Dodaj do ulubionych

zapachy do łazienki

23.03.12, 12:44
Jakie polecacie? w kontakt? galaretki w pudełku? czy może psikacie?
Mam małą łazienkę, do tej pory mieliśmy mechaniczną wentylację, ale kominiarz kazał zdjąć. W związku z tym w łazience "stoi" powietrze. Do tego stoi kocia kuweta, a sąsiad pali w toalecie papierosy i wszystko wlatuje do nas wentylacją. Czasami jest więc mało przyjemnie uncertain szukam czegoś skutecznego i przyjemnego...
Obserwuj wątek
    • robitussin Re: zapachy do łazienki 23.03.12, 13:25
      brytf-anna napisała:
      > Mam małą łazienkę, do tej pory mieliśmy mechaniczną wentylację, ale kominiarz k
      > azał zdjąć.

      Albowiem? Zarówno w starym mieszkaniu, jak i obecnie w domu mam mechaniczną wentylację w łazience i WC i nigdy żaden kominiarz się do tego nie czepiał, a przeglądów miałam już sporo.

      A w temacie - najskuteczniejsze tylko takie do kontaktu. Galaretki wysychają za szybko, spray działa chwilowo. Natomiast jakiś czas temu w Lidlu były odświeżacze w postaci butli z płynem, z której to butli wystawał taki a'la knot. I powiem szczerze, że pomimo dziwnego wyglądu (choć butle były kolorowe i nawet dość estetyczne) to się również sprawdzało. Niestety nie wiem, czy to jeszcze istnieje.
      • pitahaya1 Re: zapachy do łazienki 23.03.12, 14:09
        robitussin napisał:


        > Albowiem? Zarówno w starym mieszkaniu, jak i obecnie w domu mam mechaniczną wen
        > tylację w łazience i WC i nigdy żaden kominiarz się do tego nie czepiał, a prze
        > glądów miałam już sporo.
        >

        Albowiem:

        dziennik.dziennikbudowy.pl/Ekspres.nsf/n/1A6FE867B90B9F89C1256F120042F4C4?OpenDocument&View=n&Cat=ap&Count=10
        Rozdział 5 i 6.
        • pitahaya1 Re: zapachy do łazienki 23.03.12, 14:14
          Zapomniałam dodać: dział IV, czyli wyposażenie techniczne budynków
          • robitussin Re: zapachy do łazienki 23.03.12, 14:44
            No nie wiem - jak pisałam, przeglądy mam co rok - nikt w ogóle nawet się nie zająknął. I nie chodzi o to, że przychodzą i mówią - wie pani, nie wolno, ale przykmnę oko. Po prostu widzą i nie reagują. Czyli wygląda na to, że wszystko gra.
            Może to, co mam jest akurat dozwolone? A mam wentylator elektryczny, montowany w przewodzie wentylacyjnym - sztuk dwie, w łazience i WC. Inna sprawa - gdzie i jak sie wobec tego takie wentylatory się montuje, jeśli jak wół na nich napisano, że do łazienek i przewodów wentylacyjnych? W okno mam sobie wstawić? wink
            • brytf-anna Re: zapachy do łazienki 23.03.12, 15:09
              Chyba można je montować, ale w wysokich pomieszczeniach, czy coś smile Wszystko jest w tych przepisach, ale nie chce mi się czytać.
              U nas też wisiało toto ze 4 lata i na wszystkich przeglądach było ok. Dopiero w tym roku zwrócili uwagę. Widać, jakie szczegółowe są przeglądy... Przewód wentylacyjny w kuchni też mam zapchany już dobrych parę lat (w ogóle nie ciągnie, prawdopodobnie zatkał się jak poprzedni właściciele remontowali mieszkanie 6 lat temu...), a przeglądy techniczne z zeszłych lat są ok.
              No ale miało być o zapachach do łazienki smile
            • pitahaya1 Re: zapachy do łazienki 23.03.12, 19:06
              W bloku mieszkałam kilka lat. Przeglądy miałam regularnie co rok. Wentylator mechaniczny zamontowali poprzedni właściciele.
              Wiem, że ze dwa lata przed moją wyprowadzką zrobiła się jakaś awantura z zapachami i wtedy poszła akcja, że nie wolno. W świetle prawa przy naszej wentylacji nie wolno było takich montować ale...przez mnóstwo lat ludzie od przeglądów takie rzeczy ignorowali.

              Podam przykład inny: od kilku lat mieszkam w domu. W domu jest m.in. piec gazowy. Co roku robię obowiązkowy przegląd z tym, że w tym roku wzięłam innego pana. I co? Ano przegląd trwał kilka godzin, przy czym pan posprawdzał rzeczy, które powinny być ZAWSZE sprawdzane a nigdy nie były. Mimo, że za każdym razem miałam podbijaną książkę przeglądów i jest to wymagane m.in. do ubezpieczenia.
              Ot, cala filozofia.
              • robitussin Re: zapachy do łazienki 24.03.12, 13:49
                To jeszcze pytanie - dlaczego nie wolno? I nie chodzi mi już teraz "bo takie są przepisy" tylko po prostu czym to grozi?
                • pitahaya1 Re: zapachy do łazienki 24.03.12, 17:36
                  Chodzi Ci o blok? Cos mi dzwoni, że przy wentylacji swobodnej te zapachy same powoli sobie lecą w gorę. Przy wymuszonej a tym samym szybszej, zapachy sa wpychane do mieszkań powyżej Twojego, lub może i poniżej. Ale tu się nie znamsmile Tak mi facet tłumaczył. Może gdybyście wszyscy mieli te mechaniczne, problemu by nie było.
                  Z tego co mi ten pan tłumaczył wynika, że zapachy z mojego mieszkania byłyby wtłaczane nie do komina i do góry, lecz do najbliższego otworu, czyli do mieszkania.
        • wadera3 Re: zapachy do łazienki 23.03.12, 20:54
          Z tego co podałaś jako przykład nie wynika nic takiego, że "albowiem nie można".
          Przez 20 lat miałam wyciąg mechaniczny (pierwsze piętro we wieżowcu) i nikomu, kto sprawdzał wentylację, nie wpadło do głowy zwrócić uwagę na ten temat.
          Nie podejrzewam, że każdy "przymykał oko", no bo w imię czego?
          I w ogóle jaki miałby być powód, że nie mogę we własnej chałupie założyć sobie wyciągu, jeśli przewody są drożne?
          • klara551 Re: zapachy do łazienki 23.03.12, 21:31
            A z tego powodu,że przy wentylacji grawitacyjnej w budynku wielorodzinnym gdy nie każde mieszkanie ma swój przewód, jak ty sobie podłączysz mechaniczną to twoje zapaszki wylecą w najbliższym mieszkaniu podłączonym do tego samego przewodu gdy sąsiad otworzy okno. i sąsiad na 3,5,7 piętrze będzie złorzeczył na kogoś kto gotuje kapuchę. Z tego samego powodu nie można na kolejnych piętrach podłączać przewodów spalinowych do tego samego kanału.
            • wadera3 Re: zapachy do łazienki 23.03.12, 22:07
              Bez podłączania czegokolwiek czuję balkonem, klatką schodową i oknami co kto gotuje(a u mnie jakieś dziwne rzeczy ludzie jedzą), i kto smaży na starym, przepalonym olej, czy zjełczałym smalcu. Wiem kto zamawia śmierdzącą "chińszczyznę", albo piątą w tym tygodniu pizzę, czy nie mniej śmierdzącego niż chińszczyzna - kebaba.
              Nie potrzebny do tego wyciąg, bo smród czuję w całym mieszkaniu, więc ów argument kompletnie do mnie nie przemawia.
              Kierując się waszymi "zaleceniami" powinnam co najmniej kilka razy w tygodniu zastukać do sąsiadów i poprosić o zmianę menu - bo mi śmierdzi (a jestem bardzo, bardzo węchowcem), tak bardzo, że nieraz po sąsiedzkich "zapachach" boli mnie głowa, a jak już dowalą czymś extra, to i żołądek.
              Ponieważ muszę to znosić, oczekuję, że i moje zapachy sąsiedzi będą tolerować, skądkolwiek by się nie wydobywały.
              • horpyna4 Re: zapachy do łazienki 15.05.12, 11:24
                Po prostu w ramach oszczędności jest jeden ciąg wentylacyjny dla wszystkich mieszkań w jednym pionie. Jeżeli ktoś wtłacza szybciej swoje smrody wentylatorem, to więcej ich wyłazi innym, bo przewód zbiorczy nie nadąża w przypadku wentylacji grawitacyjnej. A jeżeli jest w dodatku piecyk gazowy, to wdmuchiwane są spaliny gazowe do sąsiadów, którzy mogą się nimi podtruć. Dlatego właśnie nie wolno montować własnych wiatraków do zbiorczego ciągu.

                Przy osobnej wentylacji dla każdego mieszkania nie ma takich problemów. Jeżeli jest wentylacja mechaniczna, to na ogół ciągnie przyzwoicie. A jeżeli nawet kiepska grawitacyjna, to wtedy można podłączyć własny wentylator, bo nikomu się nie zaszkodzi.
            • robitussin Re: zapachy do łazienki 24.03.12, 13:55
              > A z tego powodu,że przy wentylacji grawitacyjnej w budynku wielorodzinnym gdy n
              > ie każde mieszkanie ma swój przewód, jak ty sobie podłączysz mechaniczną to two
              > je zapaszki wylecą w najbliższym mieszkaniu podłączonym do tego samego przewodu
              > gdy sąsiad otworzy okno.

              Przy wentylacji grawitacyjnej zapaszki wchłaniają się w ściany przewodu? Żartuję oczywiście, a poważnie pytam - jaka to za różnica? Ciąg przy mechanicznej i grawitacyjnej ma dokładnie ten sam kierunek (a w każdym razie logicznie, że powinien mieć, bo inaczej OKDR taką wentylację), tylko siła ciągu inna. Nie ma to jednak większego wpływu na to, czy sąsiad poczuje Twoją kapustę czy nie. Przy mechanicznej po prostu poczuje ją wcześniej. Problem więc nie w rodzaju wentylatora, ile w budowie przewodów.
          • drugi.dwukropek Re: zapachy do łazienki 15.05.12, 08:21
            wadera3 napisała:
            > I w ogóle jaki miałby być powód, że nie mogę we własnej chałupie założyć sobie
            > wyciągu, jeśli przewody są drożne?

            A dlatego, że zaburzasz działanie wentylacji grawitacyjnej (a taką w bloku z pewnością macie).
            A owe zapachy, o których wspomniano, to tylko efekt uboczny, namacalny można powiedzieć.
            O szczegółach w wujku google poczytaj.
            Niewiarygodne, że ludzie w dzisiejszej dobie nie posiadają elementarnej wiedzy i na dodatek wykazują taką ignorancję.
    • hela6 Re: zapachy do łazienki 24.03.12, 09:05
      No i wszystko jasne skąd mamy cudze smrody. Z wentylatorów. Wiec i my kupujemy bo nam śmierdzi i mamy bal.
      A wystarczy rozszczelnić okna drogie Panie, zadbać o otwory we drzwiach łazienki, zdemontowawszy siatki w kratkach wentylacyjnych i ciąg jak ta lala. Szkoda tylko że kominiarze o tym nie wspominają. Jeśli nie pomoże to zgłosić do administracji oniedrozność komina a nie mówić ze "zawalony" i żyć z tym dalej. W trudniejszych przypadkach kominiarz może nakazać zarządcy podnieść komin.
      • wadera3 Re: zapachy do łazienki 24.03.12, 09:46
        Nie wszystko tak jasne , jak Ci się wydajesmile
        W tej chwili nie mam wyciągu(czego bardzo żałuję), a smrody sąsiedzkie muszę wąchać. Więc widać jasno, jak na dłoni, że wyciągi nie mają z tym nic wspólnego. Dodam, że u syna w UK każde mieszkanie( w jego bloku) jest zaopatrzone w wyciąg, standardowo wbudowany i włączający się samoistnie(nie wiem według jakich o parametrów i kryteriów) i nikomu nic nie śmierdzi.
        W poprzednim mieszkaniu z (wyciągiem) część mieszkańców miała te wyciągi - część nie, i nigdy nie słyszałam(a to był bardzo "dobrosąsiedzki" wieżowiec) żeby komuś z naszych wyciągowych mieszkań śmierdziało w domu.
    • ookaa Re: zapachy do łazienki 24.03.12, 18:02
      To ja wrócę do tematu, czyli zapachów do łazienki wink. Przetestowałam ich wiele. W zależności od ceny, jedne pachniały dwa, trzy dni, inne tydzień... Te lepsze, markowe mimo że są drogie, nie gwarantują długotrwałych doznań zapachowych, no może te do kontaktu. Teraz robię tak, że kupuję olejki zapachowe (po ok. 7 zł) i wlewam do starego pojemnika od odświeżacza do kontaktu. Mój pojemnik ma regulację intensywności zapachu. Zwykle jedna buteleczka olejku starczy mi na jakieś 3 miesiące. I naprawdę go czuć. W ubikacji natomiast używam przyklejanych do wnętrza muszli krążków Duck. Mają tak wyraźny (i przyjemny) zapach, że przenika on mimo zamkniętej klapy od sedesu. Pachnie, póki się krążek nie spłucze.
      • mitta Re: zapachy do łazienki 24.03.12, 19:11
        Te wszystkie odświeżacze mają jedną zasadniczą wadę - ich zapach nakłada się na smrodek, który chcemy zagłuszyć i powstaje niezbyt przyjemna mieszanka. I, oprócz naturalnych olejków, są to sztuczne, chemiczne twory, które mogą wywoływać nawet alergię. Zrezygnowałam z ich używania, bo nie mam zamiaru oddychać tym czymś, a poza tym szybko zaczął mi przszkadzać ich zapach. A próbowałam wielu środków (mam trzy koty), także tych reklamowanych jako pochłaniacze brzydkich zapachów - nie zauważyłam różnicy. Wolę otworzyć okno.
        • brytf-anna Re: zapachy do łazienki 24.03.12, 23:09
          Dzięki dziewczyny za pomysł z olejkami i dyskusję o wentylacji - bo z tym też mam problem i wiele mi wyjaśniłyście smile
          Faktycznie, smrodek papierosowy od sąsiada czuję, odkąd zdjęliśmy mechaniczną wentylację... Więc może on też taką ma, i jak sobie jara to włącza i fru - wszystko ląduje u nas w łazience. Jeżeli mieszkam na 12 piętrze, to śmierdziuch prawdopodobnie z 10?...
          Wietrzyć nie za bardzo się da, bo w łazience nie ma okna, więc pootwieranie w innych pomieszczeniach mało daje. Spróbuję chyba te olejki, bo te chemiczne zapachy też mnie męczą na dłuższą metę.
        • a-ga12 Re: zapachy do łazienki 18.04.12, 11:57
          Polecam profesjonalne olejki zapachowe www.clearstore.pl/index.php?do_search=true, ładnie pachną, długo się utrzymują i likwidują nieprzyjemne zapachy
          • a-ga12 Re: zapachy do łazienki 18.04.12, 11:59
            Poprawny link to www.clearstore.pl/kala-chanti-profesjonalny-olejek-zapachowy-o-dlugotrwalym-dzialaniu-100-ml-p2709.html
            • kr_ka_11 Re: zapachy do łazienki 18.04.12, 12:20
              polecam zapachy z serii yankee candle, najbardziej lubię clean cotton, green grass i beach walk. zapachów jest od groma więc napewno znajdziesz coś dla siebie smile
            • aaaga15 Re: zapachy do łazienki 15.05.12, 07:58
              Ja polecam olejki na www.e-kalia.pl/olejki.html bardzo duży wybór zapachów w atrakcyjnej cenie smile
    • gazeta_mi_placi Re: zapachy do łazienki 15.05.12, 11:41
      Kupić kuwetę krytą i regularnie wymieniać żwirek.
    • agata_christie Re: zapachy do łazienki 15.05.12, 15:30
      Wszystko to trochę prawda a trochę nieprawda.
      Faktycznie, wiatrak podłączony do wspólnego przewodu wtłacza więcej zapachu do mieszkań sąsiadów niżby tam przyfrunęło bez tuningu. Ale to nie tylko chodzi o zapachy nieszczęsnej kapuchy, która "i tak śmierdzi".

      W wentylacji nie chodzi tylko o to, żeby powietrze uciekało, chodzi o cyrkulację, tzw. cug, czyli można powiedzieć miniprzeciąg. Jak się nie ma swojego przewodu i podłącza do wspólnego wymuszony wywiew to się ten cały system zaburza. Nie tylko nasze powietrze włazi do sąsiada ale jego własne nie mogąc "lecieć pod prąd" zostaje w jego mieszkaniu.

      Poza tym nawet jak ma się własny przewód to ok, wiatrak w łazience można przypiąć ale wyciąg kuchenny to już nie bardzo. Trzeba by mieć w kuchni dwa przewody, bo jeden powinien być odkryty cały czas. Wyciąg działa tylko wtedy jak jest włączony a w pozostałym czasie co, całkiem bez wentylacji? Grzyb moim zdaniem jak nic, zwłaszcza że kuchnie zwykle są od północy lub wschodu. Nie można wlotu do przewodu zatkać na zawsze rurą okapu, "kratka" w ścianie w kuchni musi być i koniec, moim zdaniem.

      W nowych budynkach jest to już po nowemu często przemyślane ale najgorzej i tak jest tam, gdzie to wszystko było budowane ze świadomością nieszczelnych okien na które można się było wkurzać że wieje, ale wymuszało to obieg powietrza, można sobie było darować wietrzenie smile. Teraz się powstawiało plastiki, mikroszczelina nie bo ciepło ucieknie więc w środku się robi jak w foliowej reklamówie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka