szymon.bergner
03.01.08, 19:37
Ogólnie:
Wiek: 27lat, uregulowany stosunek do służby, brak limitów na kontach, brak
innych zobowiązań, czysto w BIK (raport z początku września 2007)
Cel: 258500 PLN brutto (mieszkanie na rynku pierwotnym w trakcie budowy)
Kwota kredytu: 268500PLN brutto
Waluta: CHF
Okres kredytowania: 30 lat
Zarobki:
z ostatnich 3 miesięcy z tytułu umowy o pracę: 3657PLN brutto (2526.67 netto),
umowa na czas nieokreślony, 10 miesiąc zatrudnienia w obecnej firmie,
poprzednia firma - 5 lat, stanowisko: programista www
dodatkowo zarobki z tytułu umowy o dzieło:
- 4 miesięczna od 01.09.2007 do 31.12.2007 (razem 15000PLN brutto)
- umowa z września 2007 (1326PLN brutto)
- umowa z października 2007 (884PLN brutto)
- 2 inne umowy łącznie 1300 netto, które miały potwierdzić "ciągłość", ale nie
liczyły sie do zdolności kredytowej.
Fortis: Pani analityk policzyła ponoć tylko 50% dochodów z umów o dzieło, bo
jakieś tam koszty przychodu. Nie wiem o co chodzi, bo na rachunkach jest
wyraźnie "netto do wypłaty:" i nie jest to 50% tego co brutto...
Multibank: Analityk stwierdził, że nie zaakceptował części umów, bo miały
charakter jednorazowy i wyliczył zdolność na 186000 PLN
Ech...
Fortis: Sprawa się mam nadzieje wyklaruje. Na blankiecie o zarobkach był
podział na podstawę i premię. Ja na czas nieokreślony pracuję od 01.09.2007 i
mam najniższą podstawę a resztę jako premię. Wychodzi najmniej 2500 netto.
Może jak pokaże aneks inaczej to policzą? Zresztą jako załącznik dołączyłem
druk od księgowej, który wykazuje zarobki z ostatnich 3 miesięcy >2500PLN netto.
MultiBank: Tu się ku*** załamałem. Na druku z firmy wyraźnie 2526.67 netto
jako średnia z 3 ostatnich miesięcy, więc nawet gdyby tylko to policzyli, to
jakim cudem tylko 186000 PLN?? Po drugie: pracuje jako freelancer, więc jaka
ciągłość w tych umowach? Mam tworzyć co miesiąc temu samemu klientowi serwis
internetowy? Tam gdzie jestem podwykonawcą wykazałem cykliczność jak tylko
mogłem. Moim zdaniem skoro mam dochody z różnych źródeł tym lepiej - no ale
może się nie znam...
Wcześniej składałem również dokumenty do PKO S.A. i zero problemów - nic tylko
iść podpisać, ale niestety w złotówkach...
Zastanawiam się czy to nieudolność osoby prowadzącej sprawę, że nie umie
pewnych rzeczy wykazać p.... analitykowi, czy coś innego?
Ponoć PKO bardzo restrykcyjnie podchodzi do wniosków o kredyt hipoteczny...
Moje "asy" w rękawie:
- umowa na stworzenie serwisu www ze spółką akcyjną zawarta w grudniu ważna do
31.01.2008 (3600PLN netto). (Znowu ku*** "ciągłości nie będzie ;))
- umowa z firmą, z którą mam umowy z września i października (1600PLN netto)
- Złożone dokumenty do Kredyt Banku, ponoć są "elastyczni"
Co o tym myślicie?