kalmia
05.11.07, 10:14
Cudowny odcinek, bardzo wzruszający. Jeden z lepszych wg mnie i ta
piękna muzyka na końcu..
W końcu narodziny dziecka Danielle, super scena po porodzie (Bree +
Danielle), szkoda tylko że wtajemniczyony w sprawę został Adam.
Wspaniały koniec odcinka kiedy doktor przynosi dobre wieści Lynette.
Wredna Eddie, mam nadzieję że to ona zgninie jak nadejdzie huragan :D
Wątek Susan, Mike'a i jego ojca jakoś zszedł na boczny plan, w
świetle tych wszystkich wydarzeń słabo mnie zainteresował.
No i czekam na ciąg dalszy, co zrobi victor ? Chyba nie zabije
Carlosa ? :) Ojj będzie się działo oj będzie