Dodaj do ulubionych

Informowanie o uprawnieniach pracowniczych

01.08.07, 10:20
Kodeks Pracy od początku roku 2004 zobowiązuje pracodawcę do informowania na
piśmie pracowników o ich uprawnieniach. W przypadku osób niepełnosprawnych i
szczególnie z umiarkowanym i znacznym stopniem niepełnosprawności, przepisy
dają im dodatkowe uprawnienia. Pracodawcy nie zawsze i nie w pełnym zakresie
informują o tych uprawnieniach.
Uprawnienia osób niepełnosprawnych wynikają z ustawy.
Ustawa o rehabilitacji mówi,iż:
Art. 15. [Czas pracy]
1. (...)
2. Czas pracy osoby niepełnosprawnej zaliczonej do znacznego lub
umiarkowanego stopnia niepełnosprawności nie może przekraczać 7 godzin na
dobę i 35 godzin tygodniowo.
Art. 17. [Przerwa w pracy]
Osoba niepełnosprawna ma prawo do dodatkowej przerwy w pracy na gimnastykę
usprawniającą lub wypoczynek. Czas przerwy wynosi 15 minut i jest wliczany
do czasu pracy. Nie narusza to przepisu art. 12910 § 1 Kodeksu pracy.
Art. 18. [Wynagrodzenie]
1. Stosowanie norm czasu pracy, o których mowa w art. 15, nie powoduje
obniżenia wysokości wynagrodzenia wypłacanego w stałej miesięcznej
wysokości.
2. Godzinowe stawki wynagrodzenia zasadniczego, odpowiadające osobistemu
zaszeregowaniu lub zaszeregowaniu wykonywanej pracy, przy przejściu na normy
czasu pracy, o których mowa w art. 15, ulegają podwyższeniu w stosunku, w
jakim pozostaje dotychczasowy wymiar czasu pracy do tych norm.
Art. 19. [Dodatkowy urlop wypoczynkowy]
1. Osobie zaliczonej do znacznego lub umiarkowanego stopnia
niepełnosprawności przysługuje dodatkowy urlop wypoczynkowy w wymiarze 10
dni roboczych w roku kalendarzowym. Prawo do pierwszego urlopu dodatkowego
osoba ta nabywa po przepracowaniu jednego roku po dniu zaliczenia jej do
jednego z tych stopni niepełnosprawności.
2. Urlop, o którym mowa w ust. 1, nie przysługuje osobie uprawnionej do
urlopu wypoczynkowego w wymiarze przekraczającym 26 dni roboczych lub do
urlopu dodatkowego na podstawie odrębnych przepisów.
3. Jeżeli wymiar urlopu dodatkowego, o którym mowa w ust. 2, jest niższy niż
10 dni roboczych, zamiast tego urlopu przysługuje urlop dodatkowy określony
w ust. 1.
Art. 20. [Zwolnienia od pracy z zachowaniem prawa do wynagrodzenia] (...)

Pytanie:
Czy pracodawca w ramach obowiązku informowania o uprawnieniach pracowniczych
powinien podać wszystkie informacje tzn. dotyczące:
- czasu pracy
- dodatkowej przerwy w pracy
- prawa do nie obniżenia wynagrodzenia (poprzez podwyższenie godzinowych
stawek wynagradzania)
- prawa do dodatkowego urlopu
- prawa do zwolnienia z pracy w ramach rehabilitacji w tym na czas turnusu
rehabilitacyjnego

Dlaczego pytam? Mój pracodawca w roku 2004 poinformował mnie tylko o
skróconym czasie pracy, nie wiedziałem, mam prawo do zachowania
wynagrodzenia w tej samej wysokości. Wcześniej w latach 1999-2001 zatrudnił
mnie na 7/8 etatu i traciłem co miesiąc 1/7 pensji. Dzisiaj w sądzie podnosi
zarzut przedawnienia roszczenia. Twierdzę, iż do roku 2005 nie wiedziałem,
że wcześniej poniosłem szkodę, więc nie mogłem skutecznie dochodzić
roszczenia.

Dziękuję za ewentualne opinie na powyższy temat.
Obserwuj wątek
    • michal.sajko Prawo ciężko niepełnosprawne 02.08.07, 20:54
      Sam odpowiem, bo sprawdziłem zapis w Kodeksie Pracy.
      Art. 29 § 3.
      "Pracodawca informuje pracownika na piśmie, nie później niż w ciągu 7 dni od
      dnia zawarcia umowy o pracę, o obowiązującej dobowej i tygodniowej normie czasu
      pracy, częstotliwości wypłaty wynagrodzenia za pracę, urlopie wypoczynkowym
      oraz długości okresu wypowiedzenia umowy, a jeżeli pracodawca nie ma obowiązku
      ustalenia regulaminu pracy - dodatkowo o porze nocnej, miejscu, terminie i
      czasie wypłaty wynagrodzenia oraz przyjętym sposobie potwierdzania przez
      pracowników przybycia i obecności w pracy oraz usprawiedliwiania nieobecności w
      pracy."

      Pracodawca poinformuje więc niepełnosprawnego pracownika ze znacznym lub
      umiarkowanym stopniem niepełnosprawności, iż ten posiada prawo do 7 godzinnej
      dziennej i 35 godzinnej tygodniowej normy czasu pracy, oraz o prawie do
      dodatkowego 10 dniowego urlopu wypoczynkowego.
      O innych uprawnieniach osób niepełnosprawnych, wynikających z Ustawy o
      rehabilitacji pracodawca nie musi informować niepełnosprawnego pracownika. Jest
      to pole do nadużyć. W Ustawie o rehabilitacji należałoby zawrzeć obowiązek
      pracodawcy informowania niepełnosprawnych pracowników o wynikających z ustawy
      uprawnieniach, tak jak podałem to głównym poście tego wątku.
      Może ktoś zgłosi ten problem do Pełnomocnika Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych
      lub Rzecznika Praw Obywatelskich?
      A jak sytuacja wyglądała w latach poprzednich? Pracodawca przed rokiem 2004 w
      ogóle nie musiał informować pracowników o ich uprawnieniach, pytam - skąd
      niepełnosprawny pracownik miał wiedzieć jakie są jego uprawnienia? Miał czytać
      ustawę? Wolne żarty! Owszem - nieznajomość prawa szkodzi, ale osoba fizyczna ma
      prawo nie znać swoich praw.
      Jedynym obowiązkiem osoby niepełnosprawnej wynikającym z Ustawy o rehabilitacji
      w przypadku zatrudnienia jest przedstawienie pracodawcy orzeczenia o
      niepełnosprawności, i to jedynie pod rygorem niemożności korzystania z
      uprawnień przewidzianych w ustawie. Niepełnosprawny pracownik nie powinien być
      zmuszany do tego, by znał ustawę lepiej niż jego pracodawca. Niestety w tej
      chwili prawo w naszym kraju zmusza nas do tego, by samemu dbać o swoje prawa. I
      walczyć o nie.
      Nieznajomość prawa szkodzi, ale jeśli ktoś wykorzystuje naszą niewiedzę (brak
      znajomości prawa) by osiągnąć korzyść majątkową dopuszcza się oszustwa (art.
      286 Kodeksu Karnego zagrożony karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8).
      • dobrakobieta3 Re: Prawo ciężko niepełnosprawne 02.08.07, 22:30
        Trochę racji masz - ale tylko w kwestii nieuczciwości pracodawców.
        Natomiast nic nie zwalnie ON ze znajomości swoich praw - a niby dlaczego
        komukolwiek innemu miałoby na tym bardziej zależeć, niż im samym??? Przestań
        robić z niepełnosprawnych "święte krowy", przed którymi wszyscy mają się
        wyłącznie kłaniać a oni sami mają tylko mieć prawa, ulgi, zniżki, przywileje.
        Właśnie taki system prowadzi do jeszcze większych nadużyć, niesamodzielności,
        niezaradności, sieroctwa społecznego!!!
        Jest prawo - jest. No więc chyba warto jednak włożyć nieco wysiłku i dobrej
        woli, aby je poznać. Dlaczego cały świat ma pomagać ludziom leniwym?
        Potrzebującym - tak. Czekającym na mannę z nieba - nie.
        • michal.sajko Re: Prawo ciężko niepełnosprawne 04.08.07, 22:53
          Słusznie. Jest prawo? - Jest. No to przyznawać niepełnosprawnym orzeczenia
          dopiero jak zdadzą egzamin ze znajomości ustawy o rehabilitacji. :->
          A jak kto leniwy i nie chce się uczyć - do uśpienia, znaczy się eutanazja.
          A na poważnie: tu nie chodzi o to, że ktoś jest czy był leniwy, ale, że nie
          wiedział, że jest takie prawo. Pytanko: znałaś tekst ustawy w roku 1997 po
          wejściu jej w życie? Kiedy dowiedziałaś się, że jest taka ustawa?
          Dzisiaj możemy być mądrzy, bo mamy min. takie forum jak to. 10 lat temu czy
          nawet 5 sytuacja wyglądała inaczej.
          • dobrakobieta3 Re: Prawo ciężko niepełnosprawne 04.08.07, 23:16
            Bla bla bla.

            Tak się składa, że znałam tekst ustawy i z 1991 roku i wszystkie późniejsze -
            pomimo braku podobnego forum i dostępu do internetu w ogóle:) Odkąd skończyłam
            16 lat, musiałam sama o siebie zadbać. Szybko zrozumiałam, że żadne paniusie z
            ops-u mi nie pomogą, więc wsiadałam w autobus i jechałam: do PFRON-u, do
            biblioteki, do sądu, do ministerstwa, do PIP-u - aby dostać ksero tekstów
            ustaw, regulaminów, rozporządzeń. Pewnie, że nie wiedziałam i nie wiem nadal
            wszytkiego - ale na zadany temat potrafiłam wykopać wiedzę z pod ziemi. Kiedy
            pracowałam w ZPCH-rze, to ja z kadrową opracowałam, napisałam i zmusiłam szefa
            do podpisania zakładowego regulaminu pracy, płacy i socjalnego - bo się
            okazało, że przez kilka lat udawał, że nie wie o obowiązku posiadania takowego.
            I nie straciłam pracy:) A kiedy mnie chciał oszukać na godzinach pracy czy
            innych podobnych, zawsze prosiłam uprzejmie o podstawę prawną. Wówczas ja też
            musiałam się przygotować, więc miałam argumenty - nie płacz, ale argumenty.

