Dodaj do ulubionych

Do asia525

29.12.08, 22:31
Cześć asia525.
Zadałam to pytanie w moim wątku, ale mogło zostać niezauważone, a
ciekawi mnie, jakie są Twoje doświadczenia w walce z bb, bo
wnioskuję z Twoich wpisów, że masz takowe.
Nie znalazłam na forum Twojej historii, a myślę, że byłaby to
wartościowa informacja nie tylko dla mnie, gdybyś opisała, jak długo
się leczysz / leczyłaś, czym, jakie są efekty, jeżeli oczywiście
zechcesz podzielić się tymi informacjami na forum.
Dzięki i pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • asia525 Re: Do asia525 30.12.08, 21:52
      Witaj! Pytania rzeczywiście nie zauważyłam, przepraszam.
      Ja zachorowałam 4 lata temu, leczyłam się dwukrotnie, I raz przez ok. 7 m-cy, z
      czego 6 m-cy brałam ceftriaxon dożylnie, było to leczenie z dwoma przerwami i
      pojedynczym antybiotykiem. Nie wszystkie objawy ustąpiły w trakcie leczenia, ale
      poprawa była tak ogromna, że mnie zupełnie usatysfakcjonowała. Miałam dodatni
      test Elisa i WB i klasie IgG .

      Po ok. 1-1,5 roku względnego zdrowia objawy, które nie do końca ustąpiły zaczęły
      sie nasilać, pojawiły się nowe, generalnie - borelioza od początku. Ponieważ
      ciągle miałam wątpliwości co do mojego rozpoznania trafiłam na neurologię celem
      diagnostyki. Tam w badaniu płynu m-rdz. miałam podobnie jak we krwi dodatnie
      p-ciała w klasie IgG. Wtedy leczyłam się juz leczeniem skojarzonym przez 14
      m-cy, zakończyłam leczenie wcześniej niz chciałam, bo musiałam, długo potem
      leczyłam grzyba - kilka m-cy. Od tej pory - minął rok jestem zdrowa, miałam
      dwukrotnie coś na kształt nawrotu - pojawiały sie dolegliwości, jakie miałam
      podczas choroby, brałam od razu 1 antybiotyk i te drobne dolegliwości ustępowały
      w ciągu 2-3 dni, a antybiotyk brałam krótko, maksymalnie 8 dni. Pozdrawiam smile
      • cez777 Re: Do asia525 30.12.08, 22:04
        Super, dzięki wielkie!smile
        Co do grzybicy, to miałaś ją potwierdzoną wynikami badań? Jeżeli
        tak, to jakimi?
        • asia525 Re: Do asia525 31.12.08, 04:14
          Nie, nie robiłam badań, opierałam się na objawach i na reakcji na leki p/grzybicze.
          • sylm8 Re: Do asia525 02.01.09, 20:03
            Witaj Asiusmile
            Pouczająca historia - 7 mcy leczenia i nawrót sad
            - myślisz, że to było za krótko, czy raczej chodzi i monoterapię ceftriaxonem?
            Byłabym skłonna przychylać się do tego drugiego, ze względu na całkowity brak
            działania na formę bez ściany komórkowej, ale ciekawa jestem Twojej opinii.
            To fakt że poprawę daje dużą i szybko.
            Ja brałam go dwa miesiące, ale sądzę że cała poprawa którą poczułam wyraźnie
            pojawiła się w ciągu 2, no może 3 tygodni, a potem już nie czułam różnicy.
            Ale ja nie jestem dobrym obserwatorem swojego ciała.
            • asia525 Re: Do asia525 02.01.09, 22:00
              Witaj smile
              Zdecydowanie chodzi o monoterapię ceftriaxonem. Mi on pomagał do samego końca,
              poprawa nie była może taka szybka, (u mnie było dużo tego do poprawy smile), ale
              zdecydowanie widoczna i odczuwalna. Nie brałam do niego niestety nic na cysty no
              i nic na formy bez ściany komórkowej. Dlatego był nawrót i to dość szybko. Mam
              nadzieję, że teraz będzie lepiej smile
              • cez777 Re: Do asia525 02.01.09, 22:37
                Asiu, a możesz jeszcze coś napisać o swoich objawach?
                Z tego, co pamiętam miałaś przeciwciała w klasie IgG, czyli to
                raczej nie była świeża infekcja. Po jakim czasie od wystąpienia
                pierwszych objawów podjęłaś leczenie?
                • asia525 Re: Do asia525 03.01.09, 17:12
                  Chorowałam prawie rok zanim ktokolwiek wpadł na to, że to może być borelioza.
                  Wtedy zrobiłam testy - to był chyba 2003 rok i właśnie IgG było dodatnie w
                  Elisie i WB i wtedy zaczęłam się leczyć. Objawy - chyba szybciej byłoby wymienić
                  te, których nie miałam. Nie były typowe dla boreliozy. Były dziwne. Zaczęło się
                  od duszności, męczenia się przy byle wysiłku i przewlekłego zmęczenia. Potem
                  doszły wędrujące bóle stawów rąk i nóg, zapalenie stawu biodrowego, kołatania i
                  bóle serca, tachykardia, zasłabnięcia, zwyżki ciśnienia, bóle głowy, zawroty
                  głowy, zespół bólowy kręgosłupa. Tyle pamiętam. Nie zatrzymuję tego zbytnio w
                  pamięci, nie chcę pamiętać, za bardzo wtedy źle się czułam. Podejrzewam u siebie
                  boreliozę wrodzoną. Nigdy nie ugryzł mnie kleszcz, nie miałam też rumienia przed
                  leczeniem. Piękny typowy boreliozowy rumień pojawił się u mnie w trakcie leczenia.
                  • nataszkam Re: Do asia525 03.01.09, 17:15

                    Asiu, a czy wystapienie tych objawów czy rozwój choroby, poprzedził
                    u Ciebie jakiś np. stres, inna choroba, może podanie sterydów?
                    Pytam, bo widzę jakąś prawidlowośc u osób, które nie pamiętają
                    kleszcza i/ lub nie miały rumienia, a może wchodzić w grę borelioza
                    wrodzona...
                    • asia525 Re: Do asia525 04.01.09, 03:40
                      Masz rację - zarówno pierwszy jak i drugi rzut choroby był u mnie wywołany
                      bardzo silnym stresem.
                      • cez777 Re: Do asia525 04.01.09, 10:09
                        Kiedyś czytałam na Lymenecie, że ludzie nawet w ten
                        sposób "testują", czy już się pozbyli bartonelli obserwując, czy
                        objawy powracają pod wpływem stresu, więc coś chyba w tym jest.
                        • asia525 Re: Do asia525 04.01.09, 13:28
                          Chyba wołałabym tak tego nie testować smile
                          • cez777 Re: Do asia525 04.01.09, 14:16
                            W tej chorobie nic mnie już chyba nie zdziwi...wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka