki przekładamy podgrzanymi powidłami śliwkowymi
(można je wymieszać z bakaliami, np. siekanymi figami), nakrywamy
arkuszem papieru i równomiernie obciążamy, odstawiamy aż "skruszeje"
(jakieś 3-4 dni).
Potem piernik można polać polewą lub polukrować (z lukrem dłużej się
przechowa).
Aha, w zamrazalniku przechowuje sie potem naprawde dlugo - u mnie
ostatni kawalek zachowal sie jakos do lipca