sibeliuss Re: "Piąte dziecko" 08.06.09, 13:00 Świetna ksiązka, w której Doris Lesing ukazuje świat pozornie idyllicznej rodziny, której szczęście jest tak naprawdę wyreżyserowane przez dwoje wyrachowanych emocjonalnie ludzi. Mają zaplanowany dom, czwórkę zaplanowanych, oczekiwanych dobrych, ładnych i miłych dzieci. Otoczenie podziwia ich, żyją bez większych emocji, mają wszystko o czym marzyli, aż do nieplanowanej ciąży. Bohaterka źle znosi ciążę i rodzi lekko opóźnione w rozwoju dziecko, chłopca z ADHD. Iddyla, jak każdy udawany stan peka jak bańka mydlana w zderzeniu z brutalną rzeczywistością, upośledzone dziecko nie pasuje do sielskiego obrazka. Okazuje sie, że idealna para zwyczajnie wstydzi się syna, stara się go ukryć, zatuszować chorobę a wreszcie wyeliminować go z codzienności. To lustro już zawsze będzie miało rysę. Poczytajcie jak jeden mały chłopiec burzy tekturowy, pseudobajeczny świat dwojga oschłych, a pozornie serdecznych ludzi. Czy można pokochać gorsze, nieplanowane - piąte dziecko? Odpowiedz Link
guderianka Re: "Piąte dziecko" 13.06.09, 10:25 Nie czytałam I..chyba nie chcę przeczytać.. Odpowiedz Link
gorgona_1 Re: "Piąte dziecko" 13.06.09, 13:17 To chyba rzeczywiście wielowarstwowa książka, bo mi się wydawało, że jednak o czym innym, nawet streściłabym ja inaczej Stawia wiele pytań, na które zwłaszcza mając niepełnosprawne dziecko (ale nie mając też) trzeba sobie próbować odpowiadać. Odpowiedz Link
joanna35 Re: "Piąte dziecko" 15.12.09, 08:15 Ja też nie streściłabym jej w taki sposób, jak forumka w drugim poście, ale książkę warto przeczytać. Niewielka rzecz, a porusza najczulsze struny, wzbudza przeróżne uczucia. Po prostu zostaje w nas na długo - przynajmniej ze mna tak było Odpowiedz Link