Dodaj do ulubionych

Omelan Płeczeń - "bajeczne" opowiadania banderowca

07.09.07, 00:46
Wpadła mi kiedyś w ręce książka banderowca Płeczenia "Dziewięć lat
w bunkrze", reklamowana jako- tu cytuję:

"Po latach agresywnej propagandy przedstawiającej żołnierzy UPA
jako "bandytów" polski czytelnik ma poraz pierwszy okazję spojrzeć
na historie powojennych stosunków polsko-ukraińskich oczyma drugiej
strony".

Lekturą się nie zawiodłem. Już przedmowa ukraińskiego wydawcy
pozwala się zorientować w ładunku niedorzeczności, które zawiera ta
ckliwa opowieść o "powstańcach" UPA i ich "walce" z komunistami.
Pisze on np., że podziemie ukraińskie powstało na Chełmszczyźnie w
1943r głównie w związku z niszczeniem wiosek ukraińskich(sic). Dalej
dowiadujemy się, że tzw. konflikt na płd.-wsch. terenach dzisiejszej
Polski to był konflikt: "w części Ukrainy położonej najdalej na
zachód".
I dalej; "Oto on /Omelan Płeczeń - przyp. mat120/ - syn ukraińskich
kresów zachodznich, jak i tysiące innych występuje w obronie praw
swego narodu do życia na odwiecznych terenach, na których żyli jego
przodkowie. Jednak nie tylko nowe władze komunistyczne ale i
miejscowi Polacy, którzy od wieków mieszkali razem z Ukraińcami
przyczyniają się do wyrzucenia ich z rodzinnych chat. Można tylko
wyobrazić sobie ogrom poczucia krzywdy, który zalał serca
mieszkańców tych terenów".

Birczanin, wiedziałeś, że mieszkasz na Ukrainie?

Pełno w tej bajeczce opowiastek o walce "powstańców" z bolszewikami
i komunistami, którzy uparli się, nie wiadomo właściwie z jakiego
powodu ich biedaków zniszczyć. Zakłuwali nawet upowców bagnetami-
tacy byli wredni. Mowa również o pomocy jakiej dobrzy Polacy
udzielali "powstańcom". Na koniec hit. Bidny Omelan jedzie gdzieś do
przesiedlonej na Mazury rodziny i widzi stamtąd światła więzienia we
Wronkach.smile) Jednym słowem - świetny banderowski komiks. Hola, czy o
komiksach już gdzieś nie było?smile))
Obserwuj wątek
    • liberum_veto Re: Omelan Płeczeń - "bajeczne" opowiadania bande 07.09.07, 07:06
      Był taki wątek "UPA w komiksach" na forum P-U, ale nie przetrwał
      rychowego amoku w trakcie forumowej "rzezi wołyńskiej". I niech mi
      ktoś powie, co komu szkodził artykuł z Rzeczpospolitej? smile
    • mat120 Znalezione na Rychowym pobojowisku 07.09.07, 20:18
      Na opustoszałym Rychowym pobojowisku znalazłem coś w stylu Omelana
      Płeczenia; autor - nomen omen- niejaki "Mariusz 9959".

      "To ona poszła mamy szukać a po drodze Polacy ją spotkali i zabili.
      Wrzucili do stodoły , tam ona tak zakopała się w słomie , ale była
      już taka słaba, że potem nie mogła się wydostać. Nawet tą jamę było
      widać, bo ją nie głęboko wykopała.".

      To coś w rodzaju: "zabili ją i uciekła"smile) Reszta też tyle warta co
      to zdaniesmile)
      • mat120 Re: Znalezione na Rychowym pobojowisku 07.09.07, 22:53
        Zapomniałem o linku do wypowiedzi tropiciela polskich zbrodni:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10382&w=68639836&a=68640514
        • mariusz9959 Re: Znalezione na Rychowym pobojowisku 07.09.07, 23:22
          Mat się bardzo wysila i wydaje mu się może, ze zdoła mnie
          sprowokować do bzdurnej dyskusji.
          Napisał powyżej o książce Płeczenia:
          „Wpadła mi kiedyś w ręce książka banderowca Płeczenia "Dziewięć lat
          w bunkrze"
          a jeszcze kilka miesięcy temu pisał o niej:
          „…kupiłem ją za 100 zł”
          Dla niezorientowanych: książka małego formatu, wydanie klejone,
          broszurowe, 188 stron.

