05.01.09, 23:43
1. O co chodziło Lynette? To była tylko próba szantażu (udana nota
bene) czy rzeczywiście miała jakiś scenariusz dla pana własciciela
spalonej knajpy przeznaczony?

2. Gaby nagle się przypomniało o jodze.

3. Carlos jeszcze gorzej niż Tom się zachowuje.

4. Wyprowadzenie sióstr McCluskey w TAKIM momencie - cofnięcie się w
historii telewizji o jakieś 50 lat.

5. A już była szansa, że Susan zniknie na jakiś czas:D
Obserwuj wątek
    • wytrwala Re: 5x11 06.01.09, 12:39
      no kiepawo, kiepawo. Lynette - to raczej byl tylko szantaz, proba
      wplyniecia na syna. A tak ogolnie odcinek bardzo slaby, mozna bylo
      sie domyslec ze teraz wymysla mamuske narzeczonego Andrew. To sie
      juz robi nudne ;) jak nie bogata nachalna staruszka od gaby, to
      susan i zwiazek katherine i mikea, teraz bree i ta ruda tesciowa -
      moda na sukces ;)
      • agni26 Re: 5x11 06.01.09, 13:20
        A mnie się odcinek podobał, bo odsłonił inne twarze niektórych
        postaci. Demoniczna Lynette, takiej jej nigdy nie było. Zdesperowana
        i gotowa na wszystko:) Niespodziewane wyautowanie Dave`a, tego się
        po Edie nie spodziewałam. Intrygantka i kombinatorka staje się
        ostoją prawdy i szczerości. Nieoczekiwana przyjaźn Susan i sąsiada
        geja.
    • sigrid.storrada Re: 5x11 06.01.09, 23:15
      > 4. Wyprowadzenie sióstr McCluskey w TAKIM momencie - cofnięcie się w
      > historii telewizji o jakieś 50 lat.

      chodzi Ci o ten moment kiedy wychodzą z poczekalni doktora?
      Dlaczego to cofnięcie historii telewizji?

      Odcinek niezły (śmieszne perypetie Susan z przyjacielem gejem), ale nie jakiś
      genialny.
      Carlos się źle zachowuje? Mnie bardziej wkurza Gaby. Ona chyba posunie się do
      wszystkiego żeby zdobyć kasę na nowe buciki:/
      • panistrusia Re: 5x11 07.01.09, 16:09
        Ta scena była dla mnie czymś takim, czym byłoby przewrócenie się na skórce od
        banana w komedii - albo jesteśmy w konwencji pastiszu, albo wiemy, że
        współczesny widz już jest wytresowany w wątkach kryminalnych i czegoś takiego
        nie kupi.
    • butters77 Re: 5x11 11.01.09, 00:04
      Scena odcinka:

      "But he's got a few drinks in him,
      He'll bang anything with|a pulse and facial hair."

      czyli reakcja Gaby na tekst o rzucaniu się Lee na cokolwiek z pulsem i zarostem;)))
      • butters77 Re: 5x11 11.01.09, 00:06
        P.S. W przypadku Lynette imho to była ewidentnie tylko prowokacja wobec Prestona.
    • kubissimo Re: 5x11 11.01.09, 15:07
      wedlug mnie to byl dobry odcinek.
      na plus zdecydowanie Bree i (zaskakujaco) Susan. Niemniej nie martwilbym sie,
      gdyby wyjechala do Jacksona, ale wiem, ze tego nie zrobi, wiec po co scenarzysci
      draznia widzow? ;)
      rozmowa Susan z Bobem (ze smiechem Gaby w tle) byla absolutnie cudowna, jednak
      sama Gaby mnie totalnie zirytowala w zwiazku z Carlosem. 5 serii temu wszystkie
      jej problemy zaczely sie od tego, ze Carlos ja totalnie zaniedbywal z powodu
      pracy, a teraz na sile go wpycha w taki sam uklad. Nie lubie pani Solis w trybie
      'spoilt bitch' :/
    • mallina Re: 5x11 18.01.09, 13:14
      pierwszy raz watek Susan mnie nie zdraznil, a nawet przeciwnie -podobal mi sie:)
      scena w kuchni ze smiechem Gaby naprawde ok:)

      Lynette -nie wiem jak to rozwiaza, ale sa w trudnej sytuacji. w dodatku gowniarz
      uwaza, ze rodzicom chodzi tylko o to by mogli dla przyjemnosci zagniatac ciasto
      na pizze!
      a to on ma rozne mozliwosci rozwoju dzieki tej pizzerii..

      Edie taka stanowcza, ale cos nie wydaje mi sie by jej maz nie powrocil

      ja z jednej strony rozumiem Gaby, tu nie chodzi tylko o te nowe buciki, tu
      chodzi o to, ze ona chce troche oddechu, a Carlos jeszcze jest glowa w chmurach.
      mam nadzieje, ze nie poleci ten watek skrajnie -ze Gaby zajmie sie tylko
      zakupami, Carlos praca i jakimis romansami:-))

      najbardziej draznila mnie tesciowa Bree, pewnie takie babska chodza po swiecie:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka