khinga
25.09.07, 13:03
Kobitka zrozpaczona przychodzi do lekarza:
- Panie doktorze, mam wrażenie, że przestałam podniecać mojego męża... od
dłuższego czasu seksu nie uprawiamy, a nawet powiedziałabym, że on mnie nie
zauważa, co robić??
Doktor:
- Proszę spróbować prostego triku, kupić jakąś sexowną bieliznę i jakoś
zalotnie się zabrać do figli wieczorem...
Kobitka tak zrobiła. Ubrała się w nowo kupioną sexy bielizne i zaczela
podrywac lezacego obok meza. niestety to nie pomoglo, mąż nawet nie spojrzał w
jej stronę i znow poszla do lekarza.
-Panie doktorze no nie pomogło, ja już nie wiem co mam robić...
Doktor na to:
- No cóż bez paniki, proszę iść do sex shopu i kupić jakiś super skąpy strój z
jakimiś świecidełkami, ugotować kolację z afrodyzjaków, winko podać...
Tak też kobitka zrobiła... nakupiła wina, afrodyzjaków i oczywiscie stroj
calkiem odkrywajacy jej wdzieki. niestety wynikiem kolacji bylo tylko
zachlanie sie winem meza, ktory nawet nie spojrzal w strone zony. Ta znow
udala sie do lekarza:
- Panie doktorze no jasna cholera, nic! nic! nic! nic nie pomoglo, to chyba
koniec, on mnie kompletnie nie zauwaza!
Doktor:
-Ok, zastosujemy taką metode, by sprawdzic czy faktycznie zauwaza: prosze
kupic sobie maske gazową lub pożyczyć ją od jakiegos wojskowego lub strazaka.
Jesli maz nie zauwazy ze ja pani na sobie ma to tylko rozwod pomoze...
Nadszedl wieczor, maz lezy w lozku. Kobitka wychodzi z lazienki z maska gazowa
na glowie, wchodzi do lozka, nachyla sie nad mezem a ten na to:
- a co ty Maryla, brwi zgoliłaś??