            Rozgrzeszony jest ten, kto leży przykuty do łóżka. Ale jeśli ktoś jest na tyle
            sprawny, aby rano wstać i iść do pracy, ma także prawa i obowiązki, po
            sprawiedliwości, jak pozostali obywatele. Przecież zdrowi też muszą znać
            przepisy pracownicze - a mają trochę inne od naszych. Nie widzę różnicy. Chcemy
            wyrównania szans - to je mamy:)
            • michal.sajko Re: Prawo ciężko niepełnosprawne 08.08.07, 10:51
              Nie chcę się z Tobą sprzeczać, ale mam wrażenie, iż odmawiasz mi
              prawa do emocji. Takie zwroty jak "bla bla bla" czy też "nie płacz"
              sprawiają wrażenie, iż patrzysz na ludzi z góry i tych, którzy się
              denerwują tym, że ich prawa pogwałcono traktujesz jak dzieci.
              Zgodzisz się chyba, że nie wszyscy są tacy zaradni jak Ty?
              Zapominasz też, że są różne rodzaje niepełnosprawności i mówienie
              niepełnosprawnym, że sami są sobie winni, bo nie są przykuci do
              łóżka może sprawić komuś przykrość.
              Wspomniałaś o tym, że pracodawca "próbował Cię oszukać". Dlaczego
              nikt nie zauważy, że oszustwo jest przestępstwem ściganym z Kodeksu
              Karnego:
              Art. 286. § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej,
              doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub
              cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania
              błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego
              działania,
              podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

              Przyznasz, że pracodawcom zdarza się wyzyskiwanie świadome lub
              nieświadome (przez zaniedbanie) nieznajomości prawa przez
              niepełnosprawnych?

              Jeśli zaś niepełnosprawny pracownik został oszukany przez
              pracodawcę, to może jakiś prawnik wypowie się, czy zamiast 3-
              letniego okresu przedawnienia roszczeń pracowniczych można stosować
              przepis Kodeksu Cywilnego:
              Art. 442. § 1. Roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem
              niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w
              którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej
              do jej naprawienia. Jednakże w każdym wypadku roszczenie przedawnia
              się z upływem lat dziesięciu od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie
              wyrządzające szkodę.
              § 2. Jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o
              naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dziesięciu od
              dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany
              dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia.

              Zgadzam się, że mamy prawo do równych szans, ale nie zapominajmy, że
              z tytułu niepełnosprawności wymagamy pomocy. Sama definicja osoby
              niepełnosprawnej mówi, że jest to osoba, która wymaga czasowej lub
              częściowej pomocy w pełnieniu ról społecznych. Prawo do tej pomocy
              zapewnia nam Konstytucja:
              Art. 69.
              Osobom niepełnosprawnym władze publiczne udzielają, zgodnie z
              ustawą, pomocy w zabezpieczaniu egzystencji, przysposobieniu do
              pracy oraz komunikacji społecznej.

              Dziś sam sobie radzę i sam mam się za mądrego (w niektórych
              sytuacjach nie do końca jednak), życie mnie tego nauczyło. Ale w
              roku 1999 kiedy po 7 latach bez pracy znalazłem ją, nie znałem
              Ustawy o rehabilitacji i pracodawca świadomie lub nieświadomie mnie
              oszukał. Sytuacja taka trwała 2 lata.
              W każdym razie czuję się oszukany. Dziś pracodawca przed sądem
              podnosi zarzut przedawnienia. Oznacza to dla mnie, że zanim
              dowiedziałem się, że mam jakieś roszczenie, ono już się przedawniło.
              W moim odczuciu jest to niesprawiedliwe. Ustawę poznałem dopiero w
              roku 2005. Pracodawca popełnił błąd - fakt. Błędu nie zauważyła ani
              Inspekcja Pracy, ani ZUS, ani nikt. Szkodę poniosłem ja. Sam jestem
              sobie winien? Serdecznie dziękuję za taką poradę. Uważam, że coś
              jest nie tak z prawem.

              Pozdrawiam
          • majer73 Re: Prawo ciężko niepełnosprawne 07.08.07, 11:41
            Ciekawy reportaż na temat zdrowia, choroby i cierpienia,
            zastanawia się po nim człowiek nad sensem eutanazji...

            www.reportaz-tygodnia.trop-reportera.pl/sen-zycie-ktore-jest-snem/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka