10.07.18, 09:16
witam mam pytanie odnoscie wozka dla 2 latka ktory sam nie siedzi ale próbuje przymiezalam syna do sringray i kimby prosze o opinie tych 2 wozkow bo wybor trudnym dodam ze i w stingray i w kimbie siedzi dobrze
Obserwuj wątek
    • rumianek_79 Re: wózek 10.07.18, 11:45
      Witaj, my parę lat temu naszej 2-letniej wtedy córce kupiliśmy kimbę neo 1. W tej chwili, po 5 latach użytkowania, mogę powiedzieć, że nam ten wózek się bardzo sprawdził. Nie mieliśmy z nim większych problemów, nie miał "awarii", córka ma piękny prosty kręgosłup pomimo, że jako dwulatka miała dużą asymetrię. Oczywiście nie jest idealnie bo trzeba co jakiś czas dokręcać wszystkie śruby (mąż pozamieniał na motylki kupione w jakimś sklepie budowlanym). No i oględnie mówiąc wózek nie jest zbyt piękny ale naprawdę funkcjonalny. Od kilku tygodni mamy już kolejną kimbę w rozmiarze 2 a i rok temu kupiliśmy też takie siedzisko do podstawy domowej. Nam się bardzo sprawdziło. Co do stingreya ciężko mi się wypowiedzieć. Nie mieliśmy, znam tylko z opowieści. Mojej koleżance bardzo się podobał, kupiła. No i albo miała pecha i jakiś felerny egzemplarz, albo stingreye tak mają: już dwa razy był wysyłany do naprawy.
      Ok, to jeszcze napiszę Ci, dlaczego nie wybrałam stingreya. Moja córka ma bardzo zmienne napięcia. W stingreyu który ja oglądałam podnóżek regulowany był na zębatkę. No i wystraszyłam się, że młoda kilka razy się napnie, huknie nogami w podnóżek i zębatka "straci zęby". A kimba jest skręcana imbusem, na śruby. Tam prawie każda zmiana wymaga wyciągnięcia skrzynki z narzędziami. Nie jest to jakoś szczególnie uciążliwe bo wiadomo wózek regulujesz co jakiś czas, jak widzisz, że dziecko już podrosło, że coś kiepsko siedzi.
      A i cokolwiek wybierzesz to zwróć uwagę czym będzie dziecko przypięte do wózka. Firmy przekonują z dużym sukcesem do spodenek. A ja Ci powiem, że nic tak nie utrzyma dziecka jak pas i kamizelka (w ottobocku zwana pelotą piersiowo-barkową czy jakoś tak). Dziecko upięte spodenkami ma możliwość wyjechać biodrem choćby o milimetry. ty tego nie zauważysz a po kilku miesiącach może się okazać, że miało to kolosalny wpływ na postawę dziecka. Zresztą pogadaj z rehablitantem - bo w sklepie będą Ci namawiać na spodenki. Zasięgnij jeszcze języka u kogoś, kto nie ma w tym interesu a ma duże doświadczenie w rehabilitowaniu dzieci i choć troszkę zna się na sprzęcie. Mój pierwszy wózek pomógł mi złożyć pan rehabilitant do którego chodzimy prawie od początku na rehabilitację. I jestem mu ogromnie za to wdzięczna. Pozdrawiam
      • azjakrak Re: wózek 10.07.18, 12:32
        juz mieliśmy przymiarke oczywiscie pod okiem naszej rechabilitantki miezylismy do stingray i kimbe i w jednym i drogim rechabilitantka powiedziala ze dobrze siedzi i dobrze go trzymają a który wybiorę to juz ja musze zdecydować

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka