Dodaj do ulubionych

O co chodzi psu

24.09.25, 15:14
Kiedy jest oddzielona od nas szklanymi drzwiami, widzi jak poruszamy sie w domu - z salonu do kuchni, z kuchni do salonu czy sypialni, stoi, przypatruje się nieruchomo, uruchamiając ogonek gdy na nią spojrze.
W końcu zapraszam ją do środka, jest podniecona, wbiega i cieszy sie - podskakuje , próbuje trącić mnie noskiem, podniecona węszy to tu, to tam.
Obserwuj wątek
    • krytyk2 Re: O co chodzi psu 24.09.25, 15:18
      Kiedy już dostanie swojej porcji czułości- przytulania, drapania, głaskania, pieszczotliwych słów, kładzie sie na swoim kocyku na podłodze i zasypia. Jest szczęśliwa. Dziś położyła sie w słońcu przebijacym sie przez liście lip stojących przed domem.
    • elissa2 Re: O co chodzi psu 25.09.25, 12:07
      Psy, jak ludzie, mają różne usposobienia. Jednak z mowy ciała psa często można zrozumieć, o co mu chodzi. [Często łatwiej niż z mowy ciała niektórych ludzi smile ]
      www.butcherspetcare.com/blog/mowe-ciala-psa/
      • krytyk2 Re: O co chodzi psu 26.09.25, 22:44
        Ja bym powiedział- psy jak ludzie potrzebują dokładnie tego samego co my, tylko nie ubierają tego w przerośnięte formy. Oddanie, miłość, czułość, dotyk , poczucie bezpieczeństwa- to tyle 😊
    • shachar Re: O co chodzi psu 27.09.25, 00:52
      Psy chca byc z ludzmi, jest to w ich interesie monitorowac swojego czlowieka. Czlowiek zabezpiecza jedzenie i dlatego jest najwazniejszy. Zapewnia rozrywki, wygodne poslanie.
      Ja teraz przechodze dobra szkole psiego zachowania z racji nowego szczeniaka. Zdumiewajace jest to, ze niby pol zycia conajmniej mialam psy, ale tak malo o nich wiem. Nie przywiazywalam duzej roli do jedzenia, jak kazdy glupek wolalam przemawiac do psa pelnymi zdaniami, w roznych jezykach nawet. Nie. Kto karmi, wymaga i ustala reguly bezdzwiekowo. Ortodoksi zalecaja codzienne karmienie psa z reki, zeby pies wiedzial i czul, ze pan daje i on jest panem tego jedzenia. Wiem, ze to moze wydawac sie porypane, ale sprobujcie ulozyc psa sami, wtedy sie dowiecie. Sztuka nie polega na wolaniu za psem "Bob!!Booob!!" 10 x i on ma to centralnie gdzies, i robi co chce. Sztuka jest wywolac w psie nawyk radosnego przywracania, oczekiwania na przyjemnosc. To podstawa, ktora osiaga sie jedzeniem wlasnie. Tyle na razie rozkminilam i co przynosi efekty u starszego psa tez. Reszta w lesie jeszcze.
      • rzeka.suf Re: O co chodzi psu 27.09.25, 03:38
        to zupelnie jak z ludzmi.
        no money no honey itd
        dlatego wole koty, w dupe sobie wsadz tresure, nedzna kreaturo, mowi kazdy kot bezdzwiekowo.
        • extramuralruraoccasional Re: O co chodzi psu 27.09.25, 20:25
          Myślę, że popełniasz bląd, ten sam co Krytyk, ale z innej strony.

          Uogólniacie pojęcie "psy" do nazwy gatunkowej. A to nie tak. Psy mają RASY, jeszcze przed ułożeniem.

          I są rasy z natury agresywne (zresztą stworzone w tym celu), sa też rasy nieagresywne, ale nie uległe, są też rasy nieagresywne i uległe. To po pierwsze.

          Oczywiście, z każdego stworzenia (włącznie z ludźmi, to tylko kwestia wychowania i obróbki) pewnie da się zrobić skurwysyna.

          I są rasy bardziej agresywne z definicji, są psy do rany przyłóż. Co nie zmiena faktu, że weź sobie szczeniaka chow-chow i każ mu zachowywać się jak Ty chcesz...


          A propos kotów i tresury: To też nie do końca tak, jak mówisz. Otoż w moim najbliższym otoczeniu są dwa koty, nazwijmy je nero i griggio. I o ile griggio woli suchą karmę i ma jej do oporu, to nero woli mokrą, króra dostaje co rano. I budzi właścicielkę 4.00 - 5.00 regularnie z krzykiem: żreć, żreć, żreć, jak kot Simona, i ona wstaje i mu daje.

          Ale, od czasu do czasu zdarza się, że ja zostaję z kotami. I terrorysta nero tez próbował tego samego... I na początku reagowałem w jego schemacie. Potem przestałem, choć było upierdliwe to ujadanie nad uchem.

          Ale się wytresował: teraz czeka, nie krzyczy, aż wstanę. I chyba nawet odpuścił właścicielce.

          Tak więc to, co mówi Shakira ma sens. Żarcie ponad wszystko.
          • krytyk2 Re: O co chodzi psu 28.09.25, 20:14
            Jednym z błędów jakie popełniamy jest odmawianie zwierzętom emocji, empatii i duchowości. Ból tęsknoty , żalu i smutku ma charakter duchowy i przeżywa go pies, małpa, gęś
        • shachar Re: O co chodzi psu 28.09.25, 14:59
          Mi fakt, ze psy sa podatne na tresure nie przeszkadza. Koty tez lubie, ale mniej, bo sa dla mnie mniej przejrzyste w interakcjach, dodatkowo, nie usmiechaja sie smile Dla mnie wazna jest prostota psia i entuzjazm okazywany.
          Mam malo cierpliwosci i ochoty do rozkminiania bardziej skomplikowane byty, ze szczegolnym uwzglednieniem ludzi, ale koty tez sie na to zalapuja. Nie lubie pokretnych , niejasnych sygnalow.
          • rzeka.suf Re: O co chodzi psu 28.09.25, 15:31
            Ja natomiast prawdopodobnie mam toksoplazmoze, bo naprawdę trudno mi nazwać jakieś kocie zachowanie 'niezrozumialym' i w ogóle znaleźć w kotach coś, czego nie lubię.
            w psach zaś nie lubię sewrilizmu i braku poczucia godności własnej, bardzo wyraznych tendencji do syndromu sztokholmskiego.
            koty są proste, tylko inne niż psy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka