Kaliningrad-czy ktoś był?

20.03.05, 08:15
Bardzo proszę o info osoby ,które kiedyś tam były?Czego się spodziewać,jak
oceniacie,może jakieś rady?Jakie jedzenie-gdzie warto się stołować i czego
spróbować?Czy opłaca się coś kupić?Pozdrawiam
Ola

P.S.Wyjazd w celach służbowych,nie wakacyjnych.
    • noyle Re: Kaliningrad-czy ktoś był? 21.03.05, 13:49
      całkiem dobre jedzenie znajdziesz w restauracji Solianka
      polecam oczywiscie zupe solianke oraz roznego rodzaju bliny
      kilka fotek
      www.jacek.czarnydunajec.pl/index.php?id=26&url=kaliningrad.html
      pozdrav
      j.p
      • Gość: Ola Re: Kaliningrad-czy ktoś był? IP: *.gni.pl / 80.51.254.* 21.03.05, 19:30
        Dziękuję za odpowiedź,obejrzałam zdjęcia-podziwiam za ciekawość życia i
        światasmile))Pozdrawiam
        Ola
        • Gość: Ania Re: Kaliningrad-czy ktoś był? IP: *.chello.pl 21.03.05, 22:42
          Miasto w zasadzie nieciekawe, bo zostało całkowicie zniszczone w czasie wojny.
          Na starych zdjeciach wyglada zupełnie inaczej. W centrum zachowały sie
          nieliczne stare gmachy, są za to baaaaaardzo szrokie ulice. Godne zwiedzenia:
          katedra odbudowana, a w niej muzeum, okolice dworca (typowe radzieckie miasto)
          i nieliczne przedwojenne dzielnice mieszkaniowe na peryferiach. W
          Kaliningradzie mozna zobaczyc też przykłady radzieckiego budownictwa:
          niewykończony gigantyczny budynek w centrum i bloki o niezachowanych kątach
          prostych. Co do jedzenia, to polecam pierozki w barkach (na słodko i na ostro,
          są tanie i naprawdę super!)
          • tojaola2 Re: Kaliningrad-czy ktoś był? 22.03.05, 18:13
            Dziękuję za odpowiedź,pierożki na pewno zostana spróbowanesmile))Pozdrawiam
            Ola
            • Gość: rob Re: Kaliningrad-czy ktoś był? IP: *.um.katowice.pl 29.03.05, 15:20
              Mieliśmy ogromne szczęście, bo wjazd i wyjazd z obwodu mieliśmy załatwione
              urzedowo, więc w sumie na wjazd samochodami do Obwodu
              czekaliśy tylko 1,5 godziny no i był z nami wicekonsul RP, wyjazd podobnie.
              Średni czas oczekiwania indywidualnego turysty
              wjeżdżającego samochodem to 30 godzin. Ubezpieczenie na obwód do kupienia w
              Bezledach na przejściu po polskiej stronie. Samochód
              z 2000 r. z silnikiem 2.0 l to 154 złote. Aha, najkrótszy okres trwania takiego
              ubezpieczenia to dwa tygodnie. Rosjanie
              wystawiają deklarację celną na samochód, trzeba także skserować wizę i oddać to
              ksero przy wyjeździe (najlepiej zrobić kilka
              kopii dla własnego konfortu i ewentualnych późniejszych wjazdów.) Oprócz wizy w
              paszporcie dopinają w dokumencie coś w rodzaju
              potwierdzenia tej wizy. Połowę tego wyrywają przy wjeździe, reszty trzeba
              pilnować jak oka w głowie, bo wyjazd nie będzie
              możliwy w przypadku zgubienia. Pomocne są informacje ze strony polskiego MSZ -
              warto poczytać dokładnie, bo Rosjanie mają
              nietypowe przepisy graniczne, które zmieniają się dosyć nieoczekiwanie i wówczas
              pomaga je rozwiazać np. banknot 5 dolarowy
              włożony do paszportu. No i jeszcze wyjazd z obwodu kaliningradzkiego. KIlka km
              przed przejściem jest tzw. plac gromadzenia się
              przez Polaków zwany patelnią. Trzeba się zatrzymać, odebrać w budce kartkę z
              wpisaną ilością osób w samochodzie bez tego
              zawracają z przejścia! Przed szlabanami trzeba njapierw kartkę pokazać
              milicjantowi, potem się ją oddaje.
              Polacy trzepią bardzo, Rosjan nie obchodzi ilość i rodzaj wywożonego towaru.
              No i jeszcze garść informacji o drogach. Wolna amerykanka. Poza Kaliningradem
              drogi bardzo dobrej jakości, w samym mieście
              dramat. Jak alianci zbombardowali w 45 r. drogę tak dziury zostały.
              Niebezpiecznie jest zwłaszcza po deszczu, bo na ulicach
              tworzy się basen i nie widać dziur. Technika jazdy kierowców bardzo wschodnia,
              robią co chcą. W razie wypadku trzeba czekać na
              miejscu zdarzenia na milicję i nie wolno ruszać samochodów w jakikolwiek sposób.
              W przypadku choroby lub konieczności
              skorzystania z opieki medycznej natychamiast najlepiej wracać do Polski i nie
              próbować korzystać z oferty lekarzy miejscowych. A
              tak w ogóle to ciekawe miejsce Kaliningrad i okolice. Każda miejscowość większa
              ma swojego Lenina. W samym Kaliningradzie na
              tyłach pomnika budują cerkiew, która górować będzie nad Włodzimeirzem. Warto
              oczywiście zobaczyć Katedrę i grób Kanta, Dom
              Sowietów - niedokończone betonowe straszydło, ZOO, Muzeum Bursztynu, Rynek
              centralny, port, łódź podwodną zaparkowaną pod mostem
              niedaleko katedry i ogólnie powłóczyć się po mieście.
Pełna wersja