Gość: Artix IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.03, 18:13 mam pytanie, jesli ktos byl samochodem z polski do lwowa jaki sa warunki jazdy po ukrainie, jak jest z przestepczoscia bo ja lubie swoje auto i nie chcial bym za dlugo szukac jesli ktos byl na takiej wyprawie prosze o opinie. Pozdrawiam Artix Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Zarnesti Re: samochodem do lwowa IP: *.acn.waw.pl 28.04.03, 21:12 Byłem wraz z czwórką znajomych jakieś dwa lata temu. Pierwszym problemem jest przejście graniczne, wtedy spędziliśmy na nim sporo czasu mimo, że prawie nie było kolejki (musisz wypełnić deklarację, że nie sprzedasz samochodu na Ukrainie i wykupić ich ubezpiecznienie). Do Lwowa dojechaliśmy spokojnie, za to w samym mieście od razu złapała nas milicja, nawet nie wiem czy złamaliśmy jakiś przepis, grunt, że chcieli zabrać kierowcy prawo jazdy (skoczyło się na niewielkiej łapówce). Jak wynikało z póżniejszych rozmów z taksówkarzami, Polaków wyłapują za byle co, zresztą polska policja tak samo traktuje Ukraińców udających się do naszego kraju. Najlepiej więc jak najszybciej zostawić samochód na parkingu strzeżonym, a po mieście poruszać się taksówkami (sa naprawdę tanie, szczególnie gdy koszt rozkłada się na kilka osób). W centrum Lwowa króluje koszmarnie nierówny bruk, a zachowanie niektórych kierowców może budzić zdumienie. Drobne niewygody zrekompensuje Ci uroda tego miasta, a ludzie są naprawdę sympatczni. Odpowiedz Link
do-las Re: samochodem do lwowa 07.05.03, 12:51 Kolejka na granicy (Medyka)to standart.Drogi fatalne,lwowski bruk jest dobry tylko na zdjęciach.Benzyna dobra-1.95 hrywny za litr 95 oktanowej.Tania jest komunikacja publiczna -50 kopiejek za bilet tramwajowy.Proszę wystrzegać się naciągaczy.Są na każdym kroku,jak tylko usłyszą polską mowę od razu podchodzą i wtedy się zaczyna.Nie wierzcie w Ich opowieści o chorobach,zgubionych pieniądzach ,losie kombatanta z bitwy pod Grunwaldem .....To są zawodowcy.Poza nimi są tez inni Polacy.Wspaniali ludzie ,którzy pomogą bezinteresownie w każdej sytuacji.Sam Lwów lata świetności ma już poza sobą.Na jego tle polskie miasta to oaza czystości. Odpowiedz Link
Gość: lechter Re: samochodem do lwowa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.04.03, 23:18 Mam jedną obserwację: dalej na wschód za Lwowem moga być kłopoty z dobrą benzyną, zwłaszcza bezołowiową (jeździłem wprawdzie autokarem ale patrzyłem dość uważnie). Nie mam dobrego obrazu, jak jest we Lwowie, ale chyba lepiej zatankować do pełna przed granicą. Odpowiedz Link
Gość: 67ui Re: samochodem do lwowa IP: 212.182.32.* 29.04.03, 09:29 wybierz sobie dobre przejscie moze byc hrebenne ,albo zosin,korczowa,nie medyka, Odpowiedz Link
Gość: Luk Re: samochodem do lwowa IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 03.05.03, 20:46 Grunt to trzymać się głównyh dróg, nie zjeżdżać nigdzie na podstawie mapy samochodowej (chyba, że masz mocne amortyzatory). Odpowiedz Link
Gość: Ja Re: samochodem do lwowa IP: *.wolsztyn.sdi.tpnet.pl 04.05.03, 15:45 Gdzie znajduje się Iwów ? Odpowiedz Link
Gość: Lechter Re: samochodem do lwowa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.05.03, 21:38 A gdzie znaleźć kijów na takich mądrych klientów? Odpowiedz Link
bzar Re: samochodem do lwowa 19.05.03, 19:30 witaj. Byliśmy 3 maja br w Drohobyczu -to co prawda nie Lwów ale.. myslę ,że warunki podobne.Wybraliśmy się dwoma autkami przez Medykę-szeginie.Oczekiwanie na granicy tam 3 godz.,z powrotem 4 .Warunki trochę dziwne...czyli niby jakaś kolejka jest ale ... niektórzy jadą nie bacząc na nią.Po stronie polskiej w miare normalnie .Po ukraińskiej obowiazuje system karteczek tj. wjeżdzając każdy samochód otrzymuje karteczkę z numerem rejestracyjnym pojazdu i ilością osób pasażerów.Na tej karteczce zbiera się pieczątki / z budki tzw.paszportowej i celnej/i dopiero po zdaniu takiej karteczki wpuszczają na Ukrainę.Taki system obowiązuje na wszystich przejściach.Na samochód trzeba wypełnić deklarację celną - 5 hrywien.I tyle wymagali,żadnego ubezpieczenia - przynajmiej przy wieżdzie.Drogi faktycznie nie najlepsze, w niektórych miejscach /szczególnie w miastach dziura na dziurze/ale piekne krajobrazy i taki niepowtarzalny klimat. Z policja nie mielismy problemów .Przy wyjeżdzie pogranicznik chciał jakiegoś pokwitowania/opłaty ,do dzisiaj nie wiem czy chodziło o opłatę "ekologiczną " ,czy ubezpieczenie - jednak sprawę rozwiązało 3$ włożone do dowodu rejestracyjnego pojazdu,które zostały bardzo szybko i sprawnie przejete przez tegoż funkcjonariusza.Doswiadczenie ciekawe. Pozdr Odpowiedz Link
Gość: ~nefi Re: samochodem do lwowa IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 03.06.03, 14:55 Jeżdżę co pół roku. Mam namiar na Pohulance, gdzie raz na Sylwestra sta ło 4 dni pod blokiem i nic się nie stało, a jesienią np. chowam do strzeżonych garaży za grosze, ok. 5-10 hrivien. Żaden dramat. Na Ivana Franka w centrum też stałem pod domem i nic mi się nie stało.. W mej historii wyjazdow raz probowano mnie w busiku "szturchnąć" w Posce w tym samym czasie bylem raz napdaniety i 4 razy skrojony... Nie kultywujmy mitow o strashnim vastoku ha ha. Bęzie dobrze. Poelcam też wyjazd na Pop Iwana w Czarnohorę, ja bylem w Dziumbrini. Gorale Huculi nie kradna. Wszystko jest w maluch sklepikach, nie trzeba kupowac nic na zapas. Powodzenia. coolphone@interia.pl Odpowiedz Link
Gość: niti Re: samochodem do lwowa IP: *.akademiki.uni.torun.pl 18.06.03, 00:49 kolejki na granicy są straszne. najgorzej w trakcie zmiany celników. na granicy są kolesie, którzy za pewną opłatą (do negocjacji) załatwią ci miejsce na początku kolejki (dogadują się z kierowcami ciężarówek i przed nich cię wpuszczają). droga do Lwowa fatalna. we Lwowie jeszcze gorsza. samochód radzę zostawić na strzeżonym parkingu (za grosze). Lwów jest beznadziejnie oznakowany. totalny brak drogowskazów. Odpowiedz Link
la_lunia Re: samochodem do lwowa 21.07.03, 17:28 ostatnio jak bylam z mezem (dwa miesiace temu) wkurzyli nas juz na granicy ubezpieczenie zdrowotne - 20 hrywien za osobe ja zostalam w samochodzie (za kierownica) i widze jak moj maz w budce wartowniczej macha reka a z ust odczytuje "to my wracamy do Polski" (w koncu tak bardzo nam nie zalezalo, zeby tam pojechac - ot tak - wolny weekend) zawrocilam gotowa wracac do Polski na to ukrainiec "zalatwim polubownie" i "zalatwilim" za 20 hrywien gdzies, kiedys w ktoryms watku (czerwiec 2001r.) opisalam nasze wrazenia z pozdrozy do Lwowa a szczegolnie tego co sie dzieje na granicy Odpowiedz Link
Gość: wow Re: samochodem do lwowa IP: *.interq.pl / 10.0.1.* 20.07.03, 23:28 a my w tamtym roku byliśmy i na Huculszczyżnie, i w Chocimiu, Kamieńcu Podolskim, Czerniowcach, Tarnopolu itd.... zrobiliśmy z 600km. i ikt nas nie zaczepiał, a milicjanci którzy nas zatrzymali kilka razy pomagali jedynie w znalezieniu właściwego kierunku jazdy. we Lwowie faktycznie jeździ się ciężej ale można przeżyć. polecam Drohobycz, Sławsko, Worochtę i całą Hucuszczyznę, Jaremcze, Zakarpacie (z Użgorodem i munkaczem) no i Podole (Smotrycz w kamieńcu robi wrażenie, albo Dniestr w Chociumiu, zresztą cały jar Dniestra). Pamietajcie Ukraina zachodnia to nie tylko Lwów i Żółkiew Odpowiedz Link
Gość: kumix Re: samochodem do lwowa IP: 217.96.18.* 04.08.03, 13:34 Przekraczaliśmy granice w tamtą stronę 3 tyg temu w Hrebennem. Ok godziny, czyli zadna tragedia. UWAGA: NIE BYŁO JUZ TYCH IDIOTYCZNYCH DEKLARACJI NA SAMOCHÓD! z powrotem poleczam krakivec/korszową, tylko dla sam. osobowych, przejeżdzą się w miarę płynnie. Gość portalu: wow napisał(a): > a my w tamtym roku byliśmy i na Huculszczyżnie, i w Chocimiu, Kamieńcu > Podolskim, Czerniowcach, Tarnopolu itd.... zrobiliśmy z 600km. i ikt nas nie > zaczepiał, a milicjanci którzy nas zatrzymali kilka razy pomagali jedynie w > znalezieniu właściwego kierunku jazdy. we Lwowie faktycznie jeździ się ciężej > ale można przeżyć. polecam Drohobycz, Sławsko, Worochtę i całą Hucuszczyznę, > Jaremcze, Zakarpacie (z Użgorodem i munkaczem) no i Podole (Smotrycz w > kamieńcu robi wrażenie, albo Dniestr w Chociumiu, zresztą cały jar Dniestra). > Pamietajcie Ukraina zachodnia to nie tylko Lwów i Żółkiew Odpowiedz Link