44karol
01.04.07, 21:09
Prosze o rade i pomoc prawną.W w/w firmie zatrudnia się osoby niepełnosprawne
z 2 grupą na stanowisko portiera.Tak jest napisane w umowie o prace.Potem
portier zamienia sie w sprzątaczke i dozorce.Sprzataczką jest na nocnej
zmianie.Ma sprzątnąć 3 pietra (3 duże korytarze , 6 toalet , oraz biegi
schodowe 3p, oraz ogromne szyby )Wszystko na mokro i dokładnie.Pracodawca nie
martwi sie tym , że starsi schorowani ludzie ( po zawale serca np. )pozostają
w wielkim obiekcie sami, zamknieci na 4 spusty.W razie nagłej niedyspozycji
sa skazani tylko na łut szczęscia.Udar,zawał lub inna tragedia (poślizgnięcie
się na mokrych schodach )Nikt im nie pomoże.Obiekt jest totalnie
zamkniety.Można umrzec i nikt nie bedzie wiedział.Aż do rana.Na innych
zmianach tzw. portierzy to dozorcy i troche śmieciarze.Na umowie o prace -
rodzaj pracy-stanowisko widnieje - PORTIER.Ostatnio szefowa portierów
pani.E.S. ze strachu pozmieniała umowy o prace, poza tym robi różne sztuczki
z ilością regulaminowych godzin .W tym ZPCH traktuje sie starsze chore osoby
z 2 grupą jakby byli muskularnymi młodzieńcami.Mimo że zakład pobiera ogromne
dotacje na niepełnosprawnych to płaci minimalne uposażenia natomiast wymaga
zbyt wiele.W zakładzie nie istnieje nic co zalecają przepisy jak fundusze
rehabilitacyjne,i inne.Jezeli ktoś z pracowników tylko wspomni o
nieprawidłowościach to jest natychmiast dołowany.Czy wszystkie ZPCH w taki
sposób bogacą sie krzywdą ludzi poszkodowanych przez los ? Jeśli tak to czas
żeby odpowiednie organy przyjrzały sie temu procederowi.Są przeciez Urzedy
Skarbowe ,PIP . PFRON,A nawet prokuratura.Prosze o odzew na moje pismo.