Dodaj do ulubionych

Wszechukraińska Organizacja "Swoboda"

    • liberum_veto Tiahnybok o apelu 148: niegodziwcy bez honoru 08.07.13, 20:50
      Ambasador RP w Kijowie Henryk Litwin uważa, że apel ukraińskich parlamentarzystów o uznanie rzezi wołyńskiej za ludobójstwo pokazał, kto naprawdę rozpala nienawiść między dwoma narodami - twierdzi lider nacjonalistycznej partii "Swoboda" Ołeh Tiahnybok.

      Tiahnybok powiedział to ukraińskim dziennikarzom po swoim spotkaniu z ambasadorem Litwinem, z którym omawiał sprawę apelu o uznanie rzezi wołyńskiej za ludobójstwo, z którym do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej zwróciło się 148 deputowanych Rady Najwyższej Ukrainy reprezentujących Partię Regionów oraz Komunistyczną Partię Ukrainy.

      www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/ukrainscy-parlamentarzysci-rzez-wolynska-to-ludobojstwo
      Lider „Swobody” dodał, że zdaniem Ambasadora RP w Kijowie apel może mieć poważny wpływ na decyzje polskich organów władzy.

      Tiahnybok skomentował także sam apel, nazywając jego sygnatariuszy „niegodziwcami, bez honoru, bez sumienia i bez narodowej godności”, którzy „nie mają prawa nazywać się politykami w tym państwie” i którzy „opluwają i przekreślają prawdziwą ukraińską historię”.

      W latach 1943-1946 Ukraińska Powstańcza Armia dokonywała masowych, ludobójczych zbrodni na ludności polskiej. Największe ich nasilenie przypadło na dzień 11 lipca 1943 r., kiedy to pod hasłem „Śmierć Lachom” dokonano skoordynowanego ataku na 99 polskich miejscowości na Wołyniu.

      Zabijano z niebywałym okrucieństwem, również ludzi zgromadzonych na mszy w kościołach. W mordowaniu Polaków nierzadko brała udział okoliczna ludność ukraińska, bywało, że pod przymusem. Były też przypadki ratowania Polaków przez Ukraińców, narażających w ten sposób swoje życie.

      W sumie nacjonaliści ukraińscy zamordowali wówczas na Kresach ponad 120 tysięcy Polaków.

      Obecnie na Ukrainie wiele nacjonalistycznie zorientowanych środowisk i mediów, między innymi neobanderowska partia "Swoboda", kwestionuje te fakty, a ludobójstwo określa mianem "wojny polsko-ukraińskiej".

      tr/Kresy.pl

      ---------------------------------

      Sprostowanie Ambasady RP w Kijowie:

      Uprzejmie wyjaśniamy, iż nie miało miejsca spotkanie Ambasadora Rzeczypospolitej Polskiej w Kijowie Pana Henryka Litwina z Przewodniczącym Partii Swoboda Panem Olehem Tiahnybokiem, natomiast po spotkaniu Ambasadorów UE z liderami ukraińskiej opozycji w Ambasadzie Unii Europejskiej w Kijowie w kuluarach odbyła się krótka rozmowa z inicjatywy P. Oleha Tiahnyboka pomiędzy nim a P. Ambasadorem H. Litwinem.

      W trakcie tej rozmowy Pan Ambasador Henryk Litwin wyraził jedynie opinię, że trudno przewidzieć, jaki może być odzew w Polsce na apel ukraińskich parlamentarzystów.

      Ambasada Rzeczypospolitej Polskiej w Kijowie nigdy nie angażuje się w ukraiński wewnętrzny dialog polityczny oraz oczekuje, iż w przyszłości będzie to respektowane przez wszystkich ukraińskich partnerów.

      Ambasada RP w Kijowie
      www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz%2Fpolski-ambasador-krytykuje-apel-ukrainskich-deputowanych
      • 99venus Re: Tiahnybok o apelu 148: niegodziwcy bez honoru 08.07.13, 21:54
        Oleg Tiahnybok-potomek Bandery i Szuchewycza.
        takie zero moralne nie ma żadnego tytułu do pouczania i oceniania nikogo,a szczególnie ludzi przyzwoitych.
        ubolewam,że polski ambasador utrzymuje kontakty z takim osobnikiem.
    • liberum_veto Kneset Swoboda - partia neonazistowska 05.09.13, 21:14
      Izraelski Kneset protestuje przeciwko działaniom ukraińskiej Swobody 2013-09-05

      Ponad połowa parlamentarzystów izraelskiego
      Sejmu - Knesteu protestuje przeciwko odrodzeniu neonazizmu na Ukrainie, a polski Sejm nie widzi, nic....
      izrus.co.il/dvuhstoronka/article/2013-09-02/22141.html
      Kneset powiedział: nie potrzebujemy "Swobody"
      02.09.2013 Aleksander Goldenstein

      Ponad 60 członków Knesetu podpisało się pod wspólnym przesłaniem adresowanym do przewodniczącego Parlamentu Europejskiego, w którym wyrazili zaniepokojenie działaniami ukraińskiej nacjonalistycznej partii "Swoboda". Wśród sygnatariuszy są prawie wszyscy arabscy członkowie Knesetu.

      Jakieś dwa miesiące temu 30 członków Knesetu podpisało wspólny komunikat skierowany do przewodniczącego Parlamentu Europejskiego. Jak poinformował portal IzRus, wyrazili zaniepokojenie niebezpiecznymi tendencjami w życiu społecznym na Ukrainie, w szczególności - działalnością partii "Swoboda", która otrzymała w wyborach do Rady Najwyższej ponad dziesięć procent głosów. Wprost nazywając "Swobodę" neonazistowską partią, izraelscy parlamentarzyści podkreślili, że są świadomi faktu gróźb i oszczerstw ze strony jej zwolenników "przeciwko Żydom, Rosjanom" i innym obywatelom Ukrainy. "Ci ludzie czerpią natchnienie od swoich nazistowskich poprzedników i otwarcie gloryfikują morderców-potworów z ukraińskiej dywizji SS" - napisano w piśmie.

      Przedstawiciele "Swobody" wybrali metodę odrzucania zarzutów izraelskich parlamentarzystów, mówiąc, że zaledwie jedna czwarta posłów Knesetu złożyła swoje podpisy. Stwierdzono także, że pouczanie przez "izraelskich nacjonalistów" swoich ukraińskich kolegów jest bezwartościowe i że Parlament Europejski zignoruje to przesłanie.

      Jak dowiedział się portal IzRus, zbieranie podpisów było kontynuowane, a pod koniec sierpnia swój podpis pod przesłaniem do Parlamentu Europejskiego złożył 61-ty członek Kneset, czyli -większość członków izraelskiego parlamentu wystąpiła przeciwko działalności "Swobody". Ponadto, wśród sygnatariuszy tego przesłania - jest 9 z 11 arabskich parlamentarzystów, co pozbawiło ukraińskich szowinistów ich linii obrony. Podpisali się również członkowie radykalnego lewicowego obozu, radykalnej prawicy, posłów ultra-ortodoksyjnych i przedstawicieli Wielkiej Imigracji z krajów Wspólnoty Niepodległych Państw.

      A w zeszłym tygodniu przywódca "Swobody" Oleh Tjahnybok nie został zaproszony na posiedzenie Komitetu Spraw Zagranicznych Parlamentu Europejskiego, na którym omawiano konflikt handlowy pomiędzy Ukrainą i Rosją. Sam Tjahnybok wyjaśnił to Intrygami zachodniej lewicy. Być może był to rezultat apelu podpisanego przez arabskich parlamentarzystów Knesetu...

      Inicjator zbierania podpisów pod przesłaniem, polityczny strateg David Adelman, powiedział: "Gdy Izrael wyraża swoje stanowisko na temat wzrostu neonazizmu i antysemityzmu - jesteśmy wysłuchiwani. Nie ma nic dziwnego w tym, że Tjahnybok obraził się na polityków europejskich, organizujących w Brukseli akty obstrukcji skierowane przeciwko niemu. Jedyny europejski przywódca, który mógł widzieć w nim sprzymierzeńca i pomocnika, popełnił samobójstwo wiosną 1945 roku."
      www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=8443
    • liberum_veto Prowokacja SSwobody w dniu meczu z Polską 12.10.13, 12:11
      Dzisiejszego ranka deputowani nacjonalistycznej partii "Swoboda" wnieśli na salę plenarną Rady Najwyższej Ukrainy transparent gloryfikujący zbrodniczą Ukraińską Powstańczą Armię. Politycy innych frakcji twierdzą, że jest to zamierzona antypolska prowokacja w dzień meczu piłkarskiego Ukraina - Polska.

      W odpowiedzi na zachowanie "Swobodowców" salę obrad opuścili deputowani Partii Regionów i Komunistycznej Partii Ukrainy.

      Polityk z Partii Regionów Iwan Popesku ocenił postępowanie posłów "Swobody" jako jednoznacznie antypolskie działanie propagandowe, obliczone na wywołanie międzynarodowego skandalu:

      - Doskonale wiemy, że dziś ma odbyć się mecz Ukraina - Polska. Pamiętamy także o istniejących problemach. FIFA zadecydowała o dyskwalifikacji stadionu we Lwowie w związku z wykorzystaniem także tej symboliki, która znajduje się dziś w sali obrad. Ma to miejsce przed meczem Ukraina - Polska. Wszyscy wiemy, jak Polacy odnoszą się do tej symboliki - bardzo negatywnie. To próba podniesienia przez "swobodowców" ich pozycji w sondażach. Badania socjologiczne wskazują, że nacjonalistyczna retoryka przez pryzmat integracji europejskiej przyjmowana jest negatywnie. Jest to także próba sprawienia, by o tej prowokacji stało się głośno nie tylko na wewnętrznej arenie politycznej - ale i na międzynarodowej.
      telegraf.com.ua/korespondent.net/KRESY.PL
      www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/swobodowcy-prowokuja-w-dzien-meczu-ukraina-polska
      • 99venus Re: Prowokacja SSwobody w dniu meczu z Polską 12.10.13, 15:50
        a czego innego można spodziewać się po bękartach po Banderze,Szuchewyczu i Hitlerze??
        ubolewam,że i oni znajdą się kiedyś w Europie.
    • liberum_veto Neonazistowski marsz we Lwowie 26.11.13, 11:35
      Ulicami Lwowa 23 listopada 2013 r. przeszedł marsz neonazistów z udziałem członków banderowskiej „Swobody”. Wieczorem przez centrum Lwowa przeszło marszem w maskach ponad 150 neonazistów. Wykrzykiwali hasła nacjonalistyczne i rasistowskie. Rzekomo w ten sposób chcieli uczcić ofiary Wielkiego Głodu z lat 1932-1933. Wzywali do rewolucji „Rewolucja!”, „Nie wierz, nie bój się, nie proś!” „Chwała Zwycięzcom, Chwała Wodzowi!”, “Jedna rasa!” “Sieg Heil!” i inne.

      Niesiono sztandary z celtyckimi krzyżami, flagi państwowe Ukrainy a nawet flagę grecką – jak się okazało, symbolizowała chęć greckich neonazistów do wyjścia Grecji z Unii Europejskiej. Uważa się, że to byli uczestnicy koncertu zespołów ultraprawicowych odbywającego się w teatrze „Kijów” z Ukrainy, Rosji, Polski i Włoch.

      Nic nie wiadomo, aby ukraińska milicja zareagowała. Burmistrz Lwowa napisał na Facebooku, że uważa ten marsz za „hańbę dla miasta” i zwrócił się do milicji miejskiej o wykrycie, kto stoi za prowokacją w czasie, gdy ludzie zbierają się na demonstracjach na rzecz zjednoczenia z Unią Europejską.

      Burmistrz Lwowa Andrij Sadowy nazwał marsz neonazistów „Hańbą dla miasta”. Uczestników marszu nazwał prowokatorami. “Dzisiaj we Lwowie stała się rzecz, która jest hańbą” - napisał na swojej stronie na Facebooku. “Uważam to za absolutną prowokację” – obwieścił burmistrz Lwowa i nazwał takie działania niedopuszczalnymi.

      „Lwowska młodzież stoi dzień i noc demonstrując na rzecz europejskiej przyszłości Ukrainy a niektórzy z premedytacją wykonują zlecenia tych, którzy chcą pokazać Ukraińców jako nieokrzesanych nazistów”.

      Nieszczęsny burmistrz pisząc to jeszcze nie wiedział, że w marszu brali udział ludzie z banderowskiej partii „Swoboda”, razem z którymi wielokrotnie brał udział w rocznicowych uroczystościach ku chwale ultranacjonalistów, terrorystów i morderców ludności polskiej i żydowskiej, faszystów z OUN-UPA. Tyle razy stał razem z nimi ramię w ramię pod pomnikiem faszysty Bandery, a teraz robi wielkie oczy ze zdziwienia?

      Sadowyj powiedział: „Większość z prowokatorów to nie są mieszkańcy Lwowa, oni nadal są w mieście. Nie wiadomo, jakie zadania mają wykonać jutro. Wzywam wszystkich – bądźcie szczególnie uważni w te dni!”.

      Niedługo potem okazało się, że za marsz neonazistów w centrum Lwowa odpowiedzialni są ludzie z banderowskiej „Swobody”. Został rozpoznany jeden z aktywnych uczestników marszu neonazistów Jewhen Karaś, aktywista „Swobody” z Kijowa, który przemawiał na wiecu neonazistów przed miejskim ratuszem we Lwowie. Jest on oficjalnie pomocnikiem-konsultantem posła do ukraińskiego parlamentu z partii „Swoboda”, Andrija Illienka. Zidentyfikowanie “prowokatorów” nakazał burmistrz Lwowa Andrij Sadowy. Udało się to częściowo dzięki temu, że kilku uczestników marszu wystąpiło bez masek (bo przemawiali). Z tego wniosek, że to byli przywódcy marszu i jego organizatorzy.

      Aktywista ruchu „Autonomiczny Opór” Zenon Daszak napisał na Facebooku: „Jak widać na wideo, wśród mówców występuje kijowski swobodowiec Jewhen Karaś – przyjaciel i pomocnik parlamentarzysty Illienka, członek kijowskiego komitetu partii „Swoboda”. Wśród uczestników są obecni pomocnicy parlamentarzysty „Swobody” ze Lwowa Jurija Mychalczyszyna”.

      Po zakończeniu marszu jego uczestnicy udali się na zamknięty koncert zespołów muzycznych z Ukrainy, Polski, Rosji i Włoch, odbywający się w specjalnie wynajętym kinoteatrze „Kijów” na prospekcie Tarasa Szewczenki. Organizatorzy nie chcieli odpowiadać na pytania o obecność na koncercie przedstawicieli neonazistowskich środowisk europejskich i ideologicznego charakteru koncertu. Koncert i marsz byі oficjalnie poświęcony pamięci ofiar Wielkiego Głodu z lat 1932-1933.

      Prowokacja i hańba

      Dziennikarz i bloger Ołeh Hrynczuk uważa, że wyeksponowanie na neonazistowskim marszu greckiej flagi świadczy o obecności tam ludzi, którzy są przeciwni integracji europejskiej, reprezentują neonazistowską organizację grecką, która jest odpowiedzialna za śmiertelne zamachy na niewinnych ludzi i terroryzm. Okrzyki „Chwała wodzowi!” mogą być poświęcone Jewhenowi Karasiowi, który oprócz tego, że jest członkiem kijowskiego komitetu partii „Swoboda” i pomocnikiem-konsultantem posła „Swobody” Andrija Illienka, jest „wodzem” neonazistowskiej organizacji C13, bojówkarze której raz po raz napadają na działaczy studenckich organizacji.

      Jak słusznie zauważył politolog Anton Szewcow, „Właśnie taki obraz” jest teraz potrzebny władzy ukraińskiej, aby przykleić łatkę pro-europejsko zorientowanej opozycji. Właśnie taki wizerunek pokazał w 2004 r. Ihor Szuwałow w kanale telewizyjnym „Inter”: nacjonaliści pod przywództwem Eduarda Kowalenka przeprowadzali „marsz UNA-UNSO” z hitlerowskimi salutami poparcia dla Wiktora Juszczenki”.

      Trudno wyjaśnić podwójne standardy „Swobody”. Gdy przywódcy partii wzywają obywateli ukraińskich do wspierania wieców poparcia wstąpienia Ukrainy do Unii Europejskiej, szeregowi członkowie tej partii agitują na rzecz „białej rasy” i krzyczą „Sieg Heil!”. Bez odpowiedzi pozostaje pytanie – czy sternicy WO „Swoboda” są świadomi działań swoich podległych?
      Wiesław Tokarczuk / Zaxid.net
      www.kresy.pl/publicystyka,wydarzenia-tygodnia?zobacz%2Fneonazistowski-marsz-we-lwowie
    • liberum_veto apel o izolowanie nazistowskiej "Swobody" 30.01.14, 21:03
      www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=8952
      W ostatnim tygodniu „Rzeczpospolita” poinformowała opinię publiczną o najnowszym projekcie uchwały wzywający Sejm RP do izolowania ukraińskiej partii „Swoboda”, który został złożony do laski marszałkowskiej przez Sojusz Lewicy Demokratycznej.

      Jak podkreślają politycy Sojuszu ich inicjatywa spowodowana jest antypolskim charakterem działalności tej partii. Wskazują oni, że program „Swobody” przewiduje przywrócenie tzw. sprawiedliwej Ukrainy, czyli takiej, która będzie miała inne granice. Pośród jej polityków padają konkretne propozycje zmiany granic, które dotyczą części obecnego województwa podkarpackiego. Dodatkowym elementem wg Sojuszu przemawiającym za uchwałą było zorganizowanie 1 stycznia 2014 przez „Swobodę” w Kijowie marszu z okazji 105. rocznicy urodzin Stepana Bandery, twórcy Ukraińskiej Powstańczej Armii, która dopuściła się ogromnych zbrodni na polskiej ludności na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej.

      Jako osoby od lat zajmujące się problematyką działalności OUN i UPA, a zarazem mieszkające na Podkarpaciu leżącym w bezpośrednim sąsiedztwie Ukrainy, chcielibyśmy odnieść się do inicjatywy SLD. Nie wchodząc w szczerość intencji Sojuszu, który w przeszłości nie dopatrywał się tego rodzaju zagrożeń, pozostawiając bez odpowiedzi pytanie: czy politycy tej partii obecnie widzą realne zagrożenie działalnością „Swobody”? Bez względu na to, czy traktują swoją inicjatywę jako grę polityczną, projekt uchwały złożonej przez SLD wart jest procedowania i rzeczowej parlamentarnej dyskusji. Zagrożenie ze strony szowinistycznej „Swobody” jest realne, szczególnie w kontekście wydarzeń ostatnich dni na Ukrainie.

      Mało rzeczowe i naiwne są przy tym głosy oburzenia ze strony części polityków PiS, czy PO. Takich jak Witold Waszczykowski były wiceszef MSZ z ramienia PiS, który jest zdania, iż nie ma potrzeby, żeby Sejm podejmował taką uchwałę, bo trąci ona ingerencją w życie polityczne innych państw. W podobnym, aczkolwiek bardziej radykalnym tonie wypowiada się też polityk PO Robert Tyszkiewicz, wiceszef Komisji Spraw Zagranicznych, który z kolei uważa, że uchwała przygotowana przez SLD jest przejawem głupoty politycznej. Dalej dodaje, że „wciąganie polskiego Sejmu w rozgrywki polityczne na Ukrainie to pomysł poza wszelkimi standardami w stosunkach międzynarodowych – mówi Tyszkiewicz. – Ktoś usiłuje używać SLD jako pożytecznego idioty. Apelowałbym o zrewidowanie tego pomysłu, bo jest on nie do obrony”.

      Znamienne jest, że politycy zarówno PO, jak i PiS dostrzegają w uchwale „ingerencję w życie polityczne innych państw”, czy „wciąganie polskiego Sejmu w rozgrywki polityczne na Ukrainie”, a nie dostrzegają tego samego rodzaju zagrożeń podczas wizyt przedstawicieli swoich partii na kijowskim majdanie i popieraniu ukraińskiej opozycji, w tym również tej spod znaku „Swobody”.

      Abstrahując od intencji tych polityków ukraińska opozycja występuje przeciwko demokratycznie wybranej władzy. Niektórzy zaś z liderów tej opozycji wzywają do siłowego obalenia obecnych władz. Jakiś czas temu lider opozycyjnej „Swobody” wprost nawoływał: „Zablokujemy budynki administracyjne, nie dajemy im spokojnie żyć! Urządzimy tej władzy takie piekło, że ziemia im się będzie palić pod nogami”. Dzisiaj te słowa zamieniają się w realne czyny. To głównie działacze tej partii zajmują kolejne budynki administracji państwowej, tworzą też przedstawicielstwa alternatywnej władzy. Europejskie aspiracje ukraińskiego społeczeństwa wykorzystują do przejęcia władzy w Kijowie. Prowadzi to do niebezpiecznej konfrontacji i eskalacji konfliktu na nieprzewidywalną skalę, które doprowadzić mogą do zupełnego chaosu, a w dalszej konsekwencji nawet do podziału obecnej Ukrainy. W debacie dotyczącej wydarzeń na Ukrainie niezbędny jest umiar, chłodny realizm i wyzbycie się emocji. Potrzebny jest zaś przede wszystkim zdrowy rozsądek. Zakładając przy tym pozytywny scenariusz porozumienia się protestującej opozycji z prezydentem nie można wykluczyć, iż kolejne wybory na Ukrainie ponownie wygra partia Wiktora Janukowycza. Przecież nie całe ukraińskie społeczeństwo popiera zachodni kierunek zmian na Ukrainie.

      Pozostawiając kwestie Ukrainy, Wam politykom należy zwrócić uwagę, że kultywowanie przez ukraińską „Swobodę” banderowskich i faszystowskich tradycji OUN i UPA nie ma wymiaru wyłącznie historycznego polegającego na tzw. „pielęgnowaniu pamięci”. Dawna ideologia OUN wprowadzana jest do bieżącej polityki przez działaczy „Swobody”, którzy mniej czy bardziej oficjalnie w zależności od potrzeb i taktyki odwołują się do niej. Dzieje się to przy milczącej, aprobacie większości polskich elit politycznych i opinii publicznej, którzy naiwnie wierzą, że przyczyni się to do zbudowania przez Ukraińców państwa przyjaznego Polsce.

      Niektórzy politycy „Swobody” wykorzystując tę polską naiwność jawnie głoszą wzorem swych bohaterów z OUN, potrzebę budowy wielkiej Ukrainy obejmującej również ziemie obecnej RP. Do budowy tej nowej ojczyzny gotowi są użyć siły. Przykładem mogą być niedawne wydarzenia związane z obchodami 105 rocznicy urodzin S. Bandery, które odbyły się w Kijowie i Lwowie.

      Szef partii Ołeh Tiahnybok w swoim przemówieniu dwukrotnie poruszył polskie wątki. Mówiąc, że Bandera walczył przeciwko różnym okupantom, podkreślił, iż „gnił w polskich więzieniach, we Lwowie, Krakowie i Warszawie. A potem i w niemieckich”. Przedstawiał Banderę jako wzór do naśladowania dla współczesnych Ukraińców. Jako jego wielkie zasługi wymienił rozkaz wykonania zabójstwa w 1933 roku sowieckiego dyplomaty Aleksieja Majłowa, rozkaz zabójstwa ministra spraw wewnętrznych Polski Bronisława Pierackiego, który wg Tiahnyboka „zamordował wielu Ukraińców” oraz rozkaz powołania w 1942 roku Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA). „My banderowcy jesteśmy gotowi do poświęcenia życia za Ukrainę. (…wink Nie byłoby tego Majdanu, właśnie takiego, z ukraińskim duchem w Kijowie, gdyby nie Bandera, gdyby nie UPA” – dodał Tiahnybok.

      Inny lider „Swobody”, Mychajło Hołowko, grzmiał, że obecna władza Ukrainy dlatego tak bardzo boi się Bandery, bo pamięta, co zrobił on „z Pierackim, Majłowem i innymi okupantami” /Kresy.pl/.

      „Tacy ludzie rodzą się raz na sto, albo nawet pięćset lat. Nie baczą na to, co mówią inni, są całkowicie oddani wielkiej idei” – tak wspomniała przywódcę OUN Irina Farionz partii „Swoboda” /wyborcza.pl/.

      Natomiast w swoim wystąpieniu przewodniczący lwowskiej Rady Wojewódzkiej Oleg Pankiewicz, wspomniał, że „Stefan Bandera jednoczy Ukrainę, ponieważ dzisiaj podobne akcje odbywają się i w Kijowie, i w Zaporożu, a w miasteczku Mosty Wielkie w rejonie Lwowskim dzisiaj jest odsłaniany pomnik Bandery”. Bandera pisał, że najważniejsza walka odbywa się w sferze duchowej. I my to dzisiaj widzimy. Ci, którzy przejęli nasze fabryki i przedsiębiorstwa, którzy chcą przejąć naszą ziemię, twierdzą, że Bandera nie jest naszym bohaterem. Ale to tylko dlatego, że się go boją. Dlatego powinniśmy pamiętać słowa lidera OUN o tym, że najważniejsze to siła ducha, odrodzenie narodu ukraińskiego”.

      Z kolei radny lwowskiej Rady Miasta Jurij Michalczyszyn ogłosił, że Ogólnoukraińska Organizacja „Swoboda”, którą on reprezentuje, proponowała nadanie lwowskiemu lotnisku imienia Bandery, ale nie doszło do tego. „Teraz nie będziemy wskazywać palcem, ale gwarantuje wam – będziemy mieć i lotnisko imienia Bandery, i stadion imienia Bandery, i cały Lwów będzie imienia Bandery, bo jest on naszym najbardziej żywym symbolem” /kresy.info.pl/.
      • az43 Re: apel o izolowanie nazistowskiej "Swobody" 30.01.14, 21:41
        Dziwnym trafem ta wiadomość nie znalazła dla siebie miejsca w wiekszości polskich mediów.
        Pod tym projektem podpisuję się z uznaniem dla autorów.
        • liberum_veto Re: apel o izolowanie nazistowskiej "Swobody" 31.01.14, 18:17
          Napisala o tym Rzeczpospolita. Pismo powazne. Pomysl z izolowaniem nazistowskiej i antypolskiej partii ukrainskiej niewatpliwie sluszny, ale nie robilbym sobie wielkich nadziei. Watpie takze w szczerosc intencji SLD. Ten projekt stanowi tylko element rozgrywek miedzypartyjnych, swoistego licytowania sie na patriotyzm. Typowe zagranie pod publiczke.
          www.rp.pl/artykul/1079437.html
          Partia Leszka Millera chce, by Sejm przyjął uchwałę o izolowaniu ukraińskiej partii Swoboda – dowiedziała się „Rz”. Zapowiada się duża awantura.

          Sojusz w uzasadnieniu projektu uchwały, który został już złożony do laski marszałkowskiej, przypomina, że 1 stycznia 2014 Swoboda zorganizowała w Kijowie marsz z okazji 105. rocznicy urodzin Stepana Bandery, twórcy Ukraińskiej Powstańczej Armii, która dopuściła się ogromnych zbrodni na polskiej ludności na Wołyniu.

          – Ale nie chodzi tylko o ten marsz – mówi Tadeusz Iwiński z SLD. – Przecież program tej partii przewiduje przywrócenie tzw. sprawiedliwej Ukrainy, czyli takiej, która będzie miała inne granice. I padały nawet konkretne propozycje zmiany granic, które dotyczą części województwa podkarpackiego. Tymczasem politycy PiS z liderem Jarosławem Kaczyńskim i PO z Grzegorzem Schetyną, szefem Komisji Spraw Zagranicznych, jak gdyby nigdy nic uczestniczyli w wiecach, których współorganizatorem była właśnie Swoboda.

          Dlatego Sojusz chce, by Sejm zaapelował „do wszystkich uczestników polskiego życia publicznego o izolowanie partii Swoboda i nieuczestniczenie w zgromadzeniach organizowanych lub współorganizowanych przez to ugrupowanie".

          Politykiem, który pojawił się u boku szefa Swobody na kijowskim Majdanie, był Jarosław Kaczyński, prezes PiS. Uczestniczył on w wiecu zwolenników porozumienia Ukrainy z Unią Europejską.

          Z tego powodu lidera PiS potępił ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Duchowny uznał zachowanie Kaczyńskiego za bezmyślne i podkreślił, że polskim politykom nie wypada występować ramię przy ramieniu z wyznawcami „faszystowskiej, antypolskiej i antysemickiej partii".

          Witold Waszczykowski z PiS, były wiceminister spraw zagranicznych, tłumaczy, że Prawo i Sprawiedliwość nie utrzymuje kontaktów z partią Swoboda.

          – A premier Kaczyński nie miał wpływu na to, kto stanął koło niego podczas jego wystąpienia do społeczeństwa ukraińskiego na Majdanie – tłumaczy Waszczykowski.

          Były wiceszef MSZ jest też zdania, iż nie ma potrzeby, żeby Sejm podejmował taką uchwałę, bo trąci ona ingerencją w życie polityczne innych państw.

          – Oczywiście trzeba obserwować Swobodę i ingerować, gdyby okazało się, że politycy tej partii kierują jakieś zarzuty pod adresem Polski, ale obecnie apel Sejmu to trochę za dużo, nie ma potrzeby, żeby w ten sposób tę partię nobilitować – zaznacza Waszczykowski.

          Iwiński nie przyjmuje tego argumentu.

          – A nie nobilituje jej to, że liderzy polskich partii stoją obok lidera Swobody – pyta poirytowany. – My tam nie pojechaliśmy, tylko oni.

          Robert Tyszkiewicz z PO, wiceszef Komisji Spraw Zagranicznych, uważa jednak, że uchwała przygotowana przez SLD jest przejawem głupoty politycznej.

          – Wciąganie polskiego Sejmu w rozgrywki polityczne na Ukrainie to pomysł poza wszelkimi standardami w stosunkach międzynarodowych – mówi Tyszkiewicz. – Ktoś usiłuje używać SLD jako pożytecznego idioty. Apelowałbym o zrewidowanie tego pomysłu, bo jest on nie do obrony.
          • 99venus Re: apel o izolowanie nazistowskiej "Swobody" 31.01.14, 18:57
            można mieć różne poglądy na temat SLD-szczególnie w ostatnich latach ale w tym przypadku mają rację.komentarz Tyszkiewicza świadczy nie tylko o głupocie politycznej jego partii ale przede wszystkim o osobistej głupocie Tyszkiewicza.jak politycy niektórych ugrupowań swoją obecnością obok wodza partii banderowskiej nobilitują tych obrzydliwych nacjonalistów i szowinistów to wszystko w porzadku.jak SLD protestuje przeciw kontaktom z wyjatkowo antypolska,agresywną partią to określa się ich jako pozytecznych idiotów.
            szczyt zakłamania,obłudy i przede wszystkim brak zrozumienia dla polskiej racji stanu.niech lepiej PO zajmie sie prowadzanie kur na szczanie niz polityką zagraniczną.
    • liberum_veto ukraiński Mussolini, partia wodzowska 23.02.14, 17:21
      Dobra charakterystyka faszystowskich ugrupowań, które zdominowały Majdan...
      www.tvn24.pl/czcza-bandere-bija-berkut-sotnie-prawego-sektora-nie-chca-kompromisu,392162,s.html
      Wszechukraińska Organizacja Swoboda to klasyczna partia wodzowska, kierowana przez charyzmatycznego 44-latka Tiahnyboka. Jedna z najbardziej radykalnych partii nacjonalistycznych bardzo długo była pariasem ukraińskiej polityki. Założone w 1991 r. ugrupowanie nosiło pierwotnie nazwę Partia Socjal-Narodowa, a jego symbole do złudzenia przypominały symbole hitlerowskiej NSDAP. Partia zdobywała pojedyncze mandaty w wyborach lokalnych na zachodniej Ukrainie, ale sam Tiahnybok dwukrotnie dostał się do parlamentu krajowego z okręgów jednomandatowych.

      W 2004 r. nazwę ugrupowania zmieniono, próbując zerwać z wizerunkiem partii faszyzującej. W wyborach krajowych 2006 Swoboda dostała tylko 0,4 proc., ale już w wyborach lokalnych zdobywała nawet po kilkanaście mandatów. W 2010 r. w kilku zachodnich obwodach Ukrainy nacjonaliści zdobyli nawet ponad 30 proc. głosów. Wygrali w wyborach do władz miejskich Lwowa, Tarnopola i Iwano-Frankowska.

      Ostatnie wybory parlamentarne potwierdziły, że z ugrupowania lokalnego o drugorzędnym znaczeniu, Swoboda stała się partią liczącą się w polityce ogólnokrajowej. W 2007 r. dostali w wyborach 179 tys. głosów, w 2012 r. - już aż 2,12 mln i pakiet mandatów w Radzie Najwyższej.

      "Ukraiński Mussolini"
      Opiniotwórczy tygodnik "Dzerkało Tyżnia" porównał kiedyś Tiahnyboka do Mussoliniego. Tiahnybok sugeruje przywrócenie w paszportach rubryki "narodowość" i wprowadzenie "kwot etnicznych" w obsadzie kluczowych stanowisk (antysemickie i rusofobiczne wypowiedzi Tiahnyboka doprowadziły swego czasu do wykluczenia go z parlamentarnej frakcji Juszczenki).

      W programie partii czytamy, że podstawą ładu społecznego w kraju ma być "naród ukraiński jako kategoria naturalna/biologiczna oraz wyjątkowa wartość". Swoboda wzywa etnicznych Ukraińców do samoorganizowania się w celu "samoobrony". Nawiązuje do działań i programu ukraińskiego nacjonalizmu w czasach II wojny światowej (m.in. gloryfikacja ukraińskiej dywizji SS Hałyczyna). Partia jest antykomunistyczna i nastawiona wrogo do Rosji.

      Jednak Majdan zamiast dalej windować popularność Swobody, zaszkodził Tiahnybokowi. Widać to w sondażach partyjnych, ale i personalnych lidera. Jako jedyny z "trójki" liderów opozycji, mógłby przegrać w II turze wyborów prezydenckich z Janukowyczem.
      Autor: Grzegorz Kuczyński / Źródło: tvn24.pl
    • liberum_veto Tiahnybok chce uznania OUN-UPA za bohaterów Ukrain 07.10.14, 11:22
      Tiahnybok chce oficjalnego uznania członków OUN-UPA za bohaterów Ukrainy
      Opublikowano: Poniedziałek, 06 października 2014

      Lider neobanderowskiej "Swobody" Ołeh Tiahnybok zgłosił do Rady Najwyższej projekt uchwały przyznającej członkom OUN-UPA status bohaterów walk o niepodległość Ukrainy.

      Lider "Swobody" poinformował o tym na swoim profilu w serwisie Facebook.

      Projekt będzie rozpatrzony 14 października, czyli w "Dzień UPA" – oficjalną rocznicę założenia Ukraińskiej Powstańczej Armii.

      Ponadto projekt zawiera potępienie ideologii komunistycznej.

      dialog.ua/KRESY.PL
      www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/tiahnybok-chce-oficjalnego-uznania-oun-upa-za-bohaterow-ukrainy
      • 99venus Re: Tiahnybok chce uznania OUN-UPA za bohaterów U 07.10.14, 12:57
        od lat Tiahnybok i Swoboda znani są z aktywnej działalności antypolskiej i wyjątkowo zaciekłej walki z odbudową cmentarza Orląt w Lwowie.ale jak powszechnie wiadomo "polskim politykom" to nie przeszkadza.
    • liberum_veto O budowie "Wielkiej Ukrainy" od Karpat po Kaukaz 29.12.14, 16:52
      Na wystawie popiersi Bandery w Kijowie zapowiedziano budowę Wielkiej Ukrainy od Karpat po Kaukaz [+VIDEO/+FOTO]
      Opublikowano: Sobota, 27 grudnia 2014

      W kijowskim Historyczno-Memorialnym Muzeum Mychajło Hruszewskiego miała miejsce wystawa popiersi Stepana Bandery autorstwa Iwana Lypowki, członka Związku Ukraińskich Artystów. Podczas prezentacji wystawy Jurij Syrotiuk z partii Swoboda zapowiedział budowę Ukrainy od Karpat po Kaukaz.

      "Będziemy budować wielką Ukrainę od Karpat po Kaukaz, gdzie nigdy nie ośmielimy się myśleć, żeśmy gotowi oddać choćby kawałek naszej ziemi - na Krymie, w Donbasie i gdziekolwiek, jakiemukolwiek okupantowi. Ukrainę, która rozumie, że z Moskwą można rozmawiać tylko językiem siły, a nie jakąś pozorowaną gadaniną w Mińsku" - powiedział polityk Swobody.

      Syrotiuk dodał również, że w wyniku rewolucji na Majdanie banderowskim hasłem "Sława Ukrainie" pozdrawia się już cały kraj - od Lwowa po wieś Pieski pod Donieckiem.

      politnavigator.net / rusvesna.su / Kresy.pl
      www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/na-wystawie-popiersi-bandery-w-kijowie-zapowiedziano-budowe-wielkiej-ukrainy-od-karpat-po-kaukaz-video-foto
    • anglik_z_kolomyi Neobanderowcy: rozwiązać problem polskich pomników 28.10.16, 19:34
      Tarnopol: Neobanderowcy ze „Swobody” chcą rozwiązać „problem” polskich pomników
      Opublikowano: Środa, 26 października 2016

      Neobanderowska „Swoboda” organizuje w Tarnopolu spotkanie m.in. z udziałem lokalnych ukraińskich historyków, by zająć się kwestią „nielegalnych” polskich pomników w obwodzie tarnopolskim. Tematem ma być także „antyukraińska histeria w Polsce” i film „Wołyń” w kontekście „obarczania Ukraińców winą za ludobójstwo”.

      W środę 26 października br. w sali konferencyjnej hotelu Tarnopol odbędzie się „okrągły stół” pt. „Czy Tarnopolszczyzna to ‘polska Ojczyzna’?” w sprawie „bezprawnego postawienia w mieście Zborów mauzoleum polskich żołnierzy, którzy zginęli podczas I wojny światowej i wojny przeciw Zachodnioukraińskiej Republice Ludowej”. Organizatorem jest neobanderowska „Swoboda”. - Podczas dyskusji jej uczestnicy ocenią przykład Zborowa w kontekście stosunków polsko-ukraińskich – czytamy na oficjalnej stronie tej organizacji.

      W spotkaniu mają wziąć udział lokalni ukraińscy historycy i intelektualiści (głównie z muzeów w Tarnopolu), ważni działacze Swobody (w tym członkowie władz samorządowych). Zaproszono również przedstawicieli rejonowej administracji i Konsulatu Generalnego Polski.

      Według zapowiedzi, podczas spotkania mają być omawiane takie kwestie, jak to, co robić z „bezprawnym budowaniem polskich wojskowych miejsc pamięci”. - Ile takich jest i jeszcze może być na Tarnopolszczyźnie? – czytamy w informacji. Dyskutanci mają też zająć się „oceną historyczną” napisu na kaplicy mauzoleum w Zborowie 'Tu leży żołnierz polski poległy za Ojczyznę'. Kolejne tematy to: „przyczyny i następstwa antyukraińskiej histerii w Polsce (w tym „Jak Ukraińcy mają reagować na obarczanie [ich] winą za ludobójstwo Polaków i film 'Wołyń'?”)”, „czy Polska stanie się drugą Rosją?” oraz jak Polacy i Ukraińcy mogą dojść do porozumienia.

      Spotkanie opisuje nie tylko „Swoboda”, ale również lokalne ukraińskie media.

      ternopil.svoboda.org.ua / provse.te.ua / Kresy.pl
      www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/tarnopol-neobanderowcy-ze-swobody-chca-zajac-sie-polskimi-pomnikami-
      • 99venus Re: Neobanderowcy: rozwiązać problem polskich pom 28.10.16, 19:45
        "w kontekście „obarczania Ukraińców winą za ludobójstwo”.
        A ja do tej pory byłem pewny,że to krasnoludki dokonały ludobójstwa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka