Dodaj do ulubionych

domek na wsi...

04.11.07, 17:27
Ceny mieszkan w miescie oszalaly, teraz oplaca sie wykupic ziemie lub domek na wsi. Również mam takie plany, ale popki co pracuje w centrum miasta i mam bardzo dobry dojazd. Natomiast zamieszkanie na wsi, ktora sobie upatrzylem wiazaloby sie z utrudnieniami komunikacyjnymi, moze nie tyle dla mnie co dla mojego dziecka.
Wlaśnie moje dziecko, ma tu na miejscu swoje środowisko, kolegow szkolę. Więc wieś jeszcze musi poczekać. Innym życze powodzenia.
tinyurl.com/2oc448
Obserwuj wątek
    • madziaak1 Re: domek na wsi... 04.11.07, 18:03
      13ego minie 3 miesiace jak mieszkamy w swoim domku na wsi
      kupilismy go na poczatku roku
      jest 10 km od miasta, w ktorym pracujemy, syn tam chodzi do zlobka,
      mieszkaja tam dziadkowie
      codziennie jezdzimy autem do pracy, mlody z nami do placowki
      w wypadkach awaryjnych jest babcia
      poki co daje nam sie wszystko pogodzic, wlacznie z dodatkowa praca
      mojego partnera i moimi popoludniowymi zajeciami pilates 2 razy w
      tygodniu
      myslimy o drugim aucie, ale na to jeszcze troche musimy popracowac
      w razie czego mamy dobra komunikacje podmiejska czyt. busy, autobusy
      mpk
      domek kupilismy od starszej schorowanej pani, wymienilismy od
      podstaw hydrauliczne rzeczy, drzwi, okna, zrobilismy miejsce pod
      taras drewniany
      mamy wielkie podworko, 2 duze psy, rudego kota, wszystkiego jest 5
      ha ziemi, za domem sad, ktory wiosna czeka kosmetyka bo zapuszczony
      jest
      w zeszlym tygodniu sprawdzilismy ogrzewanie, ktore zdalo egzamin na
      5+ - kilkuletni piec zebiec okazal sie trzymac temp. porzadnie przed
      12 godzin, odpadlo nam wiec kupno nowego pieca na razie, za to uda
      sie zrealizowac kolejne rzeczy z listy oczekujacych :)
      tej ciszy, spokoju, wlasnego miejsca na ziemi nie chce na nic
      zamieniac
      swietnie jest zaprosic przyjaciol na grzane piwko przy kominku, na
      grilla letnia pora
      to jest to o czym marzylismy
      sporo pracy przed nami, ale warto dla tego porannego swiergotu
      ptakow i wieczornych cykad
      a to wszystko w swietokrzyskiem ma miejsce
      zycze wszystkim pomyslnych realizacji planow
      pozdrawiam
      • mimbla.londyn Re: domek na wsi... 04.11.07, 20:55

        Madziak,
        w ktoryms z postow ktos wspominal ,ze domek na wsi to skarbonka bez
        dna,czy nie obawialas sie "ukrytych" kosztow,takich,ktorych nie da
        sie przewidziec?
        Zastanawialam sie ostatnio czy kazdy kupujacy tzw domek na wsi-
        kupuje tez tzw ziemie rolnicza,czy przenosiny na wies dla wiekszosci
        oznaczaja uprawe roli?
        I z czego zyc zawodowo? Jezeli nie chce sie dojezdzac iles
        kilometrow (lub po prostu nie ma na to szans)?
        Jaki pomysl na utrzymanie sie na wsi?
        Myslalam o agroturystyce wypoczynkowej.
        Moj "domek na wsi" nadal w sferze marzen,mysle ,ze to jest jak
        przedsiebiorstwo,ze trzeba zaplanowac dzialania-oczywiscie z proba
        uwzglednienia tych nieprzewidzianych ;)

        Kazde wskazowki od osob ,ktore juz przeszly ten pierwszy etap
        Wielkiej Przeprowadzki sa bardzo pouczajace,w teorii to wszyscy
        jestesmy doskonali ,ale to wlasnie praktyka i codzienne zycie sa tym
        co potwierdza slusznosc /problematycznosc decyzji.

        Mimbla






        *****************************************************

        Chce wyjechac na wies !
        • babuka Re: domek na wsi... 04.11.07, 23:24
          A kim jesteś z zawodu? Tłumacze, redaktorzy, pisarze, informatycy to
          tylko niektóre profesje, które można wykonywać we własnym domu.
          Możesz założyć jakąś firmę (byle nie sklep, bo z tym raczej ciężko
          na wsi) - doradztwo podatkowe, księgowość, sklep internetowy,
          cokolwiek...
          Jeżeli wyprowadzisz się na bardziej "cywilizowaną" wieś z dobrym
          dojazdem do miasta, z pracą na pewno nie będziesz mieć problemów. I
          wierz mi, że dojazd ze wsi do miasta zajmuje mniej czasu niż dojazd
          do pracy w obrębie dużego miasta (wiem z własnego doświadczenia).

        • madziaak1 Mimbla... 05.11.07, 20:02
          jest to faktycznie skarbonka, ja tlumacze sobie kazdy skarbonkowy
          jako inwestycje, ze robie to dla swojej przyszlosci, mojego syna, ze
          nie pakuje kasy w miszkanie wbloku, ktore do konca nigdy moje tak na
          prawde nie bedzie, to dodaje otuchy w chwilach otwarcia portfela ;)
          koszty ukryte sa, niestety
          poczatkowo myslelismy, ze podloge drewniana, ktora mamy wystarczy
          wycyklinowac z obrzydliwej farby, polatac i polakierowac
          po dokladniejszym obejrzeniu dalismy spokoj i kupilismy ladna
          wykladzine, ktora na deskach spoczela w oczekiwaniu na jakas kase na
          wymiane calej podlogi na nowa
          podobnie wyszlo z piecem, choc tutaj final bardziej optymistyczny :)
          a mianowicie myslelismy, ze damy rade podkladac co 2-3 godziny do
          pieca, ktory mamy (6-letni zebiec na wegiel, drewno), pierwsze
          przymrozki i zimniejsze noce zweryfikowaly rzeczywistosc. juz byl
          plan kupna nowego pieca do podkladania 1-2 na dobe, ale po kupnie
          dobrej jakosci wegla i potestowaniu zebca okazalo sie, ze jedno
          wiadro wegla przy odpowiednim ustawieniu dostepu powietrza wystarcza
          na 12-14 godzin, co absolutnie nas zadowala i pozwala na
          przeznaczenie kasy na cos innego

          > Zastanawialam sie ostatnio czy kazdy kupujacy tzw domek na wsi-
          > kupuje tez tzw ziemie rolnicza,czy przenosiny na wies dla
          wiekszosci
          > oznaczaja uprawe roli?
          my kupujac dom, niejako w prezencie dostalismy te 5 ha ziemi, po
          prostu to bylo wszystko co miala wlascicielka, a dzieciom zalezalo
          na szybkim pozbyciu sie klopotu (oddawali mame do DPS-u), nasze
          wymagania skupialy sie do posiadania sporego podworka, gdzie psy
          mogly by miec szanse wybiegania sie, a my miejsce do rekreacji

          > I z czego zyc zawodowo? Jezeli nie chce sie dojezdzac iles
          > kilometrow (lub po prostu nie ma na to szans)?
          > Jaki pomysl na utrzymanie sie na wsi?
          przyszlosciowo myslimy o agroturystyce i uprawie np. borowki
          amerykanskiej, malej pasiece i zbieraniu miodu (mieszkamy blisko
          lasu), w marzeniach jest rowniez posiadanie koni i prowadzenie
          hipoterapii np.

          jak bedzie dalej czas pokaze, ja jestem dobrej mysli tfu tfu
          • mimbla.londyn Re: Mimbla... 05.11.07, 20:58
            Witaj!

            Madziak napisala:
            myslimy o (...) malej pasiece i zbieraniu miodu (mieszkamy blisko
            > lasu),


            Maaaaadziak!
            Jak ja Ci zaaaaazdraszczam ;))))))))))))))))
            w pozytywnym sensie.
            Zycze Wam z calego serca,zeby wszystkie plany i marzenia udalo sie
            zrealizowac. Trzymam kciuki za Was!

            Aha,najwazniejsze: bardzo Cie podziwiam za odwage i wytrwalosc.


            Pozdrawiam

            Mimbla(pod wrazeniem)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka