kubissimo
07.03.11, 19:07
juz myslalem, ze bedzie to nudny odcinek o niczym, ale pod koniec zaserwowali solidny twist.
oczywiscie dosc absurdalny, bo nie wiem czy ktos moze byc tak doprowadzony do ostatecznosci, zeby sie zabic tylko po to, zeby dac nerke prawie obcej osobie, ale niech im bedzie. No i pytanie czy w takim razie Susan dostanie caly komplet czy tylko jedna, a druga da np. Dickowi (ktory w magiczny sposob tez bedzie pasowal)
samo poszukiwanie dawcy w formie imprezy z jednej strony zabawne, i takie desperatkowate w starym stylu, ale z drugiej jednak troche niesmaczne. Chyba nikt nie powinien byc wciagany do akcji "oddawaj nerke". Zreszta sam nie wiem.
Zaskakujaco podobal mi sie dzis watek Susan. Bo omineli latwe lzy, a po drugie sam wyjazd do parku byl nienachalnie zabawny (dzis mialem podobnego, seryjnego pecha, wiec moze dlatego do mnie to przemowilo). No i Mike wygladal jakos lepiej niz przez ostatnie kilka lat. Dziwne :)
Watek z Gaby przewidywalny, ale fajny. Bardzo lubie Juanitę, wiec fajnie, ze sie pojawila (niezmiennie drazni mnie brak Celii w zyciu Solisow, az tak bardzo nie ma nia pomyslu? No to po co im dali dwie corki, jedna by wystarczyla.)
Lynette tez przewidywalna i (o dziwo) nudna, ale podobala mi sie reakcja na prezent Renne:
Expensive, fragile, pointy... if only it were flammable.
:)))