shachar
24.06.23, 21:03
Jakiś głupi ten Prigożyn. Żaden ze mnie strateg wojenny, ale tym ostatnim manewrem wycofania się Prigożyn podpisał swój wyrok.
Jest wodzem najemników, ale grożenie temu, kto mu płaci, a zwłaszcza ośmieszenie go publiczne to pewna śmierć. Już lepsze szanse miałby, gdyby rzecz do końca pociągnął. Teraz ani nikt go nie najmie, ani nie ochroni. A on sam państwa nie ma, żeby się schronić w nim. Szkoda tylko tych jego żołnierzy, i tych rusków, którzy na jego stronę przeszli, mimo, ze to bandyci, że kurwie uwierzyli.