co by w niej było?
mi się marzy sześciopalnikowa, szeroka kuchenka. dodatkowo kuchnia "robocza" w piwnicy z dwoma palnikami extra, takimi nizej zamontowanymi na kotły w stylu ugotowac gar bigosu dla 50-osób. robocza wyspa ze zlewem i masywnym blatem na którym mógłym walczyc tasakiem i młyn do odpadków bym nie musiał ganiać do śmietnika. i ktos kto by sprzątał, ja moge gotowac