          Dyskusje o historii musisz Macie prowadzić z kimś innym ale jeżeli
          grzecznie o coś zapytasz lub napiszesz totalną bzdurę ( co za często
          Ci się to niestety zdarza) jest szansa, że ją skomentuję.
          • mat120 Re: Znalezione na Rychowym pobojowisku 07.09.07, 23:36
            Wpadła mi w ręce za 100 PLN, bo uznałem, że taki ładunek
            niedorzeczności wart jest takich piniędzy. Prowokować Mariusza nie
            zamierzam, bowiem nie sprawia mi radości wymiana pogladów z kimś kto
            dowolnie sobie manipuluje datami i faktami.
            Prowadzenie dyskusji z gościem, który cytuje z całą powagą
            opowiadanie kogoś, kogo wcześniej zabito nie należy poza tym do
            łatwych. To prawda.smile)
            • mariusz9959 To tylko Mat potrafi 08.09.07, 00:29
              Nie, jednak będę stanowczy: oficjalnie składam wniosek by Mat
              zamienił w nicku „120” na „oł”.

              Uzasadnienie:
              napisał powyżej cytując mój post i komentując go:

              "To ona poszła mamy szukać a po drodze Polacy ją spotkali i zabili.
              Wrzucili do stodoły , tam ona tak zakopała się w słomie , ale była
              już taka słaba, że potem nie mogła się wydostać. Nawet tą jamę było
              widać, bo ją nie głęboko wykopała.".

              To coś w rodzaju: "zabili ją i uciekła"smile) Reszta też tyle warta co
              to zdaniesmile)”

              w kolejnym poście dodaje:
              „Prowadzenie dyskusji z gościem, który cytuje z całą powagą
              opowiadanie kogoś, kogo wcześniej zabito nie należy poza tym do
              łatwych. To prawda.smile)”

              Ja natomiast napisałem cytując autorkę wspomnień:
              „Kiedy wujenka Беньчиха wybiegła z chlebem na dwór , to poszła w
              zarośla gdzie skryła się jej córka. Dziecku ktoś wcześniej
              powiedział , że jego mamę zabili. To ona poszła mamy szukać a po
              drodze Polacy ją spotkali i zabili. Wrzucili do stodoły , tam ona
              tak zakopała się w słomie , ale była już taka słaba, że potem nie
              mogła się wydostać. Nawet tą jamę było widać, bo ją nie głęboko
              wykopała.”

              Jakim trzeba być „bystrym” by wywnioskować z tego tekstu, że to
              zginęła autorka wspomnień, nie wiem. To tylko Mat potrafi.
              Nie zajmuj się człowieku historią, zmień zainteresowania bo Ci
              książki historyczne zaczną z rąk uciekać. Zacznij lepiej podglądać
              ptaszki, motylki myślę, że jest duża szansa, że się wciągniesz a
              będzie to na pewno z pożytkiem dla wszystkich. Ciebie też.
              • mat120 Re: To tylko Mat potrafi 08.09.07, 00:36
                "To ona poszła mamy szukać a po drodze Polacy ją spotkali i zabili.
                Wrzucili do stodoły , tam ona tak zakopała się w słomie , ale była
                już taka słaba, że potem nie mogła się wydostać. Nawet tą jamę było
                widać, bo ją nie głęboko wykopała.".

                To w końcu zabili ją czy nie?smile)
                • wianuszek_kresowy Re: To tylko Mat potrafi 08.09.07, 00:46
                  Zabili, zabili... potem przybili do drzewa i drutem kolczastym
                  owineli i tera se wisi i nozkami dynda,w Przemyslu ma pomnik i
                  wiersze o niej piszawink
                  • tomekk46 Re: To tylko Mat potrafi 08.09.07, 08:40
                    100zl wydac na ksiazke)))))))))))).za duzo macie pieniedzy a mowicie ze ta zle w
                    tej polsce))
              • mat120 Re: To tylko Mat potrafi 08.09.07, 14:15
                Czy Mariusz może coś powiedzieć o instalacji wodociągowej
                w przedwojennych Piskorowicach? Była czy nie? A może kto inny wie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka