tini_1 Re: Betty.... 12.02.08, 13:42 Nic nie szkodzi...Kiniu, rany sie z czasem zagoja Odpowiedz Link
khinga Re: Betty.... 12.02.08, 14:18 oby...musimy w to wierzyć. Wiesz, co mam na myśli w tym wątku? Odpowiedz Link
tini_1 Re: Betty.... 12.02.08, 14:25 Nie wiem czy to co ja mam na mysli - Twoja mysla jest, ale jezeli chodzi o te rane, to pewnie o te sama... Odpowiedz Link
tini_1 Re: Betty.... 12.02.08, 16:41 Wiec zrozumialysmy sie wysmienicie, bo ja tez myslalam o tym wycietym watku...tja, kobieca intuicja.....mozemy na sobie polegac.. Odpowiedz Link
khinga Re: Betty.... 12.02.08, 17:16 cieszę się, że sobie wyjaśniłyśmy ostatnio moja intuicja jest niezawodna Odpowiedz Link