amis711
07.07.06, 17:45
Na wstępie zaznaczę, że nie mam nic przeciw nowym Dyrektorom anten publicznego
radia, tym już obwieszczonym i tym których nazwiska pewnie poznamy wkrótce.
Pana Skowrońskiego ceniłem jako dziennikarza radiowego i chciałbym wierzyć, że
sprawdzi się jako radiowy dyrektor.
Chciałbym również wierzyć w to, że nowi dyrektorzy powołani zostali w wyniku
głębokich analiz, że były jakieś konkursy, że były chociaż jakieś kryteria
wyboru.
Chciałbym, ale rozsądek podpowiada mi, że wyboru znowu dokonano na podstawie
jakiejś kartki wciśniętej w dłoń..., albo SMS-a. No bo kiedy mieliby zgłaszać
się ci kandydaci, kiedy jakaś komisja miałaby kogoś wybierać? - przecież
decyzję o odwołaniach (i chyba powołaniach też) podjął jednoosobowo Prezes
Zarządu PR. Tak mu się śpieszyło, że nawet nie poczekał na ukonstytuowanie się
całego Zarządu.
Jestem słuchaczem radia od lat, bolą mnie próby formatowania i spłycenie
treści widoczne w ostatnich latach (dotyczy to całego PR). Niedawno
dowiedziałem się też w reklamie telewizyjnej, że ponieważ płacę abonament, to
mogę uważać się za współtwórcę programu (i chyba jego wspólwłaścicielem, bo
publiczne przecież).
Czuję się wieć teraz niezbyt dobrze, (być może z tych nerwów dopadnie mnie
przypadłość żołądkowa, obecnie zwana prezydencką), bo wydaje mi się, żem znowu
w bambuko zrobiony, że ten redaktor Skowroński (zacny poniekąd chłopina) to
nie jest ten najlepszy z najlepszych dyrektor wybrany, a wynik czyichś nocnych
koszmarów, jako swój chłop na placówkę postawiony.