mat120
21.03.09, 20:58
1/za działalność ojca p. Adama Michnika w agenturalnej,
podporządkowanej Moskwie KPZU konsekwentnie dążącej do rozbicia
Polski, oderwania wielkiej części jej ziem i przyłączenia do już
rusyfikowanej skrajnym sowieckim terrorem wschodniej Ukrainy.
Dodajmy, że według książki H. Piecucha "Akcje specjalne" (Warszawa
1996, s. 76), ten "absolutnie polski Polak" Ozjasz Szechter był
starym, wypróbowanym agentem Moskwy w Polsce. I wchodził wraz z
Brystygierową, Bermanem, Chajnem, Groszem, Kasmanem i innymi w skład
wydzielonej komórki, bezpośrednio podporządkowanej Moskwie,
2/za działaność brata Adama Michnika, Stefana, stalinowskiego
dyspozycyjnego sędziego, winnego wydawania wyroków śmierci w
sfabrykowanych procesach, na polskich patriotów, oficerów AK:
Sądził tak, jak od niego oczekiwano, nieuczciwie i bezwzględnie,
wydając surowe wyroki, w tym wyroki śmierci na osoby całkowicie
niewinne. I został za to dobrze wynagrodzony, awansując w 1956 r.
w wieku zaledwie 27 lat do stopnia kapitana. Jako podporucznik był
sędzią wydającym wyroki w sfabrykowanych procesach majora Zefiryna
Machalli, pułkownika Maksymiliana Chojeckiego, majora Jerzego
Lewandowskiego, pułkownika Stanisława Weckiego, majora Zenona
Tarasiewicza, pułkownika Romualda Sidorskiego, podpułkownika
Aleksandra Kowalskiego (por. "Dokumenty. Mieczysław Szerer. Komisja
do badania odpowiedzialności za łamanie praworządności 10 czerwca
1957", paryskie "Zeszyty Historyczne", 1979, nr 49, s. 156-157, i J.
Poksiński, My sędziowie, nie od Boga..., Warszawa 1996, s. 276).
Wydał w tych procesach surowe wyroki, w tym kilka wyroków śmierci.
Skoro polski prezydent przepraszał za Jedwabne to czy izraelski nie
powinien nas również przeprosić za działalność za w/w?