Jeśli był wątek no to trudno

Jestem świeżo po generalnym remoncie i porządkach. Okazało się, ze stosy rzeczy kupowanych lub przywiezionych przedmiotów do czegoś np. koszyczki na przyprawy, piloty czy kubeczki, nawet stoły lub kanapy były bez sensu. Nie chodzi o zużyte rzeczy tylko takie, które pobyły chwilkę i się odstawiło w kąt. Ja pobiłam rekordy w stołach : dwa odnowione przeze mnie, jeden od rodziców, cztery kupione (liczę też tzw. kawowe). Z tej listy obecnie korzystam z trzech .
Trochę żal mi czasu i kasy ale cóż człowiek uczy się na błędach