pisz_pan_na_berdyczow
01.10.08, 04:31
Przepraszam...ale dyplomatą nie jestem i mogę sobie pozwolić na
nazywanie rzeczy wprost i po imieniu...tak jak mnie uczyła moja
Babcia między Ukraińcami wychowywana...która zawsze prawdę w oczy
waliła na odlew i w końcu...z tego z powodu zginęła(choć nie z
czysto politycznych powodów) ...i ja pragnę iść w jej ślady, chocbym
to zgonem przypłacić musiał...
To co odwalają Ukraińcy ...no przynajmniej ci, którzy mienią się ich
reprezentantami to jest zwyczajne granie w ciula!
Muszę tu zacząć od kwestii teoretycznie zamkniętej, jaką jest
Cmentarz Orląt, bo niestety to pokazuje tę wschodnią i chłopską
mentalność...
Podpisana została umowa, przewidująca odbudowę tego cmentarza w
przedwojennej postaci...następnie rozpoczęły się protesty dotyczące
napisu "obrońcom Lwowa"...no napis dla ludzi znających historię
oczywisty...ale OK...przyjeżdżają tam tez historyczni ignoranci, dla
których napis ten może być kwestionowaniem przynależności
terytorialnej miasta...i może teoretycznie dobrze, że się
zgodziliśmy...no przyjmując że z cywilizowanym partnerem negocjacje
prowadzimy...ale daj palec a chłop całą rękę chwyci...potem
przypierdzielili się do planowanego napisu "poległym w walce o
niepodległość"... wiadomo, ze wtedy bez Kresów Polska prawdopodobnie
by padła, albo jakimś wasalnym tworem mogłaby się ostać...ale
zgodziliśmy się...a potem zaczęło sie przypierdzielanie do
wszystkiego...do napisu o bohaterach - wg ludzi pieprzonego wschodu
tylko jedna strona może być bohaterska... i to właśnie
ta "nasza"...natomiast w myśl naszej łacińskiej-zachodniej
cywilizacji alternatyw jest więcej - obie strony mogą być
bohaterskie, jedna strona może być bohaterska ( i wcale nie
koniecznie "nasza") lub żadna ze stron może nie być bohaterska...ale
tego cywilizacyjne kacapy nie rozumieją!...i kolejne
przypierdzielania dot. Cmentarza Orląt nastąpiły seryjnie...nawet do
balustrady się przyczepili! ....taka to jest pieprzona chłopska
mentalność...znam to dobrze...nie koniecznie ze wschodu, ale także u
naszych pomorskich chłopów...jak robiąc z nimi interesy chcesz być w
porządku, to cię kanalie "z butami zjedzą"...z chłopa zawsze cham
wylezie...no może nieładnie wypominać narodom chłopskie korzenie...
ale Ukraińcy, w przeciwieństwie np. do Słowaków, którzy historycznie
na chłopstwie musieli narodowy byt oprzeć, Ukraińcy są narodem
chłopskim z wyboru...choć jako naród szlachecki zaczęli się
kształtować pod kuratelą Ostrogskiego-Mohyły-Sahajdacznego z jednej
a Pocieja-Kuncewicza z drugiej strony, to w końcu od szlachty się
sami odcięli, a mieszczaństwo ruskie swawolą zrazili, stając się Z
WYBORU narodem chłopskim...i chłopskie prymitywy będą zawsze dobrą
wolę za słabość poczytywały...
Jeszcze bardziej niż z Cmentarzem Orląt jest to wyraźne w kwestii
banderowskich zbrodni...kiedyś sam upominałem, aby Ukraińcom dać
czas na to...niech pierwej rozliczą bolszewików i innych z
Hołodomoru i innych krzywd...i pomału dojdą do potępienia zbrodni
banderowskich...a tymczasem ta chłopska pieprzona niby-cwaność
prowadzi do tego, że gdy blisko jest powiedzenia prawdy, kutasy
zrywają cykl konferencji historycznych i na gwałt wznoszą pomniki
zbrodniarzom, aby pokazać jak mają nas w dupie! Jednocześnie
oczywiście mówią o "partnerstwie"...to właśnie ta chłopska
mentalność...i mentalność pół-azjatycka...tak! niestety oni są pół-
Azjatami...a Rosjanie są pełnymi Azjatami...i nie ma tu sensu żadna
polityczna poprawność...tak właśnie jest...ale Ukraińcy wkurzają
bardziej, bo Rosjanie są Azjatami z powodu historii a Ukraińcy są
pół-Azjatami niestety z wyboru...i to nie nawet z powodu opozycji do
Polski, Rzeczpospolitej, rzymokatolicyzmu itp...oni przecież mieli
swoich bardzo zachodnich myślicieli, zarówno prawosławnych jak i
grekokatolickich...ale od wszystkiego się odwrócili...dziś rządy
faktyczne sprawują tam oligarchowie (no...tu się akurat nie różnią
od Polski) a rządy dusz sprawują spadkobiercy bolszewików na
wschodzie a na zachodzie spadkobiercy banderowskich rizunów...a
jedni i drudzy historycznie są zapatrzeni na rizunów hajdamackich i
kozackich z okresu Chmielnickiego...wszystko co pozytywne zostało
tam wyciete ze świadomości...ja cały czas wierzyłem, że w końcu to
co dobre w tym kraju wypłynie na wierzch i naiwnie przekonywałem do
tego innych...i dalej uważam, że jest tam gdzieś wiele dobrego...ale
w chwilach istotnych wypływało tam na wierzch przeważnie gówno...a
dzisiaj wypływa największe gówno jakie tylko uda się tam
znaleźć...za bardzo nie wiem na czym to polega, ale właśnie tak tam
jest...
A więc na dzień dzisiejszy - niepodległą Ukrainę nadal należy
popierać...ale tylko w celu stworzenia buforu między Polską a
Rosją...tak jak trzeba dziś popierać także skonfliktowanego obecnie
z Rosją Łukaszenkę...ale na bliskie partnerstwo z Ukrainą nie ma co
liczyć...no chyba, żeby zmieniły się tam elity oraz mentalność
inteligencji...niestety także tej młodej...piszę to wszystko z bólem
serca...ale tak właśnie jest...potencjalnie był to nasz
najważniejszy partner...ale naprawdę nie chciał nim być...w chwili
obecnej milczenie na ten temat byłoby oszukiwaniem samego siebie...