06.10.11, 21:06
potrafiłyby przestawić się na tamte czasy?wink
Mam na myśli zaopatrzenie w sklepach. "Przyjemność" stania w kolejkach po kilka, a nawet po kilkanaście godzin. Itp,itd.
wyborcza.pl/1,75404,10413628,Nasz_maly_PRL.html?as=1&startsz=x
Obserwuj wątek
    • anu_anu Re: Czy WDPD 06.10.11, 22:24
      W 80 roku miałam 21 lat więc pamiętam te kolejki i jeszcze parę lat wcześniejszego dobrobytu w wydaniu Gierka.
      Ale nie znosiłam stania w koljkach. Wydaje mi się, że ludzie teraz idealizują tamte czasy.
      • ja.dorcia Re: Czy WDPD 06.10.11, 23:42
        Kolejek ogólnie nie lubię... Ale na całą resztę chętnie bym się zamieniła:
        Obecnie w sklepach irytuje mnie, że wszędzie konserwanty, chemia, ciuchy w 90% przypadków wszystko sztuczne materiały, a jak już nie sztuczne, to kosztuje nie wiadomo ile... aż doszło do tego, że niektóre stare ciuchy po mamie, czy ciotce, które jakimś cudem ocalały na dnie szafy, są normalnie świętością - jednak może i towarów było mało w sklepach, ale jakościowo już to była naprawdę wysoka półka w porównaniu z tym, co jest obecnie w sieciówkach.
        Chętnie bym się wybrała na zakupy do Mody Polskiej po prawdziwą, zamszową kurtkę...
        Chętnie bym wyszła z pracy o tej 15 czy 16 z przekonaniem, że komórek nie ma a telefony w domach to rzadkość, i nikt nie będzie po godzinach zawracał głowę o jakieś na już teraz potrzebne duperele...
        Podejrzewam też, że wiele osób pracujących w handlu bardzo by chciały powrócić do takich godzin otwarcia sklepów, jakie były wówczas...
        Gdyby nie te kolejki, to chyba i pochody pierwszomajowe by mi nie przeszkadzały (no i jeden długi weekend więcej w czasie wakacji) wink
        Do tego mniejsze korki na drogach - mniej samochodów...
        Brak parkanów na osiedlach w poprzek najkrótszej drogi na pocztę wink

        No... ogólnie wiadomo - wszystko ma swoje plusy i minusy, i módlmy się, żeby te plusy nie przesłoniły nam minusów, ale jednak - czemu trudno zaprzeczyć - żyło się wtedy wolniej, spokojniej i miało się więcej czasu dla siebie nawzajem... przynajmniej ja to tak odbieram smile
    • niebieskaa4 Re: Czy WDPD 07.10.11, 09:47
      Przeważnie jak patrzymy wstecz to z uśmiechem, nostalgią, rozrzewnieniem..... Nawet niezbyt miłe dla nas zdarzenia zmieniają koloryt i wspominamy je z uśmiechem. Ludzie mieli więcej czasu ? Może mniej go spędzali w pracy państwowej ale po 8 godzinach pędzili na fuchę, do kolejki, po dzieciaka bo przedszkole do 15 tylko czynne.Kto miał choć kawałek ogródka albo działkę pracowniczą to uprawiał. Hodował drób, króliki.A wszystko po to aby jakoś przeżyć i na to wszystko był potrzebny czas. Nie było pampersów, gotowych zupek ba nie było nawet mleka w proszku dla dzieci!!!!!!! Pranie pieluch, zdobycie proszku poza wysiłkiem to też czas. A telefony - u mnie w dzielnicy był jeden - u pana wojskowego odległość około 20 minut szybkim marszem. Gdy trzeba było wezwać pogotowie a zdarzało się to dosyć często sąsiedzi biegali do owego pana piątek, świątek a on dzwonił. Ile razy karetka nie zdążyła? Albo to ,że równowartością pensji był dobry odkurzacz a pralka to 10 pensji. Oczywiście plus łapówka za inf gdzie i kiedy dostawa żeby zająć kolejkę. Towary owszem były lepszej jakości ale ceny z pewexu czy mody polskiej dla większości nieosiągalne. Takie są moje wspomnienia jako dziecka , nastolatki i młodej mamy. Dobrze ,że jako młoda mama cieszyłam się tym "czasem" i innymi luksusami przypisywanymi tamtemu okresowi krótko. Nie chciałaby,że te czasu wróciły i nikomu tego nie życzę.
    • dolmadakia Re: Czy WDPD 07.10.11, 09:50
      Ja też nieźle pamiętam tamte czasy./zaczęłam chodzić wtedy do LO/W kolejkach nie staliśmy,bo mama uważała,że to ogłupiające.Zawsze coś w domu było do jedzenia,zawsze coś się mamie udawało upolować a jak nie to kupowała w komercyjnym /dobrze zarabiała/ Uważała,że szkoda zdrowia na stanie kilka godzin w kolejce po jakieś mięso.Zgadzałam się z nią i nigdy nie narzekałam na nic.Zresztą -nie pamiętam,żebyśmy jadali jakoś źle i mało.
      Teraz jest w sklepach cudnie-kłopot tylko z wyboremsmile No i na pewno to jedzenie jest "sztuczne",ale za to jest olbrzymi wybór i obiad można skomponować w parę chwil,
      Co do reszty-na pewno żyło się spokojniej,wolniej i zdrowiej. Były głębsze więzi międzyludzkie-ludzie sobie pomagali,mimo braku takiej komunikacji jak dziś.Było bezpiecznie-na ulicach, i w sensie socjalnym-każdy miał pracę,jakieś renty,zapomogi etc.
      Ale nie chciałbym wrócić do tamtych czasów-cieszę się ,że moje dzieci znają tylko wolną Polskę,pełne sklepy,zwiedzają świat i mają mnóstwo wyborów.
      Jedyne czego mocna żałuję to poziom nauczania-dziś jest żenującysad
      • dolmadakia Re: Czy WDPD 07.10.11, 10:00
        A ! i jeszcze komórki- początkowo wydawało mi się czymś kapitalnym mieć taki telefonik w kieszeni i sobie móc zadzwonić gdzie chcę i kiedy chcę.Wysłać smsa. Teraz coraz częściej jest dla mnie przyczyną niepokoju.Rodzice coraz starsi,w pracy coraz bardziej nerwowo,nawet jak mąż dzwoni to się boję,że coś się stało.Mąż ma własną działalność-bez tego byśmy nie mieli ślicznego domku,samochodów,wakacji za granicą-i na pewno w tamtych czasach by tego nie miał.Ale cały czas pod telefonem,każdy tel.z jego pracy jest dla mnie stresemsad ale tylko ja jestem taka nerwowa,on ,na szczęście niesmile
        Te niektóre dobrodziejstwa tak jakby obracały się przeciwko nam.No i jeszcze dzieci i młodzież-może już jestem stara,ale ...kiedyś ludzie bardziej się starali wychować dobrze swoje dzieci,pilnowali ich.Mniej było przemocy.Teraz...same wieciesad
        • azjaodkuchni Re: Czy WDPD 07.10.11, 11:10
          Na edziecku na ten sam temat dyskutowałam smile
          Po obejrzeniu materiału filmowego odnoszę wrażeni, ze to zabawa dużych dzieci. smile Kiedyś politycy bawili się w życie za minimum socjalne Ci się bawią w PRL przy współpracy gazety która opisze przygody tylko w papierowym wydaniu czyli sprzedaż wzrośnie.
        • gazeta_mi_placi Re: Czy WDPD 07.10.11, 12:05
          >ż jestem stara,ale ...kiedyś ludzie bardziej się starali wychować dobrze swoje dzieci,pilnowali ich...

          To prawda.
          Jak dziecko w miejscu publicznym było niegrzeczne dowolny człowiek mógł zwrócić mu uwagę, a matka dziecka jeszcze mu przytakiwała.
          A teraz jak zwrócisz uwagę albo krzywo popatrzysz tylko to nie dość, że matka dziecka i tak dziecku nie zwróci uwagi bo "to tylko dziecko i ma prawo przechodzić burzliwie bunt 2-5 latka" to jeszcze na innych wyleci z japą.
          Dzieci były dużo mniej rozpuszczone, lepiej wychowane a jednocześnie bardziej samodzielne.
          A dzisiaj dla 10-latka prawdziwą wyprawą survivalową jest samodzielne pójście do kiosku 200 metrów od domu, he he...
    • gazeta_mi_placi Re: Czy WDPD 07.10.11, 12:00
      Pamiętam jak przez mgłę jak stałam z Babcią po papier toaletowy, ale chyba nie ot tak sobie tylko był w tym jakiś cel (chyba jak było się z dzieckiem to dostawało więcej rolek? ) i raz po cukier, to już lepiej pamiętam, rok 88 albo 89.
      Były dwie duże kolejki, jedna dla uprzywilejowanych, druga zwykła.
      Starsi ludzie nosili ze sobą składane krzesełka. Panie tam pracujące były bardzo niemiłe. Potem był już wolny rynek, Panie owe dalej pracowały w tym samym sklepie (ale już inaczej wyposażonym i bez kolejek), ale uczciwie trzeba przyznać, że ich zachowanie pozostało bez zmian big_grin
      Pamiętam też opowieści, że ten zemdlał w takiej kolejce, a jeszcze inny umarł w kolejce po kawę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka