liberum_veto
19.05.09, 17:24
Redaktor Wojciechowski napisał w końcu jakiś w miarę obiektywny
artykuł na temat sytuacji na Ukrainie. Gratuluję i polecam!
wyborcza.pl/1,97559,6585989,Kryzysowa_Ukraina.html
Majdan to był pic na wodę
Przez kilka dni w Kijowie nie spotkałem ani jednego intelektualisty
czy dziennikarza, który pozytywnie wyrażałby się o prezydencie. A
kilka lat temu większość moich ukraińskich znajomych była gotowa
skoczyć za nim w ogień, przekonywali, że jeśli Juszczenko zdobędzie
władzę, to wszystko w kraju się zmieni, zniknie korupcja, ruszy
gospodarka, Wschód pojedna się z Zachodem, otworzą się drzwi do
Europy. Niektórzy nazywali nawet Juszczenkę "ukraińskim mesjaszem".
- To Juszczenko stoi na czele wszystkich schematów korupcyjnych na
Ukrainie - przekonuje dziś znajomy dziennikarz. - On jeszcze w
czasie pomarańczowej rewolucji ustalał z Kuczmą [poprzednim
prezydentem] schematy, jak podzielić się potem kasą. Wszystko
zostało ukartowane. Cały Majdan to był pic na wodę. To nie była
żadna rewolucja, lecz spisek. Chodziło tylko o przyszłe zyski.
To całkiem popularny dzisiaj sposób myślenia w Kijowie, choć dowodów
brak, a pytaniem, kto w takim razie ustawił pięć lat temu miliony
ludzi na ulicach, mało kto zaprząta sobie głowę. Do żywego
przypomina to polskie myślenie o spisku Magdalenki, zmowie Okrągłego
Stołu czy zdradzie 4 czerwca. - Wielkie nadzieje rodzą wielkie
rozczarowania - filozoficznie wzdycha prof. Popowycz. - Może kiedyś
Juszczence będziemy jeszcze stawiać pomniki, ale dziś symbolizuje on
wyłącznie niewykorzystaną szansę.