pytalska_1
15.02.09, 12:01
Czesc, spotykam sie z kims prawie dwa lata. Wspaniale sie
dogadujemy, lubimy spedzac czas razem. Czesto myslimy o spedzeniu
calego zycia razem. Naprawde jestem zakochana, ale .....
Rozmawialismy o seksie, rozstalismy se pare razy z powodu tego. On w
ogole nie jest i nie byl zainteresowany tym. Jest impotentem, ale
przeciez istnieja inne formy seksu, tym tez nie jest zainteresowany.
Wczoraj byly walentynki, ale wolalam siedziec w domu niz ogladac z
nim filmy i tylko ogladac. Czuje sie niechciana, niekochana,
nieatrakcyna. Co z tego, ze mowi mi ze mnie kocha, to troche za
malo, a moze ja przesadzam i mozna zyc bez bliskosci i czulosci. Nie
wiem co zrobic, nie chce znowu plakac w nocy, ale meczyc sie w takim
zwiazku tez wydaje mi sie bez sensu. Powiedzcie co myslicie...