Przetrwalnictwo jest zarazliwe

u mnie wiosna nadchodzi i to raczej dobry
czas na przetwory wytrawne bo i czasami sie trafia ogorki gruntowe i zwarta,
soczysta biala kapusta, papryka w przyzwoitej cenie czy male cukinie (papryke,
cukinie, ogorki kupuje sie na sztuki nie na wage

), bob juz jest

itp.
Po raz kolejny bede probowac kisic kapuste i ogorki. Pomna poprzednich porazek
zwalajac wine na nie takie bakterie nie pomyslalam, ze moze wina byc moze jest
po prostu sol (mamuska tak twierdzi). Zwykla sol mam raczej "przemyslowa" z
dodatkiem antyzbrylaczy i tej w kuchni uzywam sporadycznie ale tez do
przetworow. Po drugie stronie jest swietna sol morska ale jak dodat nie mialam
odwagi uzywac do np do kiszenia.
Ma ktos doswiadczenia?
Podobnie z octem, dostepny jest wylacznie winny, bialy, rozowy, czerwony,
smakowe itp i balsamiczny. Ten ostatni do czatnejow ok, ale do salatek
roznistych babcia z mama uzywaly spirytusowego i wiekszosc przepisow padaje
ten wlasnie w roznych stezeniach.Lokalny ocet winny jest dobry slaby.
Jak sobie radzicie z ewentualnym brakiem zwyklego octu?