Dodaj do ulubionych

szkoly integracyjne

30.04.02, 20:33
co Wy na to?
mysle ,ze to wspanialy pomysl. Dzieci widzac przy sobie uposledzonych w
jakikolwiek sposob rowiesnikow ucza sie normalnie z nimi zyc.
szkola moich dzieci jest wlasnie taka. poniewaz budynek jest zupelnie nowy
pomyslano np. o windzie, bo JEDNO dziecko, na 700 uczniow porusza sie na wozku.
Obserwuj wątek
    • matejak Re: szkoly integracyjne 15.05.02, 16:54
      popieram pomysł tworzenia szkół integracyjnych. Oby było ich jaknajwięcej. Nie
      wyobrażam sobie szkoły tylko dla niewidomych, osobnej dla jąkających itd. Ja
      też mam pewien problem, ale mimo to skończyłam studia, pracuję. Nie poddaję
      się, choć mogłabym dostać rentę, żyć za 400zł, ale to nie dla mnie.
      pozdr.
      Małgosia
    • Gość: ewencja Re: szkoly integracyjne IP: *.um.wroc.pl 30.07.02, 15:01
      Witam!
      To jest extra pomysł! Popieram ja chodziłam do gimnazjum integracyjnego co
      prawda bez windy, ale integracyjnego. Było fajnie. Zachęcam rodziców dzieci
      niepełnosprawnych do posyłania dziweci do szkół integracyjnych.
      Pozxdrawiam
      Ewa
      ewencja11@wp.pl
    • Gość: kluba1 Re: szkoly integracyjne IP: *.we.client2.attbi.com 06.08.02, 01:02
      roseanne napisał(a):

      > co Wy na to?
      > mysle ,ze to wspanialy pomysl. Dzieci widzac przy sobie uposledzonych w
      > jakikolwiek sposob rowiesnikow ucza sie normalnie z nimi zyc.
      > szkola moich dzieci jest wlasnie taka. poniewaz budynek jest zupelnie nowy
      > pomyslano np. o windzie, bo JEDNO dziecko, na 700 uczniow porusza sie na
      wozku.
      Absolutnie sie zgadzam. Niepelnosprawni powinni byc w miare mozliwosci
      wlaczeni w ZYCIE . W ten sposob ludzie sie ucza respektowac innych INNYCH.
      Czasami ludzie " gapiacy sie " nie koniecznie chca byc zle wychowani,
      natarczywi - po prostu sa nie uswiadomieni. Mam klopoty z lewa reka ze wzgledu
      na uszkodzony nerw w lokciu, ciezko mi sie pisze, w zasadzie jestem 8-mio
      palcowa. Ludzie nie wiedzac o tym czesto zwracaja mi uwage , ze robie bledy w
      pisowni. Mysle, ze po prostu nie biora pod uwage, ze moje bledy wynikaja z
      mojej kondycji fizycznej a mysla o niedouczeniu. Szkoly o ktorych piszesz,
      wychowaly by nowe pokolenie, bo z tym naszym, to juz troche ciezka sprawa.
      Temat ten obejmuje cala game ludzi z roznymi problemami. Powiedziano mi, ze
      raczej nie powinnam badac cukru we krwi w pracy bo ludzie sie boja widoku krwi
      ( nie badalam cukru na srodku sali narad - po prostu kiedys ktos mnie zaskoczyl
      w lazience przy tej czynnosci ) Nie dziwie sie wcale panice , ktora wywolalam,
      bo wszyscy niedoinformowani mysleli, ze skoro widza krew to od razu trupem na
      AIDS popadaja. Nie dziwie sie ludziom, ze sie boja, ze nie rozumieja - poziom
      edukacji na ten temat jest naprawde mizerny. Trzeba dzialac . Zaczecie od
      szkoly jest dobrym pomyslem. Bardzo popieram. :-)))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka