Wpadła mi kiedyś w ręce książka banderowca Płeczenia "Dziewięć lat
w bunkrze", reklamowana jako- tu cytuję:
"Po latach agresywnej propagandy przedstawiającej żołnierzy UPA
jako "bandytów" polski czytelnik ma poraz pierwszy okazję spojrzeć
na historie powojennych stosunków polsko-ukraińskich oczyma drugiej
strony".
Lekturą się nie zawiodłem. Już przedmowa ukraińskiego wydawcy
pozwala się zorientować w ładunku niedorzeczności, które zawiera ta
ckliwa opowieść o "powstańcach" UPA i ich "walce" z komunistami.
Pisze on np., że podziemie ukraińskie powstało na Chełmszczyźnie w
1943r głównie w związku z niszczeniem wiosek ukraińskich(sic). Dalej
dowiadujemy się, że tzw. konflikt na płd.-wsch. terenach dzisiejszej
Polski to był konflikt: "w części Ukrainy położonej najdalej na
zachód".
I dalej; "Oto on /Omelan Płeczeń - przyp. mat120/ - syn ukraińskich
kresów zachodznich, jak i tysiące innych występuje w obronie praw
swego narodu do życia na odwiecznych terenach, na których żyli jego
przodkowie. Jednak nie tylko nowe władze komunistyczne ale i
miejscowi Polacy, którzy od wieków mieszkali razem z Ukraińcami
przyczyniają się do wyrzucenia ich z rodzinnych chat. Można tylko
wyobrazić sobie ogrom poczucia krzywdy, który zalał serca
mieszkańców tych terenów".
Birczanin, wiedziałeś, że mieszkasz na Ukrainie?
Pełno w tej bajeczce opowiastek o walce "powstańców" z bolszewikami
i komunistami, którzy uparli się, nie wiadomo właściwie z jakiego
powodu ich biedaków zniszczyć. Zakłuwali nawet upowców bagnetami-
tacy byli wredni. Mowa również o pomocy jakiej dobrzy Polacy
udzielali "powstańcom". Na koniec hit. Bidny Omelan jedzie gdzieś do
przesiedlonej na Mazury rodziny i widzi stamtąd światła więzienia we
Wronkach.

) Jednym słowem - świetny banderowski komiks. Hola, czy o
komiksach już gdzieś nie było?

))